„Gra fal” na starej półce w Trzebini. Powieść o chaosie, który płynie

„Gra fal” na starej półce w Trzebini. Powieść o chaosie, który płynie

FOT. Miejska Biblioteka Publiczna w Trzebini

Na jednej ze starych półek Biblioteki w Trzebini czeka książka, która nie starzeje się razem z papierem. „Gra fal” Kazimierza Przerwy-Tetmajera to opowieść o historii, wierze, politycznych burzach i człowieku rzucanym przez wydarzenia jak łódź na wzburzonym morzu.

  • „Ze starej półki Biblioteki w Trzebini” prowadzi w sam środek dziejowej burzy
  • Tetmajer pokazuje, jak „Gra fal” niesie bohaterów między wiarą a zwątpieniem
  • Wydanie z 1925 roku opowiada także historię warszawskiego wydawnictwa

„Ze starej półki Biblioteki w Trzebini” prowadzi w sam środek dziejowej burzy

Powieść ukazała się po raz pierwszy w 1911 roku, a egzemplarz przechowywany w Bibliotece w Trzebini pochodzi z 1925 roku. Pierwotnie książka miała dopisek „Powieść w związku z Królem Andrzejem”, nawiązujący do wcześniejszego cyklu Tetmajera. Nie jest to jednak dalszy ciąg losów tych samych bohaterów. Łączy je raczej sposób patrzenia na świat, w którym tradycja ściera się ze sceptycyzmem, a religijny fanatyzm z poczuciem nadciągającej katastrofy.

Najważniejszym symbolem są tu fale. Woda oznacza przemijanie, zmienność i upływ czasu, ale także bezsilność jednostki wobec wielkich procesów historycznych. Ludzie próbują podejmować decyzje, walczyć i budować własne życie, lecz nad nimi nieustannie pracują potężniejsze siły: wojny, rewolucje, kryzysy społeczne i polityczne przewroty. To literackie „panta rhei” Heraklita - wszystko płynie, a rzeczywistości nie da się zatrzymać 🌊

„Życie jest huraganem, który wiruje ludźmi jak liśćmi” - mówi księżna Dorota Korecka, bohaterka powieści Kazimierza Przerwy-Tetmajera, cytowana w opracowaniu Biblioteki w Trzebini.

Tetmajer pokazuje, jak „Gra fal” niesie bohaterów między wiarą a zwątpieniem

Wśród postaci pojawiają się kardynał Murri, polska księżna Dorota Korecka, szlachcic i ochotnik Stanisław Orla Krupiński, a także żołnierze, komuniści, duchowni i przedstawiciele różnych narodów. Ich losy splatają się w świecie, gdzie wielkie idee szybko zderzają się z uliczną przemocą, biedą i politycznym chaosem.

Kardynał Murri patrzy na nadchodzące przemiany z perspektywy Rzymu. Widzi, że zarówno porządek świecki, jak i duchowny mogą zostać wystawione na ciężką próbę. Jednocześnie wierzy, że Polska - choć od wieków lawirująca między kolejnymi zagrożeniami - nie zniknie z historii.

Wątek polski mocno wybrzmiewa w opowieści Krupińskiego o rodzinnych pamiętnikach. Kolejne pokolenia zaczynały swoje zapiski od słów „z wiarą i nadzieją”, aż w końcu pojawiło się gorzkie „bez wiary i nadziei”. Tetmajer wykorzystuje tę historię, by pokazać, jak klęski polityczne i doświadczenie zaborów odbierały ludziom poczucie wpływu na własny los.

Wspominane w powieści 1806 rok i 1831 rok przywołują dwa różne momenty polskich nadziei i rozczarowań. Pierwszy wiązał się z oczekiwaniem na zmianę sytuacji po zwycięstwach Napoleona i wybuchu Powstania Wielkopolskiego. Drugi oznaczał klęskę Powstania Listopadowego, represje oraz początek Wielkiej Emigracji.

W tej układance są też Bolesław Łanowski planujący zamach na bazylikę św. Piotra, Piotr Szafrański - ubogi stolarz i malarz pokojowy, który z komunistycznego działacza przeobraża się w trybuna ulicznego tłumu - oraz Giuseppe Bocconi, doktor praw uwikłany w tragiczny wypadek. Każda z tych postaci próbuje znaleźć własną odpowiedź na pytanie, czy historia jest przestrzenią działania, czy raczej żywiołem, który porywa wszystkich bez wyjątku.

Wydanie z 1925 roku opowiada także historię warszawskiego wydawnictwa

Trzebiński egzemplarz jest interesujący nie tylko ze względu na treść. Ukazał się jako dziewiąty tom serii „Biblioteka Groszowa”, przygotowanej przez oficynę E. Wende i Spółka. Tanie powieści wydawano w latach 1925-1927, a kolejne tomy kosztowały 95 groszy. Seria szybko rozrosła się do ponad 200 tytułów, stając się ciekawym przykładem popularyzowania literatury w okresie międzywojennym 📚

Za nazwą E. Wende i Spółka kryła się jedna z ważniejszych warszawskich księgarni i oficyn. Firma działała przy ulicy Krakowskie Przedmieście 9 w Warszawie, prowadziła również czytelnię i publikowała książki naukowe oraz literaturę, w tym pozycje wcześniej blokowane przez carską cenzurę.

W tym samym miejscu działało w latach 1920-1925 Towarzystwo Wydawnicze „Ignis”, powiązane z Polską Partią Socjalistyczną. Oficyna współpracowała z uznanymi pisarzami, wydawała serię „Książki Ignisa” i przejęła publikację pisma „Skamander”. Problemy finansowe oraz niestabilna sytuacja gospodarcza doprowadziły jednak do jej bankructwa w 1925 roku.

„Gra fal” wyszła z drukarni Bankowej, założonej w 1920 roku, znanej z produkcji czasopism, map wojskowych, książek i dokumentów państwowych. Późniejsze przedwojenne wydania tej drukarni stały się dziś białymi krukami. Jeden niepozorny tom z trzebińskiej biblioteki otwiera więc kilka opowieści naraz: o Tetmajerze, historii Polski, warszawskim rynku książki i czytelnikach, którzy niemal sto lat temu sięgali po tę samą powieść. ✨

na podstawie: Miejska Biblioteka Publiczna w Trzebini.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Miejska Biblioteka Publiczna w Trzebini). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły