Słonimski po 50 latach - nadal brzmi jak głos, którego brakuje

Słonimski po 50 latach - nadal brzmi jak głos, którego brakuje

FOT. MBP w Chrzanowie

W Miejskiej Bibliotece Publicznej w Chrzanowie 50. rocznica śmierci Antoniego Słonimskiego brzmi jak dobra okazja, żeby odkurzyć nazwisko, które wciąż ma w sobie iskrę. Poeta, felietonista i publicysta pisał o świecie lekko, ale bez miękkiego kręgosłupa - i właśnie dlatego czyta się go do dziś. 📚✍️

  • Od warszawskiego domu do Skamandra, który zmienił polską poezję
  • Felietony Słonimskiego trafiały w epokę bez owijania w bawełnę
  • Wojna, emigracja i List 34 - Słonimski nie zrezygnował z odwagi

Od warszawskiego domu do Skamandra, który zmienił polską poezję

Antoni Słonimski przyszedł na świat 15 listopada 1895 roku w Warszawie. Pochodził z rodziny, w której sztuka i nauka miały mocne fundamenty - jego dziadkiem był lekarz i działacz społeczny Stanisław Samuel Słonimski. Na początku próbował sił w sztukach plastycznych i studiował w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych, ale szybko okazało się, że najmocniej ciągnie go do słowa.

Po odzyskaniu niepodległości wszedł do grona twórców Skamandra - obok Juliana Tuwima, Jarosława Iwaszkiewicza, Jana Lechonia i Kazimierza Wierzyńskiego. To właśnie ta piątka pomogła przewietrzyć polską poezję, odchodząc od patosu i dawnych literackich póz. Zamiast wielkich gestów pojawiła się codzienność, współczesny język i zwykłe ludzkie doświadczenie. ✨

Felietony Słonimskiego trafiały w epokę bez owijania w bawełnę

Choć zapisał się w historii jako poeta, równie mocno działał jako publicysta. Pisał setki felietonów, artykułów i komentarzy do najważniejszych gazet oraz czasopism międzywojennej Polski. Jego znak firmowy? Błyskotliwość, ironia i odwaga w mówieniu o sprawach niewygodnych.

Słonimski nie przechodził obojętnie obok nacjonalizmu, nietolerancji ani prób ograniczania wolności obywatelskich. Właśnie to sprawiło, że zyskał opinię autora niezależnego, a przy okazji bardzo czułego na społeczne napięcia. Jego teksty nie były tylko literacką zabawą - często celowały prosto w bolączki swoich czasów.

Wojna, emigracja i List 34 - Słonimski nie zrezygnował z odwagi

Podczas II wojny światowej opuścił Polskę i przebywał we Francji, a następnie w Wielkiej Brytanii. Na emigracji nadal działał w środowisku polskim, współpracował z prasą i instytucjami kulturalnymi, dbając o to, by życie literackie nie rozpadło się pod ciężarem wojny. Po jej zakończeniu wrócił do kraju i dalej pisał oraz komentował rzeczywistość.

W Polsce powojennej należał do najbardziej rozpoznawalnych ludzi kultury. Bywał w napiętych relacjach z władzą, ale nie odpuszczał tematów, które uważał za ważne. Szczególnie mocno wybrzmiał 1964 rok, kiedy znalazł się wśród sygnatariuszy słynnego „Listu 34” - protestu przeciwko ograniczaniu wolności słowa i zaostrzaniu cenzury. To był czytelny sygnał, że Słonimski nie zamierza oddawać pola w sprawach zasadniczych 🕊️

Zmarł 4 lipca 1976 roku w Warszawie, zostawiając po sobie poezję, prozę, dramaty, eseje, wspomnienia i tysiące publicystycznych tekstów. Dziś, przy okazji 50. rocznicy jego śmierci, wraca nie tylko nazwisko wielkiego literata, ale też bardzo aktualne pytanie o odpowiedzialność za słowo. I właśnie dlatego Słonimski nadal nie brzmi jak szkolny obowiązek, tylko jak ktoś, kogo warto czytać na nowo.

na podstawie: MBP Chrzanów.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (MBP w Chrzanowie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.