Dziki coraz bliżej domów i szkół. Samorząd podjął decyzję - będzie redukcja populacji

Obraz do artykułu: Dziki coraz bliżej domów i szkół. Samorząd podjął decyzję - będzie redukcja populacji

Najpierw były kolejne obserwacje dzików wokół Chrzanowa i ostrzeżenia, jak zachować się podczas spotkania ze zwierzęciem. Teraz samorząd przechodzi od apeli do konkretnych działań. Jak informuje Starosta Chrzanowski Bartłomiej Gębala, dziki pojawiające się przy zabudowaniach, na osiedlach, a nawet w rejonie szkół, przedszkoli i placów zabaw mają zostać objęte redukcją populacji. Umowa z firmą odpowiedzialną za wykonanie tego zadania została już podpisana.

Dziki wokół Chrzanowa przestały być pojedynczymi przypadkami

O problemie pisaliśmy już wcześniej, gdy mieszkańcy Chrzanowa i okolic informowali o zwierzętach wychodzących w pobliże zabudowań. Szczególnie chętnie pojawiają się one tam, gdzie mogą znaleźć łatwo dostępne pożywienie.

Wówczas najważniejszy był apel o ostrożność. Nie należy podchodzić do dzika, próbować go przepędzać ani zbliżać się do młodych. Szczególną uwagę powinni zachować właściciele psów - podczas spaceru zwierzę powinno pozostawać na smyczy i z dala od dzików.

Teraz sytuacja weszła jednak w kolejny etap. Według informacji przekazanych przez samorząd problem narasta, a zwierzęta widywane są już nie tylko przy ulicach i zabudowaniach, ale również w miejscach uczęszczanych przez dzieci.

„Nie możemy czekać na moment, kiedy dojdzie do nieszczęścia. Nie możemy czekać, aż dziecko spotka dzika na placu zabaw, aż ktoś zostanie zaatakowany. - czytamy na profilu FB Bartłomieja Gębali”

Sam fakt pojawienia się dzika nie oznacza, że zwierzę zaatakuje człowieka. Nie można jednak przewidzieć jego reakcji, szczególnie gdy zostanie osaczone, przestraszone albo będzie broniło młodych.

Samorząd podjął decyzję - będzie redukcja populacji

Tym razem nie skończyło się na ostrzeżeniach. Podpisano umowę z firmą, która ma zająć się redukcyjnym ograniczeniem populacji dzików pojawiających się w przestrzeni miejskiej i stwarzających zagrożenie dla ludzi.

Starosta podkreśla, że decyzja nie została podjęta po to, by eliminować zwierzęta bez powodu.

„Nie jest to decyzja łatwa i nie jest to decyzja podejmowana dla samej eliminacji zwierząt. Jest to decyzja wynikająca z odpowiedzialności za bezpieczeństwo ludzi i ich mienia.”

Samorząd przypomina przy tym, że podobne działania były prowadzone już w latach 2017-2023. Wykonywany wówczas odstrzał miał pozwalać na utrzymywanie liczebności dzików pod kontrolą. Jak przekazano, przez ostatnie 3 lata samorząd nie miał możliwości równie szybkiego działania.

Pojawia się przy tym oczywiste pytanie - dlaczego zwierząt nie można schwytać i wywieźć w głąb lasu? Powodem są ograniczenia związane z afrykańskim pomorem świń - ASF, które nie pozwalają na swobodne przemieszczanie dzików. Władze wskazują dlatego redukcję jako rozwiązanie możliwe do zastosowania w obecnej sytuacji.

Zgłoszenia nadal mają znaczenie. Jeden błąd może przyciągać dziki pod domy

Decyzja o redukcji nie zmienia zasad bezpieczeństwa podczas przypadkowego spotkania ze zwierzęciem. Dzika nie należy gonić, straszyć ani próbować do niego podchodzić. Trzeba pozostawić mu możliwość spokojnego odejścia.

W przypadku bezpośredniego zagrożenia można kontaktować się z Powiatowym Centrum Zarządzania Kryzysowego pod numerem (32) 625 00 00, a w sytuacji wymagającej natychmiastowej interwencji - z numerem alarmowym 112. Przy zgłoszeniu warto możliwie dokładnie określić miejsce, godzinę oraz liczbę zauważonych zwierząt.

Samorząd zwraca jednocześnie uwagę na przyczynę, która może utrwalać problem. Dziki szybko uczą się, gdzie mogą zdobyć jedzenie. Dlatego mieszkańcy nie powinni ich dokarmiać ani pozostawiać niezabezpieczonych resztek żywności.

W praktyce oznacza to przede wszystkim:

  • szczelne zabezpieczanie pojemników na odpady,
  • niepozostawianie resztek jedzenia na terenach zielonych,
  • trzymanie psów na smyczy w miejscach, gdzie widywane są dziki,
  • unikanie zbliżania się do młodych osobników,
  • zgłaszanie sytuacji, w których zwierzęta stwarzają bezpośrednie zagrożenie.

Jeszcze niedawno mieszkańcy słyszeli przede wszystkim, jak reagować podczas spotkania z dzikiem. Teraz pojawił się drugi element - konkretna interwencja dotycząca liczebności zwierząt. To istotna zmiana, bo problem dzików wokół Chrzanowa przestaje być traktowany wyłącznie jako kwestia ostrożności pojedynczych mieszkańców.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji