×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 200

Pycha, chciwość, samotność. Te i wiele innych problemów poruszyła sztuka „Córki Desdemony” w reżyserii Anety Leśniakiewicz. Dramat ten można było zobaczyć na deskach teatru MOKSIR. - Przed każdą premierą zastanawiamy się, czy widzom spodoba się nasze przedstawienie. Jesteśmy mile zaskoczeni tak ogromnym zainteresowaniem – mówi Aneta Leśniakiewicz.

Przedstawienie opowiada historię czterech kobiet. Każda z nich uważa, że ma idealne życie. Stać je na drogie perfumy, markowe ubrania, mają wzorowych partnerów. Z czasem jednak dostrzegają, że to wszystko jest powierzchowne. Że ich codzienność jest niczym tombak. W sztuce zestawiono ze sobą dwa utwory: „Łaknąć” Sarah Kane oraz „Tiramisu” Joanny Owsianko. - Połączyłam te dwa teksty i powstała z tego piękna opowieść o kobiecie i o tym, że dom i praca i czasem mąż i środowisko nakłada na nas maski i my je przyjmujemy, ale chciałybyśmy tak naprawdę, żeby każdy nas kochał za to, jakie jesteśmy – tłumaczy Leśniakiewicz.

„Córki Desdemony” to spektakl wyjątkowy. Zagrały w nim wyłącznie kobiety: Izabela Lulewicz, Joanna Połcik, Agnieszka Szumańska, Sylwia Wijas. Największą niespodzianką był fakt, że oprócz aktorek Teatru Imaginarium, na scenie zobaczyliśmy również samą reżyserkę Anetę Leśniakiewicz. Konsultacji aktorskich udzielił Paweł Drzewiecki, aktor „Punctum Teatru” z Włocławka.

Komentarze   
0 #1 atos 2012-06-04 16:35
Bardzo mi się podobało - spektakl godny pokazania szerszej publiczności - temat na czasie. A te czerwone szpilki - zaj...ste!
Cytować
0 #2 Mała Mi 2012-06-04 17:49
Kiedy kolejne spektakle??
Cytować
Dodaj komentarz
Komentarze nie odnoszące się bezpośrednio do treści artykułu, obraźliwe, nieprawdziwe oraz niezgodne z prawem, reklamowe publikowane bez zgody wydawcy mogą zostać usunięte przez administrację. Komentarz osoby niezalogowanej, który zawiera link/i jest zatwierdzany ręcznie przez administrację.