×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 293

Obradująca 19 listopada, Rada ds. Produktów Tradycyjnych jednogłośnie przyjęła pochodzące z powiatu chrzanowskiego ziemniaki po cabańsku na listę produktów tradycyjnych Małopolski. Prezentacji pretendującej do miana małopolskiego produktu tradycyjnego potrawy dokonali pan Janusz Kawala, sekretarz Powiatu Chrzanowskiego oraz pani Małgorzata Wojar z Wydziału Promocji i Rozwoju Starostwa w Chrzanowie.

(fot. własna)

Ziemniaki te przygotowywali już w XVIII wieku Cabanie (pasterze), którzy piekli je zawsze na zakończenie dnia. Ta tradycja przekazywana z pokolenia jest wyjątkowa przede wszystkim ze względu na przygotowywanie w gronie rodziny i przyjaciół. Ziemniaki po cabańsku doczekały się własnego festiwalu, który od 2008 roku corocznie towarzyszy Dniom Powiatu Chrzanowskiego. Potrawa odniosła także liczne sukcesu w Małopolskim Festiwalu Smaku. Teraz nominacja czeka na zatwierdzenie w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Oby smak ziemniaka po cabańsku pomógł nam rozpromować Chrzanów w całej Polsce.

Komentarze   
0 #1 Nie 2010-11-20 04:12
GRATULACJE !!!
Cytować
0 #2 OLA:: 2010-11-20 06:35
Co do tych ziemniaków :to z dawien dawna w Trzebini pieczono je nagminnie, i mówiło się robimy pieczone?Tak samo w Młoszowej czy Psarach , Dulowej czy Karniowicach? A że ostatnio znalazły się po cabańsku to też dobrze....:-*
Cytować
0 #3 dni tygodnia 2010-11-20 10:33
w zasadzie to pieczone znaczyło tyle samo co ognisko, jak ktoś proponował zróbmy sobie ognisko, to od razu dzielono, kto co przyniesie, ten ziemniaki, ten kiełbachę albo boczek... kto nic nie przynosił to drewnem się zajmował i pieczeniem... ja mam do dzisiaj mały 1,5 litrowy garnuszek gliniany, kiedyś wymyśliłem imprezę na okazję dni miasta, że się zbierają w jednym miejscu wyznaczonym przez gminę rodziny, grupki z własnym garnkiem, albo sponsorowanym przez firmę, gmina dostarcza drewno, OSP czuwa pożarniczo, występ artystyczny... gdyby była taka inicjatywa to bym się ze swoim garnuszkiem i rodziną wybrał na gminne pieczone, oczywiście trzeba by się wcześniej zgłosić do organizatorów i tez zapewne płacić jakieś 15-25 za/na drewno i miejscy pod garnek... ach ale by pachniało, tego smaku i klimatu nie da się napisać
Cytować
0 #4 dni tygodnia 2010-11-20 11:17
gminne pieczone jako impreza ogniskowa wymagałaby sporej łąki i dobrego do niej dojazdu
Cytować
Dodaj komentarz
Komentarze nie odnoszące się bezpośrednio do treści artykułu, obraźliwe, nieprawdziwe oraz niezgodne z prawem, reklamowe publikowane bez zgody wydawcy mogą zostać usunięte przez administrację. Komentarz osoby niezalogowanej, który zawiera link/i jest zatwierdzany ręcznie przez administrację.