W Babicach miała powstać autostrada. Zostały baraki i wojenne tragedie

W Babicach miała powstać autostrada. Zostały baraki i wojenne tragedie

Turyści idą tędy w stronę skansenu w Wygiełzowie i zamku Lipowiec, mijając miejsce o niemal niewidocznej dziś przeszłości. W rejonie babickiego deptaka stały niegdyś drewniane baraki, a teren otaczały drut kolczasty i wieże strażnicze. Historia tego miejsca wiąże się z planowaną przez Niemców autostradą oraz wysiedleniami mieszkańców okolicznych miejscowości.

  • Z planowanej autostrady zostały betonowe słupy i drewniane baraki
  • Baraki stały się miejscem zbiórki wysiedlanych rodzin

Z planowanej autostrady zostały betonowe słupy i drewniane baraki

W miejscu, gdzie obecnie znajdują się domy i parkingi, Niemcy wznieśli trzy lub cztery drewniane budynki. Miały służyć ludziom zaangażowanym w realizację szeroko zakrojonego projektu drogowego. Planowana trasa miała prowadzić z Niemiec na wschód, aż do Baku, a jej przebieg obejmował także gminę Babice.

„Wszystko zaczęło się od tego, że Niemcy chcieli zbudować autostradę z zachodu na wschód”.

Tak opowiada Mirosław Dudek, pasjonat i znawca lokalnej historii. Jak dodaje, jeszcze kilkanaście lat temu można było znaleźć betonowe słupy wyznaczające przebieg planowanej drogi. Widniały na nich swastyki.

W barakach mieszkali członkowie organizacji Todta. Zajmowała się ona budową obiektów wojskowych oraz dróg uznawanych przez niemieckie władze za strategiczne. Autostrady ostatecznie nie ukończono, ale zabudowania pozostały i szybko otrzymały inną, znacznie bardziej ponurą funkcję.

Baraki stały się miejscem zbiórki wysiedlanych rodzin

Po przerwaniu budowy teren wykorzystano jako punkt zborny dla osób wysiedlanych z Babic, Rozkochowa, Zagórza i innych miejscowości. Ludzie byli zmuszani do opuszczania domów zajmowanych później przez niemieckich osadników. Jak wynika z relacji przywoływanych przez Mirosława Dudka, na spakowanie najpotrzebniejszych rzeczy mieli zaledwie kilka minut.

„To były rodzinne tragedie”.

Baraki znajdowały się na ogrodzonym terenie. Drut kolczasty i wieże strażnicze miały uniemożliwiać opuszczenie miejsca bez zgody pilnujących go osób. Następnie wysiedlonych kierowano na stację kolejową Alwernia Spalona. Stamtąd wywożono ich do polenlagrów – niemieckich obozów przeznaczonych dla Polaków do pracy przymusowej i osadzania ludności.

Dla osób odwiedzających dziś skansen i zamek Lipowiec ten fragment trasy może wyglądać jak zwykła część zabudowy Babic. Z relacji mieszkańców wynika jednak, że po wojnie przez kilka lat nadal stały tu pozostałości baraków. Później zostały rozebrane, a cegły z podbudowy mogły zostać wykorzystane przy wznoszeniu zachodniej części muru otaczającego babicki cmentarz. Source does not explicitly say “mogły” yes some say. Good.

na podstawie: Gmina Babice.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji