Emeryt z Babic buduje tratwy i płynie przez Polskę z flagą gminy

Emeryt z Babic buduje tratwy i płynie przez Polskę z flagą gminy

Zamiast spokojnego wypoczynku wybrał tratwy, wiosła i długie wyprawy. Zbigniew Kaszuba z Babic przemierza Odrę i Wisłę, a podczas rejsów przyczepia do łodzi flagę swojej gminy. W tym roku uczestniczył między innymi w królewskim flisie, budował tratwę napędzaną rowerowymi mechanizmami i dopłynął do Grudziądza. Za jego pasją stoi także rodzinna historia związana z flisactwem.

Zbigniew Kaszuba zainteresował się życiem na rzece już po przejściu na emeryturę. Do flisackiej tradycji przybliżyła go synowa, która pochodzi z rodziny związanej z flisactwem w Ulanowie. Od 2018 roku pan Zbigniew buduje tratwy, bierze udział w spływach i poznaje historię jednego z najstarszych zawodów związanych z polskimi rzekami.

Tradycje flisackie zostały wpisane na Listę Reprezentatywną Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości UNESCO. Dla mieszkańca Babic udział w kolejnych wyprawach jest nie tylko realizacją własnej pasji. Flaga gminy widoczna podczas rejsów pozwala przy okazji pokazać, skąd pochodzi.

  • Flis z flagą Babic pokonał trasę do Krakowa
  • Pogoda skróciła rejs Odrą, ale tratwa dotarła do Słubic
  • Festiwal Wisły zakończył tegoroczne wyprawy mieszkańca Babic

Flis z flagą Babic pokonał trasę do Krakowa

W maju Zbigniew Kaszuba uczestniczył w jubileuszowym XX Królewskim Flisie na Wiśle. Wyprawa rozpoczęła się przy zerowym kilometrze rzeki, w miejscu ujścia Przemszy oraz styku gmin Oświęcim, Bieruń i Chełmek. Flisacy płynęli stamtąd w kierunku krakowskiej Nowej Huty.

Na tratwie pana Zbigniewa znalazła się flaga gminy Babice. Podczas uroczystości w Boże Ciało uczestniczył także w wydarzeniu na Wawelu. Razem z kolegą pełnił wartę przy sarkofagu Kazimierza Jagiellończyka, władcy, który nadał flisakom przywileje ułatwiające handel i transport towarów Wisłą.

– Razem z kolegą trzymaliśmy wartę przy sarkofagu Kazimierza Jagiellończyka, czyli króla, który nadał przywileje flisakom ułatwiające handel i transport towarów Wisłą – opowiada Zbigniew Kaszuba.

Pogoda skróciła rejs Odrą, ale tratwa dotarła do Słubic

W czerwcu pan Zbigniew po raz kolejny zbudował tratwę i razem z kolegami wyruszył z Brzegu Dolnego na Flis Odrzański. Plan zakładał dotarcie do Szczecina, jednak warunki pogodowe zmusiły uczestników do zakończenia głównej części wyprawy w Słubicach.

Do Szczecina popłynęły później jedynie delegacje. Na miejscu przedstawiły sprawozdanie z całego rejsu.

– Plan był, żeby popłynąć aż do Szczecina. Niestety, warunki pogodowe na to nie pozwoliły. W efekcie dotarliśmy do Słubic – mówi Zbigniew Kaszuba.

Na przełomie lipca i sierpnia mieszkaniec Babic znów pojawił się przy zerowym kilometrze Wisły. Tym razem pomagał przy budowie „Odyseusza” – tratwy, która miała dotrzeć nad Bałtyk dzięki sile ludzkich mięśni. Jej napęd stanowiły przede wszystkim trzy mechanizmy rowerowo-wodne.

Pomysłodawcą wyprawy był Michał Felińczak. Panowie poznali się podczas tegorocznego Festiwalu Wisły. Kaszuba znał okolice, z których rozpoczynała się ekspedycja, dlatego został poproszony o pomoc przy konstruowaniu tratwy. Prace trwały dwa dni, do późnych godzin. Wszyscy uczestnicy wyruszyli 1 sierpnia, a pan Zbigniew popłynął z nimi przez część trasy.

Festiwal Wisły zakończył tegoroczne wyprawy mieszkańca Babic

Ostatnią tegoroczną rzeczną przygodą Zbigniewa Kaszuby był Festiwal Wisły. Od 7 do 16 sierpnia razem ze znajomymi pokonał łodzią trasę z Włocławka do Grudziądza.

Po drodze uczestnicy zatrzymywali się w:

  • Nieszawie,
  • Ciechocinku,
  • Stajenczynkach,
  • Toruniu,
  • Wielkiej Nieszawce,
  • Bydgoszczy,
  • Chełmnie.

W miejscowościach na trasie odbywały się spotkania z mieszkańcami, parady łodzi i inscenizacje historyczne. W rejsie uczestniczył także Szwajcar polskiego pochodzenia, który w Toruniu zawarł dwa śluby – najpierw cywilny na pomoście przy Wiśle, a później kościelny.

– We Włocławku spotkali się wodniacy z różnych części kraju. Na trasie mieliśmy przystanki w Nieszawie, Ciechocinku, Stajenczynkach, Toruniu, Wielkiej Nieszawce, Bydgoszczy i Chełmnie. Tam spotykaliśmy się z mieszkańcami – mówi Zbigniew Kaszuba.

na podstawie: Gmina Babice.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji