Chłodna woda w upały to wybawienie. W najgorętsze dni szklanka wody należy się wszystkim, także klientom urzędów. Woda powinna być wystawiona w miejscach ogólnodostępnych. Z tym jest już różnie. Nie wszystkie nasze urzędy dbają o petentów.
Dystrybutora z wodą na próżno by szukać w Urzędzie Miasta w Chrzanowie. Takiego urządzenia nikt tu nie widział. - Chętnie bym się napił wody, i szukałem dystrybutora, ale nie ma - skarży się Arkadiusz Wąs z Chrzanowa, który załatwiał sprawę w magistracie. W ostatni gorący czwartek, było ponad 30 stopni Celsjusza. - Przecież to obowiązek, by zapewnić wodę w taki dzień.

Sprawdziliśmy. Faktycznie w chrzanowskim magistracie spragniony klient nie napije się wody.
- Tu blisko jest sklepik, proszę iść sobie kupić - informuje pracownica magistratu zapytana o to, gdzie można znaleźć wodę.

Wody nie ma także w starostwie powiatowym w Chrzanowie. I tu spragniony klient nie ma co szukać ochłody. Bez problemu za to wodę dostanie się w chrzanowskim urzędzie skarbowym. Dystrybutor jest tuż koło wejścia. Klienci trzebińskiego magistratu są w komfortowej sytuacji. W urzędzie jest rozstawionych pięć baniaczków z wodą.

- Z tej wody mogą korzystać zarówno urzędnicy jak i nasi petenci - zapewnia Robert Siwek z Urzędu Miasta w Trzebini. Problemu z dostępem do chłodzących płynów nie mają też mieszkańcy powiatów oświęcimskiego i wadowickiego. Tam w większych urzędach stoją ogólnodostępne dystrybutory.
W starostwie powiatowym w Olkuszu baniaczek z wodą jest w głównym holu na dole. Raczą się nią ci, którzy przyszli załatwić sprawę w urzędzie.

Alicja i Mirosław Kocjanowie mają do wypełnienia sporo druków. - Siedzimy tu już godzinę, to skorzystaliśmy - przyznają małżonkowie. Popijają z plastikowych kubków siedząc przy stoliku nad papierami.

Na wodę skusił się też Krystian Rychter z Bukowna, który załatwiał sprawę w wydziale komunikacji.
- Wiele to na pewno nie kosztuje urzędu, a klient czuje się zauważony - przyznaje chłopak.
W olkuskim magistracie w piątek po południu dystrybutor stał w holu głównym tuż przy wejściu, ale wody w nim już zabrakło.

- Zaraz doniesiemy - obiecywała pracownica recepcji po zwróceniu jej uwagi. Po pół godziny wody nadal nie było. W końcu doniesiono. - To tylko mały poślizg. Woda już jest i można z niej korzystać - zapewnia Jarosław Medyński, rzecznik urzędu.

Meteorolodzy zapowiadają upalne dni. Temperatura może przekraczać nawet 30 stopni. "Gazeta Krakowska" czeka na informacje o tym czy w Waszej okolicy urzędnicy wywiązują się w obowiązków dostarczenia wody spragnionym klientom.


Krystian Rychter skorzystał z wody w starostwie w Olkuszu


tekst: Małgorzata Gleń, Magdalena Łysek
zdjęcie: Małgorzata Gleń