Obok nowego domu dziecka, w którym na początku listopada rozgościło się dziewięciu pierwszych podopiecznych, już wkrótce zostanie otwarty punkt interwencji kryzysowej. To będzie jedyne takie miejsce w Małopolsce zachodniej, gdzie dach nad głową i wsparcie znajdą ofiary przemocy domowej, powodzianie czy pogorzelcy.

- Nie odmówimy pomocy nikomu, kto znajdzie się nagle w dramatycznej sytuacji - przekonuje Joanna Stecz, dyrektor Powiatowego Ośrodka Wsparcia Dziecka i Rodziny w Chrzanowie. Dodaje, że podopieczni będą mieli około trzech miesięcy, by poradzić sobie ze swoimi emocjami i problemami mieszkaniowymi.

- To optymalny czas, by nasi pedagodzy i psychologowie pomogli stanąć im na nogach, ale także nie uzależnili ich od pomocy - podkreśla Stecz. W tym czasie zapewni każdemu mieszkanie. Wyżywienie każdy będzie musiał zorganizować sobie jednak we własnym zakresie. Oczywiście pani dyrektor nikomu nie odmówi obiadu, gdy dotrze do ośrodka po awanturze domowej. Jest przygotowana także na wizyty kobiet wyrwanych z domów publicznych.

- Zdarza się, że takie kobiety trafiają do placówki w samej bieliźnie. Będzie czekał na nie świeży dres oraz środki higieniczne - zapewnia Joanna Stecz. Obecnie trwa praca nad regulaminem nowego ośrodka. Pewne jest, że znajdzie w nim miejsce przynajmniej dziesięć osób.

Dyrektorka ośrodka Joanna Stecz (na pierwszym planie) wraz ze swoją dobrze przygotowaną kadrą jest gotowa spieszyć z pomocą ofiarom przemocy domowej

Źródło:

tekst i zdjęcie: Magdalena Balicka

Komentarze   
0 #1 smash 2010-11-24 08:43
Obsada to same panie????

A gdzie ten ośrodek się znajduje? Brakuje adresu w artykule.
Cytować
0 #2 Gregory House 2010-11-24 10:27
Cytat:
Pewne jest, że znajdzie w nim miejsce przynajmniej dziesięć osób.

:o
Z tej informacji wynika, że kazdy podopieczny bedzie mial indywidualnego opiekuna (patrz zdjecie)
No chyba, że chodzilo o miejsca pracy w ośrodku. Wg mnie informacja nieprecyzyjna.
Cytować
0 #3 OLA:: 2010-11-24 10:28
To potrzeba do pracy 10 osób kadry na 10 poszkodowanych? :P
Cytować
0 #4 Behemot 2010-11-24 13:36
Ola, pomyśl trochę, zanim coś napiszesz. W takim ośrodku musi być personel 24 godziny na dobę. W Polsce pracuje się zazwyczaj 8 godzin, co daje już 3 osoby samych opiekunów potrzebnych w ciagu jednej doby. Osoby te muszą mieć dni wolne - potrzebne są więc co najmniej 2 kolejne osoby.Do tego jeszcze kierownik, sprzątaczki, pewnie ktoś do kuchni. Personelu będzie zapewne więcej niż 10 osób, czemu trudno się dziwić.
Cytować
0 #5 OLA:: 2010-11-24 18:33
Behemot no ale nie tylko ja tak pomyślałam bo dr:House też, no może inaczej odbiera każdy tę informację?;-)
Cytować
Dodaj komentarz
Komentarze nie odnoszące się bezpośrednio do treści artykułu, obraźliwe, nieprawdziwe oraz niezgodne z prawem, reklamowe publikowane bez zgody wydawcy mogą zostać usunięte przez administrację. Komentarz osoby niezalogowanej, który zawiera link/i jest zatwierdzany ręcznie przez administrację.