Zapowiada się prawdziwa rewolucja w trzebińskim świecie kulturalnym. Burmistrz Stanisław Szczurek stawia na ostre cięcia finansowe. Zaczyna oszczędności od połączenia dwóch odrębnych instytucji kulturalnych, Dworu Zieleniewskich z Domem Kultury Sokół. Zamierza także zlikwidować trzebińską telewizję internetową. Oba zabiegi mają zatrzymać w gminnej kasie aż 150 tys. zł rocznie.

Argument finansowy nie przekonuje jednak dużej części lokalnej społeczności. - Choć burmistrz zapewnia, że przenosi do Sokoła jedynie sprawy finansowe dla nas oznacza to niemal całkowitą likwidację działalności - podkreśla Mirosław Witoń, dyrektor Dworu Zieleniewskich. Przypomina, że w tym roku jego instytucja obchodziła już piętnastolecie działalności.

- To perła nie tylko na miarę gminy, ale całego regionu. Gościły u nas największe gwiazdy teatru i estrady - wspomina rozgoryczony dyrektor.
Obawia się, że od momentu, gdy finansami będzie zarządzał Sokół, to właśnie w jego siedzibie będą odbywać się wszystkie kluczowe imprezy.
Burmistrz Szczurek uspokaja, że planowana reorganizacja kultury nie oznacza likwidacji Dworu Zieleniewskich. Nadal będą się tam odbywać spotkania autorskie i koncerty kameralne.

- Tylko duże imprezy będą przenoszone do Sokoła. Tam w przestronnej sali widzowie będą mogli w komfortowych warunkach uczestniczyć w wydarzeniu - tłumaczy Szczurek.

Gwarantuje także, że wprowadzone zmiany nie pozbawią etatu dotychczasowych pracowników. Chce, by byli oni jednak dyspozycyjni w obrębie całej instytucji. Zaoszczędzi także na nadgodzinach.

To dopiero pierwszy krok do zracjonalizowania wydatków na kulturę. Burmistrz Szczurek przypomina, że na tę działalność gmina wydaję rocznie aż cztery miliony złotych. Dla porównania, sąsiedni Olkusz, choć jest większym miastem, daje niewiele ponad milion złotych.

- Nadchodzi koniec marnotrawienia pieniędzy na rozbudowę domów kultury zapoczątkowanych przez mego poprzednika - podkreśla.

Dementuje także plotki o rzekomej likwidacji wiejskich filii domów kultury.

- Nie zamierzam ich zamykać, a tym samym pozbawiać mieszkańców sołectw miejsc spotkań - uspokaja burmistrz Trzebini. Jak zapewnia chce, by działały prężnie i zamierza im w tym pomóc.

Małgorzata Wojtkowska, kierowniczka domu kultury w Myślachowicach, ma nadzieję, że burmistrz dotrzyma danego słowa.

- Nasz ośrodek gwarantuje dzieciom i młodzieży całą masę atrakcji. Od zajęć sportowych, plastycznych, muzycznych, po teatralne - podkreśla pani kierownik.
- Organizujemy też wycieczki.

Dzięki nim młodzi nie przesiadują pod murkiem podpalając papierosy, tylko mogą się rozwijać.

Mirosław Witoń, dyrektor Dworu, liczy, że radni nie zagłosują za połączeniem instytucji kultury (fot. © Małgorzata Gleń)

Źródło:

tekst: Małgorzata Gleń