Rodzinne historie i piosenki w Trzebini poruszyły bardziej, niż zapowiadano

Rodzinne historie i piosenki w Trzebini poruszyły bardziej, niż zapowiadano

W Miejskiej Bibliotece Publicznej w Trzebini kolejny wieczór z Grupą „Nowa TeKa” zamienił się w opowieść o domu, pamięci i relacjach, które zostają z człowiekiem na długo. Hasło „Bo w życiu najważniejsza jest rodzina” nie zabrzmiało tu jak gotowy slogan, tylko jak punkt wyjścia do bardzo osobistych historii 📚

  • W Trzebini spotkanie „Bo w życiu najważniejsza jest rodzina” przeszło od wzruszeń do refleksji
  • Najmocniej wybrzmiało osobiste świadectwo o diagnozie i potrzebie zrozumienia
  • Muzyka domknęła wieczór znanymi melodiami i pięknym finałem

W Trzebini spotkanie „Bo w życiu najważniejsza jest rodzina” przeszło od wzruszeń do refleksji

Artyści sięgnęli po teksty, które prowadziły od pierwszych chwil życia aż po dorosłe doświadczenia zapisane już nie w albumie ze zdjęciami, ale w pamięci. Były wiersze o narodzinach, o patrzeniu na świat oczami dziecka, a także opowiadania dla rodziców i o rodzicach - raz lekkie, raz podszyte humorem, a czasem po prostu czułe.

Ta mieszanka dobrze pokazała, że rodzina nie składa się wyłącznie z ciepłych wspomnień. W repertuarze pojawiły się też teksty o tym, co dzieje się wtedy, gdy domowe filary zaczynają się chwiać, a bliskość trzeba budować na nowo. Właśnie dlatego wieczór miał w sobie tyle emocji - nie uciekał od trudniejszych tematów, tylko pozwalał je nazwać i oswoić 🫶

Najmocniej wybrzmiało osobiste świadectwo o diagnozie i potrzebie zrozumienia

Jednym z najbardziej poruszających momentów było osobiste wyznanie związane z diagnozą autyzmu. To właśnie ten fragment spotkania dodał mu wyjątkowej autentyczności, bo zamiast ogólnych deklaracji pojawiła się konkretna, bardzo ludzka perspektywa - poszukiwanie wsparcia, uważności i akceptacji w najbliższym otoczeniu.

Takie opowieści zostają w słuchaczach dłużej niż sam wieczór. Przypominają, że rodzina bywa miejscem siły, ale też próbą cierpliwości i zrozumienia. I właśnie w tym napięciu - między wsparciem a codziennym mierzeniem się z trudnościami - spotkanie „Nowej TeKi” znalazło swoją najmocniejszą nutę 🎭

Muzyka domknęła wieczór znanymi melodiami i pięknym finałem

Na końcu ważną rolę przejęła muzyka. Choć choroba pokrzyżowała pierwotne plany, program został dopełniony utworami nawiązującymi do rodzinnego tematu. W sali zabrzmiały dobrze znane piosenki „Nie ma jak u mamy” i „A ja wolę moją mamę”, a prowadząca spotkanie Kamila Godel-Jędrychowska wykonała także „Killing me softly with his song”.

To był wieczór, który nie potrzebował wielkich gestów, żeby wybrzmieć mocno. Złożyły się na niego słowa, wspomnienia i piosenki, a wspólny mianownik był prosty: rodzina potrafi być skomplikowana, ale właśnie dlatego tak często wracamy do niej myślami i w rozmowach, i w kulturze 🎶

na podstawie: Miejska Biblioteka Publiczna w Trzebini.