Trzebinia i okolice szukają trwałych rozwiązań dla terenów zagrożonych zapadliskami

3 min czytania
Trzebinia i okolice szukają trwałych rozwiązań dla terenów zagrożonych zapadliskami

FOT. Urząd Miasta w Trzebini

Przy pompowaniu wody stoją eksperci, parlamentarzyści i władze gminy – a wokół pytania o prawo i pieniądze. W Trzebini delegacja międzyresortowa obejrzała instalację odwadniającą i usłyszała jasno sformułowane oczekiwania samorządu. Atmosfera była rzeczowa, ale też pilna — problem ma wymiar techniczny i prawny.

  • Posiedzenie zespołu ds. zapadlisk przeniosło debatę z sali na teren
  • System pomp w Trzebini – jak działa instalacja i jakie są koszty
  • Co z tego wynika dla mieszkańców i samorządu

Posiedzenie zespołu ds. zapadlisk przeniosło debatę z sali na teren

Przedstawiciele rządu, parlamentarzyści, eksperci z Głównego Instytutu Górnictwa i Państwowego Instytutu Geologicznego odwiedzili obszary Bolesławia i Bukowna, po wcześniejszym spotkaniu w Trzebini. W centrum uwagi znalazł się działający od połowy 2023 roku system odwadniania, który ma powstrzymać powstawanie nowych zapadlisk i ograniczyć podtopienia.

Wśród obecnych byli między innymi: Bartłomiej Gębala, Jarosław Okoczuk, Marek Sowa, Łukasz Kmita oraz Ryszard Śmiałek. Spotkanie miało charakter międzyresortowy – celem była ocena skali problemu w terenie i doprecyzowanie rekomendacji legislacyjnych oraz finansowych.

“Brak nowych zapadlisk nie może uśpić naszej czujności. Pompowanie wody ogranicza zagrożenie, ale nie rozwiązuje wszystkich problemów mieszkańców”
Jarosław Okoczuk

System pomp w Trzebini – jak działa instalacja i jakie są koszty

Spółka odpowiedzialna za instalację wyjaśniła, że odwadnianie obejmuje tylko wybrane fragmenty dawnej kopalni KWK Siersza – te uznane za najbardziej narażone. Kilka liczb i faktów z prezentacji technicznej:

  • pompy zainstalowano na głębokości około 45 metrów;
  • aktualne lustro wody wynosi około 33 metrów;
  • monitoring realizowany jest przez 13 piezometrów;
  • koszt budowy instalacji wyniósł około 1,2 mln zł;
  • roczny koszt pompowania to około 1,3 mln zł.

W wystąpieniu burmistrza pojawił się apel o trwałe rozwiązania prawne i stabilne źródła finansowania. Jak podkreślił, utrzymanie systemu nie może wpaść w próżnię organizacyjną, zwłaszcza wobec zapowiedzi, że Spółka Restrukturyzacji Kopalń może zakończyć działalność w 2027 roku. Według niego odpowiedzialność za dalsze utrzymanie powinna przejąć wyspecjalizowana jednostka, np. Centralny Zakład Odwadniania Kopalń.

“Oczekujemy jasnych rozwiązań legislacyjnych i stabilnego finansowania. Pompy zahamowały przyrost wody, ale Trzebinia nadal potrzebuje wsparcia prawnego i środków na odbudowę utraconych funkcji miasta”
Jarosław Okoczuk

W najbliższym czasie zespół ma przygotować rekomendacje dotyczące zmian w przepisach i pakietu działań niezbędnych do przywrócenia i zabezpieczenia terenów zdegradowanych wskutek eksploatacji górniczej.

Co z tego wynika dla mieszkańców i samorządu

Obecność ekspertów i polityków oznacza, że problem trafił wyżej niż do urzędów miejskich – ale konkretne skutki zależą od decyzji ustawodawczych i finansowych. Najważniejsze praktyczne wnioski:

  • utrzymanie pompowania wymaga stałych środków budżetowych;
  • odpowiedzialność za instalację powinna być jasno przypisana instytucji państwowej, aby uniknąć przerzucania kosztów na gminy;
  • rekomendacje zespołu mogą stać się podstawą do zmian w prawie i do uruchomienia programów odbudowy zdegradowanych terenów.

Interesariusze — od ekspertów z instytutów geologicznych po parlamentarzystów — zapowiadali współpracę przy przygotowaniu rozwiązań. Dla mieszkańców oznacza to, że kolejne miesiące mogą przynieść propozycje ustawowe i programy finansowania, których skuteczna implementacja zdecyduje o bezpieczeństwie terenów dotkniętych problemami podtopień i zapadlisk.

na podstawie: Urząd Miasta w Trzebini.

Autor: krystian