[PIŁKA RĘCZNA] CMC VIRTU VIRET Zawiercie – MTS Chrzanów 43:34 – I Liga Mężczyzn (Grupa D), kolejka 17

3 min czytania
[PIŁKA RĘCZNA] CMC VIRTU VIRET Zawiercie – MTS Chrzanów 43:34 – I Liga Mężczyzn (Grupa D), kolejka 17

CMC VIRTU VIRET Zawiercie – MTS Chrzanów 43:34. Jako goście w Zawierciu wracamy z pustymi rękami – i z poczuciem, że dziś mieliśmy to na wyciągnięcie ręki.

Mecz rozegrany 22 lutego w ramach 17. kolejki I Ligi Mężczyzn (Grupa D) szybko pokazał, dlaczego szczypiorniak potrafi tak boleśnie łamać nadzieje kibiców. Gospodarze, którzy w tabeli przewodzą ze 45 punktami, potwierdzili swoją doskonałą serię zwycięstw – piąte zwycięstwo z rzędu – i choć początek nie zapowiadał ich łatwej przeprawy, to ostatecznie to oni rozdawali karty. Dla MTS Chrzanów, który przed spotkaniem zajmował 7. miejsce z 23 punktami i w lidze pokazywał mieszane oblicza (LLWWL), wynik ten oznacza brak przełomu w walce o wyższe lokaty.

Pierwsze minuty przypominały trochę nerwowe badanie terenu. Zawiercie miało przewagę środka pola i wymuszało grę z kontr, ale to my w kilku momentach potrafiliśmy zagrozić bramce rywali i zbudować krótkie serie trafień, które dawały nadzieję kibicom z Chrzanowa. Później jednak gospodarze zaczęli rozkręcać maszynę ofensywną – szybkie przejścia z obrony do ataku i solidna rotacja rzutów kończyły się bramkami przy większej precyzji niż u nas. Pierwsza połowa ostatecznie zakończyła się na korzyść Viretu, ale przewaga nie była miażdżąca – zapowiadało się na wyrównany pojedynek po przerwie.

Gdy tempo wzrosło – Zawiercie przyspieszyło w kluczowym momencie

Po przerwie tempo naprawdę się podniosło. Obie drużyny zaczęły grać szybciej, padały bramki seriami, a sędziowie mieli pełne ręce roboty z dynamicznymi akcjami w polu i szybkimi kontrami. To właśnie w tej fazie meczu kibice z Chrzanowa mogli złapać oddech – nasza drużyna zdołała kilkukrotnie zbliżyć się na dystans, w jednym momencie gra wyglądała jakby to my mieli rozstrzygnąć losy spotkania. Niestety, szczypiorniak bywa przewrotny – zamiast pójść za ciosem, MTS pozwolił przeciwnikom na kilka prostych punktów z kontrataków i szybkich rzutów zza linii sześciu metrów.

Wirtuozeria gospodarzy w ataku, przy jednoczesnej większej stabilności w obronie, przechyliła szalę. Zawiercie zaczęło odjeżdżać w końcówce meczu, notując serię trafień, której my nie potrafiliśmy skontrować. W efekcie mecz zamienił się w festiwal bramek po stronie gospodarzy – końcowy wynik 43:34 mówi sam za siebie.

Co to oznacza dla tabeli i dla nas

Dla CMC VIRTU VIRET Zawiercie zwycięstwo jest kolejnym potwierdzeniem aspiracji do utrzymania prowadzenia w tabeli – 45 punktów i pierwsze miejsce to realny efekt ich dobrej formy. Dla MTS Chrzanów porażka oznacza konieczność szybkiego wyciągnięcia wniosków – 23 punkty i 7. pozycja nie pozwalają na dłuższe przestoje, jeśli zespół myśli o przeskoczeniu wyżej w klasyfikacji. Fani z Chrzanowa wracali do domu rozczarowani – bo choć przez moment mieliśmy naprawdę dobrą okazję, by urwać punkty faworytowi, to zabrakło konsekwencji w kluczowych fragmentach.

Na plus dla naszych szczypiornistów można zapisać walkę i momenty, w których potrafiliśmy postawić się liderowi. Problemem pozostaje utrzymanie rytmu przez pełne 60 minut i skuteczność przy kontratakach rywali. Zawiercie w tym elemencie okazało się dziś lepsze.

Mecz odbył się 22 lutego – przed nami kolejne wyzwania w ligowym maratonie, a drużyna z Chrzanowa będzie musiała szybko wrócić do trenowania tego, co zawiodło w Zawierciu, by w kolejnych spotkaniach nie odczuwać już tak gorzkiego smaku przegranej, którą przez chwilę czuliśmy jak wygraną.

(chrzanowski24 | Chrzanów)

CMC VIRTU VIRET ZawiercieStatystykaMTS Chrzanów
43Bramki34
22:15I połowa22:15
1Pozycja7
45Punkty23
WWWWWFormaLLWWL

Autor: redakcja sportowa chrzanowski24.pl