W Jankowicach wymienili newralgiczny kolektor. Awarie mają odejść w przeszłość

W Jankowicach wymienili newralgiczny kolektor. Awarie mają odejść w przeszłość

W Jankowicach zniknął odcinek kanalizacji, który od lat był źródłem kłopotów. Po przebudowie mieszkańcy i służby komunalne mogą liczyć na spokojniejszą pracę sieci, bez częstych interwencji i przykrych wycieków. To jedna z tych inwestycji, których na co dzień nie widać, ale gdy zawodzą, potrafią uprzykrzyć życie całej okolicy.

  • Odcinek, który przez lata pracował na granicy wytrzymałości
  • Sieć ma teraz działać sprawniej, ale problem nie kończy się na remontach

Odcinek, który przez lata pracował na granicy wytrzymałości

W Jankowicach zakończyła się przebudowa kolektora kanalizacyjnego na fragmencie między ulicą Sportową a ulicą Wincentego Kadłubka. To około 420 metrów sieci, za którą odpowiada spółka Gospodarka Komunalna w Babicach. Koszt prac przekroczył 340 tys. zł.

Ten odcinek nie był przypadkowy. To właśnie tu ponad 30 lat temu powstał pierwszy w gminie Babice fragment kanalizacji. Z czasem instalacja zaczęła się zużywać, a sytuację dodatkowo komplikowało torfowe podłoże. W efekcie awarie wracały jak bumerang, a studzienki potrafiły wybijać, powodując wylewanie się nieczystości na pobliski teren.

„Regularnie dochodziło do awarii. Studzienki wybijały, a nieczystości wylewały się na pobliski teren” – mówi Krzysztof Kurzański, prezes Gospodarki Komunalnej w Babicach.

Sieć ma teraz działać sprawniej, ale problem nie kończy się na remontach

Próby doraźnego czyszczenia rur i usuwania zatorów dawały tylko chwilowy efekt. Dlatego zdecydowano się na pełniejszą przebudowę, która ma zamknąć temat powtarzających się usterek na tym odcinku. To ważne nie tylko dla samego fragmentu sieci w Jankowicach. Przez ten kolektor przepływają bowiem ścieki z całej gminy Babice, a dalej trafiają do oczyszczalni w Podolszu.

Kurzański zwraca też uwagę na drugi, mniej spektakularny, ale bardzo kosztowny problem: to, co trafia do kanalizacji. W rurach znajdowano już rzeczy, które nie powinny się tam znaleźć – od mopów i pieluch, przez artykuły higieniczne, pończochy i bieliznę, aż po jabłka, skórę z dzika czy marynarkę.

„Kanalizacja nie jest śmietnikiem” – podkreśla prezes Gospodarki Komunalnej w Babicach.

I właśnie w tym tkwi praktyczny sens całej inwestycji. Sam remont ma zabezpieczyć newralgiczny fragment sieci, ale codzienne korzystanie z kanalizacji nadal decyduje o tym, czy awarie nie wrócą. Im mniej przypadkowych odpadów w rurach, tym mniejsze ryzyko zatorów, interwencji i kosztownych napraw.

na podstawie: UG Babice.