×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 101

Autorem artykułu jest Złote Myśli


Recenzja Hipnotyczny marketing - Joe Vitale Joe Vitale to bardzo znana postać – zwłaszcza za oceanem. Dość powiedzieć, że w angielskiej wersji Wikipedii można znaleźć krótką biograficzną notkę o nim. To znak, że ten pan to nie byle kto.

W Polsce do tej pory nie można było znaleźć żadnej z wielu książek napisanych przez twórcę tzw. „hipnotycznego marketingu”. Lukę tę wypełnia wreszcie ebook pt. „Hipnotyczny marketing”, który niemal natychmiast po swojej oficjalnej premierze wskoczył na listę bestsellerów wydawnictwa Złote Myśli.

Pierwsze wrażenie, jakie może się nasunąć sięgającemu po ten tytuł, to myśl, że należy się mieć na baczności, gdyż został on napisany bardzo „amerykańskim”, marketingowym stylem, który już we wstępie wręcz osacza czytelnika niesamowitymi obietnicami, czego to się on nie dowie i czego nie zdobędzie w życiu dzięki tej lekturze.

Pomijając swego rodzaju demagogię, przypatrzmy się bliżej, co faktycznie ma do zaoferowania autor w swoim ebooku.

Od razu po krótkim wstępie autor odkrywa swój sekret, czyli tłumaczy nam, czytelnikom, w jaki sposób napisał swojego ebooka, który także za oceanem jest absolutnym bestsellerem. Jego sposób jest tyle prosty, co przewrotny, a zgodnie z zasadą, iż „w tym szaleństwie jest metoda” – nie można wcale wykluczyć, iż ta jego metoda zadziała w Twoim przypadku.

Aby bardziej uwiarygodnić swoją osobę i wszystko to, o czym pisze w swoim ebooku, autor za pomocą słownego przekazu pokazuje nam, jak to wszystko wygląda i wyglądało u niego, czyli jak to z bezdomnego stał się tą osobą, którą jest dzisiaj. A dzisiaj jest on uznanym w szerokich kręgach ekspertem od spraw marketingu i twórcą tzw. „hipnotycznego marketingu”. Jako, że recenzowany ebook dotyczy właśnie tego zagadnienia, należy zauważyć, iż cała ta idea składa się z 3 kroków:

- hipnotyczny rozgłos (w domyśle rozgłos prasowy, czyli co zrobić, aby prasa pisała o Tobie, Twoim biznesie itp.);

- hipnotyczna strona WWW (co zrobić, aby Twoja strona internetowa przyciągała i zatrzymywała odwiedzających oraz – co najważniejsze – sprzedawała produkty tym osobom);

- hipnotyczne maile (jak tworzyć maile, które będą spełniać jednocześnie powyższe dwie role).

Dalej następuje przejście do poradnika tworzenia „praktycznie skandalicznych” pomysłów, aby zdobyć prasowy rozgłos. Do tego dochodzą przykłady z życia autentycznego człowieka, który te pomysły wprowadził jako pierwszy w życie. Pomysły są bardziej i mniej kreatywne, a tworzono je w myśl zasady: „Nie bój się zrobić czegoś głupiego. W najgorszym razie to po prostu nie zadziała”. Wszystkie to składa się na konkretny – jeden ogólny – przykład uzyskiwania „hipnotycznego rozgłosu”.

Wniosek z tego punktu jest taki, iż trzeba pragnąć czegoś wielkiego i że to właśnie pragnienie doprowadzi Cię do pomysłów przynoszących ogromne pieniądze. Najlepsze w tym jest to, że autor podaje konkretnie, jak to zrobić lub też jak on to zrobił

Kontynuując omawianie hipnotycznego rozgłosu, autor przekazuje porady w stylu: „Jak stać się atrakcyjnym dla mediów?”. Mamy także porady innych ekspertów w zakresie przyciągania uwagi mediów – część z tych ekspertów już nie żyje, co wcale nie wpływa w negatywny sposób na jakość ich porad.

Te wszystkie rady sprowadzają się do ogólnej kwestii, w jaki sposób napisać notatkę prasową, aby prasa ją zaakceptowała, przyjęła i wydrukowała. Generalną zasadą jest wysyłanie notatek prasowych jako prywatnych listów do poszczególnych redaktorów. Autor podaje nam przykłady skutecznych notatek, które zostały opublikowane, oraz linki do serwisów, za pomocą których można te notatki rozsyłać, i serwisów typowo informacyjnych, traktujących o tych notatkach.

Jeśli ktoś myśli, że to szczyt możliwości autora, to się grubo myli, gdyż w dalszej części znajdziemy m.in. porady, jak dostać się do dowolnego programu radiowego lub telewizyjnego. W notatce biograficznej autora możemy wyczytać, że występował w kilku ogólnokrajowych programach, czyli nie pozostaje nic innego, jak dokładnie przeczytać jego porady, w których generalnie chodzi o to, aby zadzwonić do radia lub telewizji i powiedzieć o swojej notatce prasowej w odpowiedni sposób.

To tyle odnośnie zdobywania „hipnotycznego rozgłosu”.

Punkt numer 2 to tworzenie i nadzorowanie funkcjonowania hipnotycznej strony internetowej. W tej części jest cała masa przykładów takich właśnie stron. Są one podzielone na poszczególne rodzaje, z uwzględnieniem tych elementów, które sprawiają, że dana strona jest hipnotyczna.

Najlepsze w tym wszystkim są opisy znajomych ekspertów internetowych autora, którzy piszą o tym, co oni uznają za hipnotyczne strony – i podają linki do nich. Prezentowane tam strony obejmują szeroką i zróżnicowaną tematykę, co stanowi o tym, iż ten materiał jest bardzo ciekawy oraz może stanowić dobrą bazę do dalszych analiz.

Ponadto znajdziemy w tej części także poradnik, jak zamienić zwykłą stronę w stronę hipnotyczną. Chodzi tutaj o to, aby niejako przetłumaczyć ją na cechy i korzyści dla potencjalnego odwiedzającego, używając aktywnego języka, z jednoczesnym klarownym podkreśleniem korzyści. Jeśli coś nie jest jasne, to autor na prostych przykładach pokazuje, jak to w ogóle należy zrobić.

Ostatnia część ebooka, dotycząca sztuki pisania maili, jest najlepsza i najważniejsza – jak przekonuje nas sam autor. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Prawdziwy sekret zarabiania w sieci tkwi właśnie w wysyłanych mailach. Celem każdego maila, który wysyłasz, jest:

- zatrzymać uwagę czytającego;

- przytrzymać ją na dłużej;

- zdobyć/wydobyć od niego kasę.

To wszystko. Jak to zrobić?

Hipnotyczny mail musi posiadać odpowiednią strukturę. Przedstawia się ona następująco:

Temat – musi być ... hipnotyczny (a jakże by inaczej!). Jest to pierwszy element, na który zwraca uwagę czytający, a więc należy zadbać, aby był on na tyle dobry i wzbudzający zainteresowanie, aby czytelnik w ogóle otworzył nasz mail.

Wstęp maila – to miejsce na wymienienie korzyści, które przyniesie jego lektura. Chodzi tutaj o przyciągnięcie uwagi czytającego, o zainteresowanie go treścią naszego maila.

Treść maila – najlepiej, aby była nią jakaś historia, która ma powiązanie z tym, co chcemy osiągnąć za pomocą naszego maila.

Ponadto należy pamiętać, że zawsze warto wysyłać maile z tą samą ofertą wielokrotnie do tej samej grupy odbiorców. Jeśli nie mamy pomysłu na napisanie hipnotycznego maila, to wykorzystajmy do jego stworzenia opinie zadowolonych klientów, którzy już skorzystali z naszej oferty. Innymi słowy: niech nasz mail składa się tylko z takich opinii.

Praktyczne zastosowanie zasad tworzenia hipnotycznych maili prezentuje autor poprzez podanie kilku przykładów właśnie takich maili.

Uzupełnieniem ebooka są bonusy, w których możemy dowiedzieć się, jakie książki o marketingu warto przeczytać, a nawet – jak zrobić prawdziwie hipnotyczną wizytówkę.

Całościowa lektura sprawia bardzo pozytywne wrażenie. Ebook napisano prostym, jasnym i klarownym językiem, tak że nie ma żadnych problemów ze zrozumieniem tego, co chce nam przekazać autor. Z tej racji, że jest on ekspertem, można traktować jego ebooka w zupełnie inny sposób, niż gdyby jego autorem był jakiś zupełny laik w tematyce hipnotycznego marketingu. Pomijając ten fakt, trzeba przyznać, że wiadomości zawarte w tym ebooku są warte swojej ceny – pod warunkiem, że je praktycznie wykorzystamy – i ugruntowują opinię autora jako eksperta od spraw „hipnotycznego marketingu”. Polecam do uważnej i wnikliwej lektury!

---

Autor: Paweł Sygnowski
http://www.pawelsygnowski.info/
Praktycznie wszystko o właściwym użytkowaniu Twojego mózgu

Hipnotyczny Marketing - Jak dzięki trzem krokom strategii hipnotycznego marketingu zrobić fortunę online?
---

Internetowe Wydawnictwo "Złote Myśli" www.zlotemysli.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Dodaj komentarz
Komentarze nie odnoszące się bezpośrednio do treści artykułu, obraźliwe, nieprawdziwe oraz niezgodne z prawem, reklamowe publikowane bez zgody wydawcy mogą zostać usunięte przez administrację. Komentarz osoby niezalogowanej, który zawiera link/i jest zatwierdzany ręcznie przez administrację.