Trzy dni muzyki i tłumów. Od Skaldów po Tribbsa w Trzebini

Trzy dni muzyki i tłumów. Od Skaldów po Tribbsa w Trzebini

Na placu przy ul. Ochronkowej w Trzebini zrobiło się naprawdę gęsto od ludzi, dźwięków i świateł. Przez trzy dni święto miasta przyciągało tysiące mieszkańców oraz gości, a każdy wieczór dokładał coś innego – od wspólnego śpiewania po taneczny finał pod gołym niebem. Upał dawał się we znaki, ale na scenie i przed nią działo się tyle, że publiczność zostawała do późna. Program połączył znane nazwiska, występy młodych wykonawców i mocne muzyczne zakończenie, które długo nie pozwalało zejść z parkietu.

  • Skaldowie otworzyli święto, a publiczność szybko weszła w rytm
  • Finał należał do młodych i do wielkiego tanecznego zamknięcia

Skaldowie otworzyli święto, a publiczność szybko weszła w rytm

Pierwszy wieczór należał do koncertu „Wszystko mi mówi, że… Skaldowie”. Publiczność nie ograniczyła się do słuchania – wiele osób śpiewało razem z artystami największe utwory legendarnego zespołu. Na scenie pojawili się między innymi Andrzej Zieliński, Olga Bończyk, Marek Piekarczyk, Anna Sokołowska-Alabrudzińska, Mateusz Mijal, Michał Gasz i Kapela Ciupaga, a całość prowadził Łukasz Lech. Wydarzenie zrealizowano przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego, co pozwoliło zacząć święto miasta od programu, który połączył różne pokolenia słuchaczy.

Drugiego dnia repertuar był już wyraźnie bardziej koncertowy i energetyczny. Na scenie wystąpili zespół Ludzie, Trackstone, Ronnie Ferrari, Feel oraz Tymek, a wieczór domknęła dyskoteka pod gołym niebem z DJ Mike i Purple Stable. Plac przy ul. Ochronkowej zamienił się wtedy w duży parkiet, na którym muzyka przeszła płynnie od koncertowego grania do zabawy trwającej do późna.

Finał należał do młodych i do wielkiego tanecznego zamknięcia

Ostatni dzień rozpoczął się od występów uczniów i przedszkolaków z gminy Trzebinia. To właśnie oni pokazali, że święto miasta nie opiera się wyłącznie na znanych nazwiskach, ale także na pracy najmłodszych i ich opiekunów, którzy przygotowali muzyczne oraz artystyczne prezentacje. Wieczorem na scenę weszli Łobuzy, a finał należał do Tribbsa, który połączył muzykę z efektami świetlnymi i laserami. W rezultacie plac stał się miejscem ostatniego, bardzo mocnego tanecznego akcentu całego wydarzenia.

Burmistrz Jarosław Okoczuk podkreślił, że tegoroczna edycja spełniła oczekiwania organizatorów i publiczności.

„To były trzy dni wypełnione świetną muzyką, pozytywnymi emocjami i fantastyczną atmosferą” – powiedział.
„Nie osiadamy na laurach – już dziś myślimy o przyszłorocznej edycji i artystach, którzy wystąpią na naszej scenie”.

Z jego słów wynika też ważny wniosek dla mieszkańców – organizatorzy nie zamierzają poprzestawać na jednym udanym weekendzie, tylko planują kolejną odsłonę święta z jeszcze mocniejszym programem.

na podstawie: Urząd Miasta Trzebinia.