Na wczorajszej sesji radni z Libiąża oddali w ręce Międzygminnego Związku "Gospodarka Komunalna" zarządzanie odpadami. Uchwałę o zmianie statutu związku poparło 11 radnych. Pięć osób podniosło rękę przeciwko. Przekazaniu obowiązków gospodarowania miejskimi odpadami MZGK przeciwni byli opozycyjni radni z klubu "Wspólnota i rozwój". Zarzucali włodarzom brak argumentów, świadczących na korzyść płynącą z przejęcia przez związek obowiązków organizowania gospodarki odpadami. - Żeby pokazać, że ma być taniej, trzeba jakieś cyfry znać - mówił radny Rafał Kosowski.

Dyskusja nad zmianą statusu międzygminnego związku na wrześniowej sesji libiąskiej rady miejskiej była bardzo burzliwa. Radni mieli mnóstwo pytań i wątpliwości dotyczących zmian. Termin "zmiana statusu" wyjaśniał przewodniczący związku, Przemysław Deda. - Chodzi o trzy aspekty. Po pierwsze zmianę nazwy związku na krótszą, po drugie o poszerzenie zakresu działań związku, będący kompromisem, osiągniętym między gminami członkowskimi. Po trzecie wreszcie, z racji tego, że zakres obowiązków będzie bardzo duży proponujemy zmianę struktury tak, by jedna osoba z zarządu była związana etatowo ze związkiem - tłumaczył przewodniczący.

Wyjaśnienia szefa związku komunalnego nie zaspokoiły jednak do końca ciekawości radnych. Najwięcej kontrowersji wzbudza bowiem wysokość opłaty, jaką mieszkańcy musieliby uiszczać za wywóz odpadów. Niektórzy byli zdania, że gdyby gmina samodzielnie administrowała śmieciami, mieszkańców kosztowałoby to mniej. Z tymi argumentami nie zgodził się burmistrz Latko. - Po wstępnej kalkulacji wyszło nam, że gdyby gmina sama podjęłaby się tego zadania to koszty samej administracji wyniosłyby ponad 200 tysięcy złotych rocznie, podczas gdy związek kosztować będzie to 300 tys.zł na trzy gminy - tłumaczył Latko. Zdaniem Latki, jeśli związek przejmie obowiązki gminy w tym zakresie to koszy administracyjne wyniosą wówczas ok.70 tys.zł rocznie. Burmistrz szacuje, że mieszkańcy zapłacą wówczas 10-11 zł miesięcznie od osoby.

Zarówno władze Libiąża jak i szef związku komunalnego podkreślali, że podane kwoty są jedynie szacunkowe, gdyż system jest nowy i nikt dokładnie nie potrafi powiedzieć, jakie będą koszty. - Wiele jest jeszcze niewiadomych. Niestety stoimy przed podjęciem decyzji, obarczonej dużą dozą niewiadomej i dużą dozą szacunkowości - przyznał Deda. Dodał, że brak możliwości przekazania dokładnych danych jest niekomfortowy również dla związku. Ostatecznie większość radnych poparła uchwałę, tym samym Libiąż, jako druga po Chrzanowie gmina, przekazał kompetencje zarządzania odpadami MZGK.