Człowiek od Opoki doceniony za dorobek w trzebińskim sporcie

Człowiek od Opoki doceniony za dorobek w trzebińskim sporcie

FOT. UM Trzebinia

W jubileuszowej sali łatwo było wyczuć, że nie chodzi o zwykłe podziękowania. Kazimierz Andrzej Noworyta odebrał medal „Zasłużony dla Sportu Trzebińskiego” – i stał się dopiero czwartą osobą uhonorowaną tym wyróżnieniem. Podczas uroczystości w Trzebini burmistrz Jarosław Okoczuk wręczył mu odznaczenie, a razem z nim przyszły lata wspomnień o klubie, który wyrósł z pasji jednego człowieka. To właśnie taka historia sprawia, że sport przestaje być tylko wynikiem, a staje się częścią miejskiej pamięci.

  • Od szkolnego stołu do sportowej codzienności
  • Opoka zbudowana na pracy i cierpliwości
  • Wychowawca, społecznik i człowiek wielu pasji

Od szkolnego stołu do sportowej codzienności

Zanim w Trzebini zaczęto mówić o sukcesach „Opoki”, Kazimierz Noworyta przeszedł długą drogę od szkolnych sal i podpatrywania starszych kolegów. Najpierw próbował sił w kilku dyscyplinach, bo interesowały go lekkoatletyka, piłka nożna i judo, ale z czasem to tenis stołowy przejął ster. Ta decyzja nie była chwilowym kaprysem. Została z nim na lata.

Zawodowo związał się z kopalnią w Sierszy, lecz sport nie zniknął z jego życia ani na moment. Grał w piłkę w Górniku Siersza, startował w zawodach lekkoatletycznych, a później reprezentował LZS Luszowice i LZS Płaza. W końcu stworzył też sekcję tenisa stołowego przy Górniku Siersza. To był naturalny krok dla człowieka, który nie tylko umiał grać, ale też potrafił wokół tej gry zbudować środowisko.

Opoka zbudowana na pracy i cierpliwości

Przełom przyszedł w 2000 roku, kiedy z jego inicjatywy powstał Parafialny Klub Sportowy „Opoka” Trzebinia. Od początku był tam nie tylko założycielem, ale też trenerem i kierownikiem drużyny, a później przez lata pełnił funkcję prezesa. Klub rósł razem z nim, krok po kroku, bez fajerwerków, za to z wytrwałością, która w sporcie często znaczy więcej niż krótkotrwały błysk.

Najmocniejszy rozdział przyszedł w 2007 roku. Po awansie do ekstraklasy drużyna sięgnęła po brązowy medal Drużynowych Mistrzostw Polski Seniorów. To był sygnał, że „Opoka” przestała być jedynie lokalną marką. Zawodnicy klubu zdobywali później mistrzostwa kraju, medale mistrzostw Polski i trofea w Pucharze Polski. W Trzebini pojawiały się transmisje telewizyjne meczów ekstraklasy, a sam klub należał do pierwszych w Polsce, które pokazywały spotkania ligowe w internecie. Dla młodszych zawodników to była lekcja, że z małego miasta też można wejść na ogólnopolski poziom.

Wychowawca, społecznik i człowiek wielu pasji

Noworyta nie ograniczał się do prowadzenia drużyny. Przez dziesięciolecia wychował kilka pokoleń młodych tenisistów stołowych, ucząc ich nie tylko odbicia i ustawienia przy stole, ale też systematyczności, odpowiedzialności i szacunku do rywala. W sporcie młodzieżowym takie rzeczy zostają na długo. Często dłużej niż wynik meczu.

Jego aktywność wyszła daleko poza halę. Działał w strukturach Małopolskiego Związku Tenisa Stołowego, był też członkiem Rady Sołeckiej Czyżówki. Obok sportu rozwijał drugą, równie ważną pasję – pszczelarstwo. Za całokształt pracy dostawał wyróżnienia od Ministra Sportu i Turystyki, Prezydenta RP, marszałka województwa oraz władz powiatu. Wcześniej został już uhonorowany tytułem „Zasłużony dla Powiatu Chrzanowskiego”, a teraz do listy dopisał kolejne, miejskie odznaczenie. W Trzebini to czytelny znak, że historia „Opoki” i historia jej twórcy są ze sobą nierozłączne.

na podstawie: Urząd Miasta w Trzebini.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Trzebinia). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.