Uwaga! Burze (komunikat RSO)

Wodociągi Chrzanowskie zdały egzamin. W upały woda płynęła bez przerw

Wodociągi Chrzanowskie zdały egzamin. W upały woda płynęła bez przerw

FOT. Wodociągi Chrzanowskie

Kiedy w wielu miejscach kraju zaczęło brakować rezerw, w gminach obsługiwanych przez Wodociągi Chrzanowskie krany nie zamilkły ani na moment. Największe upały przyniosły skok zużycia, ale system wytrzymał obciążenie i pracował bez zakłóceń. Spółka podkreśla, że nie był to przypadek, tylko efekt kilku lat inwestycji w ujęcia, studnie i modernizację stacji uzdatniania. W szczycie jedna z instalacji pobiła własny rekord produkcji.

  • Rekordowe pobory wody i stacja Żelatowa na granicy możliwości
  • Własne ujęcia przejęły ciężar dostaw
  • Kolejne inwestycje mają wzmocnić system przed następnym sezonem

Rekordowe pobory wody i stacja Żelatowa na granicy możliwości

Dobowe zapotrzebowanie na wodę wzrosło w czasie największych upałów o 20 procent w porównaniu ze стандартowym okresem. Mimo tego sieć utrzymała stabilność, a większość ujęć należących do spółki osiągnęła najwyższe wyniki w historii swojej pracy. Najmocniej wybrzmiał wynik Stacji Uzdatniania Wody Żelatowa – w ciągu jednej doby wyprodukowała blisko 10 tys. m³ wody, najwięcej od uruchomienia.

Łukasz Brzózka, prezes Wodociągów Chrzanowskich, ocenił ten okres bardzo wysoko.

„Nasz system zdał bardzo ważny egzamin – mimo rekordowego zapotrzebowania mieszkańcy praktycznie na całym obszarze naszej działalności mieli zapewnione ciągłe dostawy wody”.

Dla odbiorców to ważna informacja nie tylko na czas fali gorąca. Pokazuje też, że sieć nie opiera się już na jednym źródle, lecz ma wyraźnie większy bufor bezpieczeństwa niż jeszcze kilka lat temu.

Własne ujęcia przejęły ciężar dostaw

Jeszcze latem 2022 roku własne ujęcia spółki mogły dostarczyć około 12,5 tys. m³ wody na dobę. Obecnie ich łączna wydajność sięga około 20 tys. m³ na dobę, czyli wzrosła o ponad 60 procent. W czasie rekordowych poborów niemal 90 procent wody trafiającej do mieszkańców pochodziło z własnych ujęć Wodociągów Chrzanowskich. To właśnie ten element najmocniej ogranicza zależność od zewnętrznych źródeł i daje większą odporność na nagłe skoki zapotrzebowania.

Prezes spółki zwraca uwagę, że na ten wynik złożyły się konkretne działania prowadzone od kilku lat.

„Rozwój własnych ujęć, budowa nowych studni, modernizacja stacji uzdatniania oraz pozyskanie nowych pozwoleń wodnoprawnych sprawiły, że jesteśmy dziś znacznie lepiej przygotowani na sytuacje kryzysowe, takie jak długotrwałe upały czy susza”.

W praktyce oznacza to, że przygotowanie do kolejnych fal gorąca zaczyna się dużo wcześniej niż w chwili, gdy temperatury już rosną. Liczy się nie tylko sama produkcja wody, ale też możliwość szybkiego uruchamiania kolejnych źródeł i utrzymania ich pracy pod większym obciążeniem.

Kolejne inwestycje mają wzmocnić system przed następnym sezonem

Program inwestycyjny nie został zakończony. Jeszcze w tym roku spółka planuje uruchomienie nowej studni na ujęciu Lech oraz wymianę pompy na wydajniejszą w Stacji Uzdatniania Wody Żelatowa. To właśnie takie zadania decydują o tym, czy w kolejnych miesiącach sieć zachowa zapas mocy, gdy zużycie znów skoczy w górę.

Wodociągi Chrzanowskie pokazują więc nie tylko, że przeszły trudny test, ale też że przygotowują się na następny. A przy coraz częstszych upałach i suszy to dla mieszkańców najważniejsza wiadomość – dostawy mają pozostać stabilne także wtedy, gdy instalacje znów zostaną wystawione na próbę.

na podstawie: Wodociągi Chrzanowskie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Wodociągi Chrzanowskie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.