Ze starej półki - Gomulicki i “Pamiątki Kościuszkowskie” wracają do miejskiej kolekcji

FOT. Miejska Biblioteka Publiczna w Trzebini
W miejskiej bibliotece znów można natknąć się na książkę, która nosi ślady dawnej Polski i robotniczych zakładów - to egzemplarz Wiktora Gomulickiego z zasobów Miejskiej Biblioteki Publicznej. W trzebińskiej opowieści o książkach historia miesza się z pieczęciami i redakcją sprzed stu lat, a każdy ślad ma swoją narrację.
- Ze starej półki i Biblioteki w Trzebini przypomina o autorze, który nie bał się patriotyzmu i krytyki
- Redakcja, wydania i drukarnie opowiadają własną historię - i to też widać w egzemplarzu
- Znaki przywodzą pamięć o lokalnych zakładach i ich bibliotekach
Ze starej półki i Biblioteki w Trzebini przypomina o autorze, który nie bał się patriotyzmu i krytyki
Wiktor Gomulicki - poeta, eseista i powieściopisarz, jedna z postaci polskiego pozytywizmu - żył w latach 1848-1919. Jego zbiór tekstów poświęconych Tadeuszowi Kościuszce ukazał się w kilku wersjach; egzemplarz w trzebińskiej bibliotece to wydanie z 1925 roku. Autor, który przerwał studia w 1869 roku w proteście przeciw rusyfikacji uczelni i którego w 1911 roku skazano za polityczną przedmowę, traktował historię narodową bez kompromisów. W publikacji otwierającej tom znajdują się mocne słowa Gomulickiego:
“Tylko naród zwyrodniały, nikczemny lub przez charłactwo przyrodzone na wygaśnięcie skazany, może znosić ucisk przemocy bez protestu. Takim narodem Polacy nie są i nigdy nie będą.”
- Wiktor Gomulicki
Emocja i zaangażowanie w tych frazach są czytelne nawet dla współczesnego odbiorcy 😊.
Redakcja, wydania i drukarnie opowiadają własną historię - i to też widać w egzemplarzu
Wydanie z 1925 roku zostało przygotowane przez Ignacego Płażewskiego - redaktora serii „Bibljoteka Domu Polskiego” - postać, która sama miała burzliwe losy (1899-1977). Wcześniejsze wydanie pojawiło się w 1917 roku, ale redakcja z 1925 r. różni się układem rozdziałów i częścią tekstu, co sugeruje spore przeredagowanie. Reklama serii w „Gazecie Nowskiej” z 25 czerwca 1925 roku podkreślała, że to „książki dla każdego” dostępne w prenumeracie.
Książkę drukowano w warszawskiej „Drukarni Polskiej” - zakład ten formował się w latach 1915-1920, a jego sprzęt i losy zostały przerwane w 1939, z późniejszą nacjonalizacją po 1945 roku. Te techniczne i gospodarcze konteksty też zostawiły ślad na papierze i oprawie tego tomu ☕📚.
Znaki przywodzą pamięć o lokalnych zakładach i ich bibliotekach
Trzebiński egzemplarz nosi dwie firmowe pieczęci powiązane z ruchem związkowym i lokalnym zakładem - prostokątną z napisem „Związek robotników przemysłu chemicznego w Polsce. Grupa miejscowa: Górka” oraz owalną dotyczącą związku pracowników przemysłu budowlanego i ceramicznego - oddział Cementownia w Górce. Książka trafiła do zbiorów miejskiej książnicy przy okazji likwidacji biblioteki zakładowej ZSO “Górka” i przekazania zbiorów do Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Adama Asnyka w Trzebini na początku pocz. lat 90. XX w. - to właśnie dzięki takim transferom miejskie półki zyskują unikalne eksponaty 😊.
Czytelnicy odnajdą egzemplarz w zbiorach Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Adama Asnyka w Trzebini - to mała archeologia codzienności: książka, której życie obejmuje studenckie protesty, redakcje międzywojenne, drukarnie Warszawy i środowiska pracownicze z Górki. Dla miłośników lokalnej historii i literatury to kawałek materialnej pamięci, który warto obejrzeć z bliska 📖🔎.
na podstawie: Miejska Biblioteka Publiczna w Trzebini.
Autor: krystian

