W Chełmku sztuka idzie własną drogą - i robi to bardzo efektownie

2 min czytania
W Chełmku sztuka idzie własną drogą - i robi to bardzo efektownie

FOT. MBP Trzebinia

Czwartkowy wieczór w Manufakturze w Chełmku miał wyraźnie artystyczny puls. Na sali pojawiła się wystawa „Idę własną drogą”, która zestawia malarstwo, rzeźbę i ceramikę w jednej, bardzo różnorodnej opowieści. 🎨

  • Wystawa „Idę własną drogą” pokazuje, jak różnie można prowadzić rozmowę ze sztuką
  • Antoni Korycik bierze na siebie ciężar głównej roli, ale nie gra solo
  • To wystawa, do której można wracać spokojnie, bez pośpiechu

Wystawa „Idę własną drogą” pokazuje, jak różnie można prowadzić rozmowę ze sztuką

Wernisaż otworzyła prezes Robotniczego Stowarzyszenia Twórców Kultury w Chełmku, Julia Legendziewicz. To właśnie ona przedstawiła twórców i zwróciła uwagę na to, że każdy z nich prowadzi własny artystyczny dialog, ale razem tworzą ciekawy, żywy zestaw prac.

W Manufakturze można więc oglądać nie jedną, a kilka wrażliwości naraz. Obrazy, rzeźby i ceramika nie konkurują tu ze sobą - raczej się uzupełniają i pokazują, że sztuka lokalna potrafi zaskoczyć rozmachem. 🖼️

Antoni Korycik bierze na siebie ciężar głównej roli, ale nie gra solo

Centralną postacią ekspozycji jest Antoni Korycik - artysta wszechstronny, łączący malarstwo, rzeźbę i ceramikę. To również współzałożyciel RSTK w Chełmku, który właśnie świętuje 42-lecie pracy twórczej.

Jego prace pokazują siłę doświadczenia i konsekwencję w szukaniu własnego języka. Obok nich znalazły się rzeźby Zbigniewa Trzcińskiego, wieloletniego członka stowarzyszenia, oraz realizacje Katarzyny Bratkowskiej, która debiutuje w tym gronie jako młoda, obiecująca artystka.

To wystawa, do której można wracać spokojnie, bez pośpiechu

„Idę własną drogą” zostaje w Manufakturze w Chełmku do 14 kwietnia. To dobra okazja, żeby zajrzeć tam choćby na chwilę i zobaczyć, jak trzy bardzo różne artystyczne drogi składają się na jedną wystawę.

na podstawie: Miejska Biblioteka Publiczna w Trzebini.

Autor: krystian