Upał nie odpuszcza. Chrzanów przypomina o ryzyku dla dzieci i seniorów

Upał nie odpuszcza. Chrzanów przypomina o ryzyku dla dzieci i seniorów

W gorącym dniu w Chrzanowie wystarczy chwila nieuwagi, by zwykłe osłabienie zamieniło się w realne zagrożenie. Gmina przypomina, że upał nie kończy się na dyskomforcie – potrafi uderzyć w koncentrację, układ nerwowy i serce, a w skrajnym przypadku doprowadzić do udaru cieplnego. Najbardziej narażeni są ci, którzy nie mogą sami przerwać ekspozycji na słońce: dzieci, osoby starsze i zwierzęta.

  • Organizm ostrzega wcześniej, niż robi się naprawdę niebezpiecznie
  • Dziecko i pies w samochodzie nie mają żadnej chwili zapasu
  • Proste nawyki pomagają przejść przez falę upałów

Organizm ostrzega wcześniej, niż robi się naprawdę niebezpiecznie

Wysoka temperatura nie działa tylko na skórę. Uderza też w to, co niewidoczne na pierwszy rzut oka – w pamięć, refleks, skupienie i tempo reakcji. W takich warunkach łatwiej o rozdrażnienie, ospałość i błędy, które za kierownicą albo w pracy mogą mieć poważne skutki. Gdy człowiek zaczyna czuć silne pragnienie, ból głowy, zawroty, nudności czy narastające osłabienie, nie warto czekać, aż minie samo.

Wśród objawów niebezpiecznego przegrzania pojawiają się też przyspieszony oddech i tętno, szum w uszach, a w cięższych przypadkach drgawki i wzrost temperatury ciała. Gmina zwraca uwagę, że w takiej sytuacji liczy się szybka reakcja – najlepiej przejść do chłodniejszego miejsca i, jeśli stan budzi niepokój, zadzwonić pod numer 112.

Osoby przyjmujące leki powinny zachować szczególną ostrożność i w razie wątpliwości skontaktować się z lekarzem. Część preparatów może wpływać na gospodarkę wodno-elektrolitową i termoregulację, a podczas upału ten problem staje się wyraźnie większy.

Dziecko i pies w samochodzie nie mają żadnej chwili zapasu

Najostrzejsze ostrzeżenie dotyczy pojazdów stojących na słońcu. W zamkniętym aucie temperatura może wzrosnąć nawet do 50–60°C, co oznacza warunki groźne nie tylko dla dzieci, ale też dla zwierząt. Tu nie ma miejsca na „na chwilę” ani na szybki bieg do sklepu. Taka chwila potrafi zakończyć się tragedią.

Szczególnej uwagi wymagają:

  • dzieci, zwłaszcza najmłodsze, które gorzej znoszą wysoką temperaturę,
  • seniorzy, u których odwodnienie i leki mogą szybciej dać ciężkie objawy,
  • psy i inne zwierzęta pozostawione bez wody i cienia.

W przypadku dzieci i osób starszych najlepiej ograniczać wychodzenie z domu w najgorętszej części dnia. Jeśli wyjście jest konieczne, warto zadbać o jasne, przewiewne ubranie i nakrycie głowy. Dla najmłodszych pomocna jest też osłona wózka, nawet jeśli stoi w miejscu częściowo zacienionym.

Zwierzęta także potrzebują prostych, ale skutecznych zabezpieczeń: wody, przewiewu i cienia. Psy chłodzą się inaczej niż ludzie, m.in. przez dyszenie, dlatego pozostawienie ich w nagrzanym samochodzie czy na pełnym słońcu jest skrajnie ryzykowne.

Proste nawyki pomagają przejść przez falę upałów

W najgorętsze dni warto działać z wyprzedzeniem. Zamiast czekać, aż mieszkanie nagrzeje się do granic komfortu, lepiej rano i nocą przewietrzyć pomieszczenia, a w ciągu dnia zasłonić okna i żaluzje, zwłaszcza od strony nasłonecznionej. Ubranie też ma znaczenie – lekkie, jasne i z naturalnych tkanin odciąża organizm bardziej, niż się wydaje.

Pomagają również drobiazgi, które składają się na cały dzień:

  • picie dużej ilości wody, najlepiej niegazowanej,
  • lekkie posiłki oparte na warzywach i owocach,
  • unikanie alkoholu, który sprzyja odwodnieniu,
  • rezygnacja z ciężkich, smażonych dań,
  • ograniczenie intensywnego wysiłku w najgorętszych godzinach,
  • przerwy w podróży samochodem i postoje w cieniu.

Warto pamiętać, że największy upał zwykle nie przypada w południe, lecz później – między 15 a 18. Z kolei najsilniejsze promieniowanie UV pojawia się około 12.00–13.00, dlatego opalanie bez ochrony w tym czasie jest szczególnie ryzykowne. Krem z filtrem pomaga, ale nie daje pełnej tarczy. Powinien trafić na skórę przed wyjściem, a potem zostać nałożony ponownie po spoceniu się, pływaniu albo wytarciu ręcznikiem.

Przy okazji wypoczynku nad wodą ważny jest jeszcze jeden odruch: nie wchodzić gwałtownie do chłodnej wody po opalaniu. Lepiej najpierw opłukać ciało i dopiero potem powoli się zanurzyć. To drobna rzecz, ale w upale potrafi uchronić przed szokiem termicznym.

Gmina przypomina też o bezpieczeństwie organizatorów wydarzeń, szkół i pracodawców. Tam, gdzie na słońcu przebywa więcej osób, przydają się cień, woda, krótszy czas trwania wydarzeń, chłodne pomieszczenia i zabezpieczenie medyczne. W przypadku szczególnie gorących dni samorządy i instytucje mogą uruchamiać miejsca schronienia przed upałem oraz dodatkowe punkty dostępu do wody. To rozwiązania, które w gorące dni przestają być dodatkiem, a stają się zwykłą koniecznością.

na podstawie: UM Chrzanów.