Ser z niebieską pleśnią - kiedy chcesz czegoś naprawdę wyrazistego. Jak go podać i z czym połączyć?

3 min czytania
Ser z niebieską pleśnią - kiedy chcesz czegoś naprawdę wyrazistego. Jak go podać i z czym połączyć?

Masz na stole wino, planujesz deskę serów i nagle pytanie - co wybrać, żeby goście nie znudzili się po pierwszym kęsie? Ser z niebieską pleśnią to opcja dla ludzi, którzy nie boją się intensywnych smaków. To nie jest ser dla każdego - i właśnie dlatego warto go znać.

Co to właściwie jest?

Ser z niebieską pleśnią to twardy ser, przez który przechodzą charakterystyczne niebieskie żyłki. Powstają dzięki pleśni Penicillium roqueforti - tej samej, którą używa się do robienia Roqueforta. Ta pleśń nadaje serowi pikantny, lekko ostry smak z nutami korzennymi. Niektórzy mówią, że smakuje jakby dodać do sera trochę przyprawy chrzanowej albo musztardy.

Roquefort to klasyk z Francji - robiony z mleka owiec z okolic Aveyron. Ale są też inne: włoska Gorgonzola (łagodniejsza, bardziej kremowa), duński Dan Blue (tani i dobry na start), brytyjski Stilton (ma owocowy posmak). Każdy jest inny, więc jak nie lubisz jednego, spróbuj następnego.

Jak wybrać dobry egzemplarz?

Patrz na żyłki - powinny być wyraźne i równo rozłożone, tworząc coś w rodzaju marmurkowego wzoru. Jeśli żyłek jest mało, ser prawdopodobnie nie dojrzał wystarczająco i będzie mdły.

Konsystencja: kremowa, lekko wilgotna, ale nie mokra. Suchy, kruszący się ser to znak, że leży zbyt długo. Zapach powinien być intensywny, ale nie mdły - jak zepsuty, to znaczy, że faktycznie jest zepsuty. Sprawdź datę na opakowaniu - sery pleśniowe nie leżą wiecznie.

Co do niego pasuje?

Chodzi o kontrast. Słony, pikantny ser potrzebuje czegoś słodkiego obok. Miodem polażdeskę, dodaj suszone figi, rodzynki albo daktyle - one wszystkie podkreślą smak sera i zrównoważą jego ostrość.

Orzechy to też dobry pomysł. Włoskie, pecan, nawet zwykłe fistaszki - ich chrupkość ładnie kontrastuje z kremowością sera. A świeże owoce? Gruszki i winogrona pasują idealnie, szczególnie do łagodniejszych odmian jak Gorgonzola.

A co do picia?

Tu jest kluczowa zasada: wino musi być przynajmniej tak samo słodkie jak ser. Inaczej po pierwszym łyku wina poczujesz gorycz i całe połączenie się rozsypie. Słodkie wina deserowe z nutami rodzynek, karmelu i toffi to najbezpieczniejszy wybór.

Szukaj win o ciemnej, głębokiej barwie - takich, które wyglądają prawie jak syrop. Ich słodycz i bogactwo smakują w parze z intensywnością sera. Jeśli wolisz coś lżejszego, spróbuj słodkich win musujących albo Sherry - też zadziałają, szczególnie jeśli ser jest łagodniejszy.

Nie pijesz alkoholu? Herbata z miodem albo kawa z cukrem trzcinowym też zadziałają. Chodzi o to, żeby cokolwiek pijesz, miało trochę słodyczy.

Jak go podać?

Wyjmij ser z lodówki przynajmniej pół godziny przed podaniem. W temperaturze pokojowej smaki się otwierają - zimny ser smakuje płask i nijako. Zaufaj, ta różnica jest ogromna.

Na desce obok sera z niebieską pleśnią warto położyć coś łagodniejszego - kremowy brie albo delikatny camembert. Dzięki temu goście mogą zacząć od czegoś lekkiego i przejść do intensywniejszego sera. Dodaj orzechy, suszone owoce, trochę miodu, świeże owoce i coś chrupkiego - krakersy albo grzanki z bagietki.

Kiedy to ma sens?

Na przyjęciach to zawsze opcja, która robi wrażenie - pod warunkiem, że goście lubią wyraziste smaki. Na świąteczny stół? Świetnie, jeśli nie masz tam dzieci, które wszystko jedzą łyżeczkami miodu. Na randkę? Raczej nie - to wymaga czasu i uwagi, nie nadaje się do szybkiego podjadania przed telewizorem.

A w kuchni? Możesz go dodać do sałatki z gruszką i orzechami, posypać nim makaron albo rozpuścić w sosie do pizzy. Jeden ser, wiele możliwości.

Podsumowując

Ser z niebieską pleśnią to nie jest coś, co jesz codziennie. To specjalna okazja, chwila, kiedy masz ochotę na coś naprawdę wyrazistego. Wybierz dobry egzemplarz, podaj w temperaturze pokojowej, dodaj słodkie rzeczy obok i doładuj odpowiednim winem.

A jeśli szukasz wina, które naprawdę zadziała z tym serem, spróbuj wino porto - jego słodycz i głębia pasują do intensywności sera z niebieską pleśnią tak dobrze, że goście będą pytać, skąd to wziąłeś.

Autor: Artykuł sponsorowany

chrzanowski24_kf
Serwisy Lokalne - Oferta artykułów sponsorowanych