×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 101

Autorem artykułu jest Marek Skok


Skutery są obecne na rynku już dość długo - zdążyły więc zyskać sobie zarówno zagorzałych zwolenników jak i przeciwników. Co ciekawe obie grupy opowiadających się za i przeciw systematycznie rosną... Dla kogo skuter będzie więc dobrym wyborem, a dla kogo chybionym zakupem?

Zalety skuterów
Można powiedzieć, że skutery są odpowiedzią na potrzebę rynku. Zakorkowane centra miast, rosnące ceny benzyny i koszty utrzymania samochodów, brak miejsc parkingowych - te wszystkie czynniki spowodowały, że skuter po prostu musiał powstać.
Oczywiście alternatywnie mamy też droższe motocykle i tańsze rowery. Te pierwsze są jednak wykorzystywane głównie przez zapaleńców, a ich możliwości nie są wykorzystywane w centrach miejskich, gdzie po prostu nie ma jak się rozpędzić.
Rowery mają swoją grupę odbiorców - na pewno są ciekawym rozwiązaniem, ale nie każdy ma warunki fizyczne do pokonywania znaczniejszych odległości, zwłaszcza przy ograniczonym czasie. Do tego nie ukrywajmy - rower potrafi zmęczyć, a to w przypadku np. dojazdu do pracy może być bardzo niepożądane.
Skutery sprawdzą się więc wszędzie tam, gdzie mamy do czynienia z częstymi korkami, i problemami z parkowaniem - jasno z tego wynika, że sprawdzą się na pewno w dużych miastach przy poruszaniu się na małych i średnich dystansach.


Skutery mają też wady!

Niestety, ale bezkrytyczne uwielbienie skuterów może się dla niektórych źle skończyć gdy w praktyce postanowią się na nie przesiąść z samochodów.
Podstawowym problemem są zmienne warunki pogodowe - deszcz, zimno, albo odwrotnie - nieznośny gorąc jest dużo mniej przyjazdy na dla posiadacza skutera niż samochodu. Przed warunkami zewnętrznymi chorni nas przecież tylko odzież zewnętrzna...
Do tego dochodzi też problem wypadków - oczywiście skuter nie rozpędza się do takich prędkości jak samochód, ale ewentualna kolizja może mieć dużo poważniejsze konsekwencje - znów z braku dodatkowej osłony.
Nie da się też ukryć, że poważnemu biznesmenowi na skuterze do pracy przyjechać po prostu nie wypada ;) A nawet gdyby chciał łamać utarte schematy, w przypadku niepogody jego strój może stać się mało reprezentatywny...
Uwagi nie powinien też umknąć problem ładowności - albo raczej jej braku. O ile w samochodzie spokojnie zmieścimy nawet duże rodzinne zakupy (w przypadku większych samochodów mogą one też posłużyć za transporter dla większych sprzętów - np. zakupione w sklepach sprzęty AGD). Skuter pozwoli nam natomiast zabrać to co jesteśmy w stanie zmieścić w plecaku (który będziemy mieć na plecach). Lepsze modele będą posiadać też małe bagażniki - ale nie czarujmy się - ani piec kominkowy, ani nawet tygodniowe zakupy nie mają prawa tam się zmieścić. Dlatego też skutera nie można traktować jako pojazdu transportowego.


Kupować czy nie?

Zależnie od Twoich oczekiwań i doświadczeń w poruszaniu sie samochodem skuter może być złotym środkiem na komunikacyjne problemy, albo też zupełnie nietrafionym zakupem, którego szybko się pozbędziesz.
Samodzielnie musisz przeanalizować swoje indywidualne potrzeby - nie ma się co sugerować opiniami znajomych - mogą oni mieć zupełnie inne potrzeby i stąd też inne zdanie.
Idealnie byłoby mieć i skuter i samochód - to jednak rozwiązanie dla zamożniejszych i nie likwiduje problemu kosztów utrzymania samochodu. Jeśli jednak samochód już mamy i przeszkadzają nam korki - naprawdę warto wypróbować w boju skuter.

Szerokiej drogi!

---

Skuter Man

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Komentarze   
0 #1 Ivon 2010-05-13 13:34
Witam. Mam skuter Triad3 Zippa. Jestem zadowolona. Zgadzam się z trescią, że na korki dobry, ale faktycznie warunki pogodowe czasem dopalają :-) Kwestią jest odpowiednia odzież, którą mam :-) na upał, deszcz i zimny wiatr. Szkoda tylko, ze skuterowcy są dyskryminowani na ulicach. Osobówka ( o tirach nie wspomne ) robią sceny na drogach i nawet przed ogromnym skrzyżowaniem "muszą" wyprzedzać skuter, no bo jak można nie wyprzedzać prawda !!! Rozumiem, ze nalezy jechać prawa stroną, ale tam sa najwieksze dziury i czasem sie nie da, bo jak wpadne kolem to lece. Samochodem dziury takiej nawet nie poczujesz, dlatego czasem zdarza sie ze jade srodkiem omijajc dziury, bo jestem takim samym użytkownikiem drogi jak kierowca osobówki i mam prawo do prostej nie dziurawej ulicy:-) Usuwam sie jeśli siedzi mi jakiś agent na ogonie i tyle. Pozdrawiam wszystkich skuterowców .
Cytować
Dodaj komentarz
Komentarze nie odnoszące się bezpośrednio do treści artykułu, obraźliwe, nieprawdziwe oraz niezgodne z prawem, reklamowe publikowane bez zgody wydawcy mogą zostać usunięte przez administrację. Komentarz osoby niezalogowanej, który zawiera link/i jest zatwierdzany ręcznie przez administrację.