Czy rada osiedla może publicznie poprzez oświadczenie, a także podjęcie oficjalnej uchwały nawoływać do bojkotu zatwierdzonego już terminu referendum w sprawie odwołania burmistrza? Takie pytanie zadawało sobie wiele czytelników po publikacji naszego artykułu.

Przypomnijmy, że chodzi o radę osiedla ZWM, która w grudniu podjęła uchwałę opowiadającą się za bojkotem referendum w sprawie odwołania burmistrza Trzebini, Stanisława Szczurka. Dodatkowo na stronie internetowej rady osiedla pojawiło się stosowne oświadczenie.

W komentarzach internautów pojawiła się także informacja, że w niedalekiej Kalwarii Zebrzydowskiej podobna sprawa trafiła już do prokuratury.

O zdanie na ten temat zapytaliśmy więc Komisarza Wyborczego z Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Krakowie, który nadzoruje referendum. - Działania rady osiedlowej mieszczą się w szerokim pojęciu kampanii referendalnej, również negatywnej, ponieważ frekwencja wyborcza w przypadku referendum jest istotnym elementem rzutującym na ważność referendum - ucina spekulacje Teresa Rak, Komisarz Wyborczy w Krakowie.

Komentarze   
0 #1 ezop 2013-01-04 18:21
Zaiste , propagowanie poglądów noszących cechy zachęcania do określonego zachowania charakterystycz ne dla kampanii wyborczych, o ile nie są implikowane groźbą bezprawną albo przemocą lub z wykorzystaniem zależności służbowej nie stanowią działań przestępczych. Rada osiedla jako jednostka pomocnicza gminy działa w ujęciu prawnym na podstawie przepisów ustawy o samorządzie gminnym (art.35 u.s.g.) i statutu gminy,jest zatem ciałem podporządkowany m formalnie Radzie Gminy. Powstaje , zatem kwestia kwalifikacji prawnej uchwał nie mających znaczenia dla działań statutowych i ustawowego umocowania działań Rady Miasta w kontekście kampanii referendalnej.S koro więc Rada Miasta Trzebini nie zajmuje stanowiska w sprawie kampanii , to nie powinna tego czynić także Rada Osiedlowa, której członkowie nie powinni angażować i wykorzystywać pozycji oraz środków służących celom nie związanym bezpośrednio z wykonywaniem funkcji statutowych. Działania takie mogą wzbudzać podejrzenia o charakterze korupcyjnym i ogólnie pozaprawnym. Dlatego odpowiednie organy samorządowe powinny wyjaśnić mieszkańcom osiedla przyczyny wykorzystywania publicznych środków dla podejmowania przez jej przedstawicieli działań nie związanych z zabezpieczeniem zbiorowych potrzeb mieszkańców.
Cytować
-2 #2 stary zgred 2013-01-05 09:22
Jestem krytycznie nastawiony do instytucji samego referendum przeprowadzaneg o w sprawie odwołania przed upływem kadencji osoby sprawującej funkcję publiczną z wyboru. W końcu wybór sam w sobie zawiera element odwołania, bo z góry wiadomo, że dokonywany jest na ściśle określony czas kadencji, a po jej upływie następuje wygaśnięcie mandatu, czyli takie "odwołanie z mocy prawa", a po nim następne wybory czyli inaczej nazwane referendum. Dlatego instytucja przedterminoweg o odwołania w drodze referendum winna być ograniczona do najbardziej drastycznych przypadków nadużywania władzy (lub jej niewykonywania) . Zaś na pewno referendum powinno być "trudniejsze" niż sam wybór, czyli do jego skuteczności winno być konieczne więcej głosów niż padło za wyborem. Inaczej mniejszość może "dla jaj" grać na nosie większości i wymuszać kolejne referenda. Tymczasem ustawa wprowadza rozwiązanie akurat odwrotne. Do ważności referendum wystarcza udział (jeśli dobrze pamiętam) 60% (3/5) głosujących we właściwych wyborach. To błąd ustawodawcy. Powinno być dokładnie odwrotnie.
Aha! Na referendum miałem nie iść (jest mi dokładnie obojętne, czy Pan S. zostanie, czy też nie zostanie odwołany), ale po otrzymaniu biule-laurki i po gorącym apelu Rady Osiedla ZWM chyba pójdę. Prowdzę też prywatną, całkowicie nifachową ankietę;krewnym i znajomym zadaję dwa pytania (bez żadnego komentarza); czy dostałeś biuletyn z urzędu i czy wiesz o uchwale Rady Osiedla ZWM. 80% odpowiedzi tych co wiedzą, jest opatrzona, spontanicznym i nie prowokowanym przeze mnie, komentarzem; "tak i chyba (....... niecenzuralna część wypowiedzi) pójdę i zagłosuję". Ciekawe jak zagłosują?
Ukłony dla propagandystów z UM i dla RO w pełnym składzie.
Cytować
-9 #3 grzesiekm 2013-01-05 13:40
A.co to komuna zeby zabraniac pouczac juz to przerabialismy przypomina mi sie piosenka zespolu TURBO lata 80 tytul DOROSLE DZIECI polecam A ja nawoluje bojkot referendum i popieram burmistrza
Cytować
-3 #4 Internet 2013-01-05 14:38
Bojkot referendum przez mieszkańca nie jest równy popieraniu burmistrza. Może tak być, ale nie jest to 'oczywista oczywistość'. Mogą być mieszkańcy, którzy mają swój własny punkt wiedzenia i odniesienia, a są nim wybory. I chociaż nie skorzystają z referendum, w wyborach mogą nie głosować za burmistrzem, gdyby kandydował. Nieuczestniczen ie w referendum jest głosowaniem - "ponieważ frekwencja wyborcza w przypadku referendum jest istotnym elementem rzutującym na ważność referendum", tym samym na wynik ostateczny inicjatywy i jej celu.
Cytować
+12 #5 Kazik 2013-01-05 15:08
Co do uczestnictwa w referendum zdecydowałem już dużo wcześniej, IDĘ i zagłosuję na TAK !
Śledzę od samego początku poczynania tego kolesia i nie mam najmniejszych wątpliwości.
Cytować
-3 #6 Internet 2013-01-05 16:20
Jak to jest podane w internecie - wyposażenie w sprzęt OSP w Bolęcinie i społeczne zaangażowanie dla lepszego dla ludzi zagospodarowani a akwenu "Gliniak, są pozytywnymi działaniami wokół konnego interesu - tak, czy nie?
Cytować
+7 #7 Rozczarowany 2013-01-06 10:23
No to juz parodja co on wam naobiecywal nic z tego nie bedzie wszedzie gdzie "Sz" sie przewinol sa o nim tylko jedne opinie i nie nadaja sie na forum to wstyd co on wyprawia i prokurator tez juz sie nim interesuje, prawdziwy facet wiedzialby co zrobic ale ten czlowiek nie ma wstydu za grosz idzmy glosowac i wyslijmy go do domu
Cytować
-2 #8 Internet 2013-01-06 13:48
Wskazał, że jak będzie inwestycja energetyczna w elektrowni Siersza, to gmina będzie tak bogata, że stać ją będzie na dofinansowanie budowy nowego komisariatu Policji w Trzebini, budowę nowe magistratu i jeszcze zastanie tyle pieniędzy, że wystarczy na inne inwestycje gminne bez uszczerbku dla potrzeb kultury i społecznych. Wskazał na możliwość wykreowania 1000 nowych miejsc pracy na budowanych i planowanych strefach gospodarczy. Dąży do poniesienia jakości użyteczności i użytkowania akwenów wodnych w Trzebini. Promował budowę gminnej sieci światłowodowej wraz z szybkim połączeniem z internetem [ja internet mam na niego "haka" szerokopasmoweg o - nadchodzi czas realizacji tego, gdy go odwołacie, to się wywinie z tego]. Jest liderem idei nowoczesnej Trzebini.
Cytować
-3 #9 Internet - dodatek 2013-01-06 14:18
Internecie, czy jesteś za budową gminnej sieci światłowodowej obejmującej wszystkie wsie i osiedla w gminie Trzebinia? Zanim sobie odpowiesz, musisz odpowiedzieć sobie na pierwotne pytanie: Czy zawsze szybki, mimo ciągłego multimedialnego postępu, dostęp do internetu jest potrzebą zbiorą lokalnej społeczności wspólnoty samorządowej? Gmina czyni inwestycyjny ruch w światłowodową infrastrukturę teleinformatycz ną [sieć ok. 3.5 mln + urządzenia ok. 1,5 mln wg szacunku z przed prawie 10 lat], czy pozostawia aktywność firmom wynikającą z zasobności ekonomicznej mieszkańców?
Cytować
-2 #10 Internet - dodatek 2013-01-06 14:19
poprawka: potrzebą zbiorową
Cytować
-1 #11 Burmistrz 2013-01-06 22:52
Do referendum nie chodze,
bo jest mi nie po drodze,
teraz jestem tu.
Co ma być to będzie,
pracę znajde wszędzie
gdy zabraknie tchu.
:D
Cytować
-5 #12 oho 2013-01-07 11:20
A ja mam nadzieję, że Burmistrz zostanie a frekwencja będzie max 5%. Patrząc na osoby, które do referendum doprowadziły ręce opadają.
Cytować
-6 #13 Internet 2013-01-07 17:16
Samorząd tworząc infrastrukturę gminnej sieci teleinformatycz nej nie będzie świadczyć usług ani nie powoła podmiotu do tego, sieć musi być dostępna dla każdej firmy i tej zasilającej ją w internet i tej na przyłączeniu do gminnej sieci użytkownika końcowego, zatem po wybudowaniu gmina musiałaby przekazać sieć operatorowi, który by realizował równy dostęp dla każdej firmy. Komu i jak gmina miałaby teleinformatycz ne zasoby przekazać? Zatem do całego przedsięwzięcia prawie nie potrzebni są urzędnicy - może wystarczy społeczność internetu urealniona w realu grupa towarzystwa obywateli [może co najmniej po jednej osobie z każdej wsi i osiedla], burmistrz, pełnomocnik burmistrza ds. informatyzacji i rada miasta oraz strona www przedsięwzięcia. No to jak Internecie zbudujesz sobie sieć światłowodową w gminie Trzebinia? Na pomoc burmistrza z pewnością możesz liczyć, wszak już kiedyś takie przedsięwzięcie promował. Spróbujecie się z wyzwaniem i światem, dacie radę?
Trzeba tylko z gminy wyciągnąć parę milionów, uzgodnić sieć z firmami i mieszkańcami, jak by było dla nich lepiej pro futuro, wybrać firmę projektująca sieć - inżyniera technologiczneg o... a potem to już jest radość z czynie czegoś dobrego i trwałego dla swej gminy.
Cytować
-4 #14 Internet - dodatek 2013-01-07 17:19
poprawka: radość z czynienia
Cytować
-1 #15 Misia_B 2013-01-07 17:50
http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/734113,trzebinia-nieetyczny-bojkot-referendum,id,t.html
Cytować
-3 #16 aa 2013-01-08 19:55
Przeczytałem gminny biuletyn i jestem pod wielkim wrażeniem tego, jak wiele pozytywnych rzeczy dzieje się w Trzebini. Na referendum nie idę, bo odwołanie tak aktywnego burmistrza jak Szczurek byłoby po prostu zwykłą głupotą.
Cytować
+5 #17 bb 2013-01-08 20:17
Pytanie do aa Czyli całą wiedze o tym co sie dzieje w Trzebini czerpiesz tylko z tej reklamy czyli biuletynu p. Szczurka?
A jak pisało w innej gazetce o końcu świata to też oczywiście wierzyłeś ?
Ale dziwni sa ludzie :(
Cytować
-2 #18 Internet 2013-01-08 21:42
Ja nie skorzystam z referendum i to wcale nie z powodu popierania, czy nie popierania inicjatorów referendum lub burmistrza. Skoro o istotnym rozstrzygnięciu decyduje prokurator i sędzia, czyli strona trzecia i niezależna, to po co referendum między mieszkańcami? W internecie jest silnie wskazywane, że sprawy w temidzie są wygrane przez 'stronę społeczną', a skoro tak, to i tak będą wybory. Przypadek odwołania burmistrza i nie potwierdzenia się w sądzie podejrzeń byłby bardzo trudną społecznie sytuacją. Natomiast stawianie konfrontacji terminu referendum z procedurą temidy jest co najmniej dziwne. Trzeba było się zdecydować - albo lud albo sędzia albo referendum albo temida. Skoro decyduje inna strona, silniejsza niż referendalna urna, to ona jest dla mnie niepotrzebna. Zatem nawet nie bojkotuję, po prostu nie skorzystam, ponieważ ważniejszy jest głos kogoś innego [sędziego] niż mój.
Cytować
+2 #19 Internet 2013-01-24 14:57
jestem mieszkanka trzebini ale nigdy nie postepuje pochopnie ja osobiscie nie wiem czy prawda jest to co pisza o burmistrzu mam zmysl empiryczny i dlatego nie rzucam sie na nowinki nie mam tez zadnego w tym interesu trudno jednak kogos oceniac na przestrzeni 2 lat moze nalezy poczekac a co do pieniedzy czy ich grabienia itp to przeciez kazdy bedzie swoich obsadzal zwlaszcza ze kryzys nie wierze w altruiz to tylko czlowiek jak kazdy z nas z poszamnowaniem
Cytować
Dodaj komentarz
Komentarze nie odnoszące się bezpośrednio do treści artykułu, obraźliwe, nieprawdziwe oraz niezgodne z prawem, reklamowe publikowane bez zgody wydawcy mogą zostać usunięte przez administrację. Komentarz osoby niezalogowanej, który zawiera link/i jest zatwierdzany ręcznie przez administrację.