×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 293

W każdym miejscu można się czuć dobrze, zadomowić.  Jednak wszędzie dobrze, ale...  w domu najlepiej. I żadne miejsce nigdy nie będzie tak same jak to nasze, domowe. A już  żadne miasto i żadna wieś nie jest sobie równa. Mogę zwiedzać, oglądać i na chwilę (kilka dni) pobyć w nowym miejscu, ale nie zagrzeję tam miejsca na dobre.

A ponieważ lubię zwiedzać nowe i nieznane (przynajmniej mi)  zakątki Polski, tym razem postanowiłam zwiedzić Chrzanów. 


Chrzanów to  wieś położona w województwie dolnośląskim, w powiecie wrocławskim, w gminie Kobierzyce. Nie kryję, że ciężko było do niego dotrzeć – na radiu nikt nic nie słyszał o nim. Z pamięci  (wygooglanej w necie kilka dni wcześniej) odtwarzałam trasę – z Bielan Wrocławskich w lewo przez jakiś Domasław… o! jest drogowskaz.

Jeszcze kilkaset metrów, przejazd kolejowy (tory=kolej= prawie jak w naszym – też, aby wjechać w centrum trzeba przejechać przez tory, a raczej pod nimi, a do tego – kolej= lokomotywy = Fablok), prawie jak u nas. I wcale nie na końcu świata. 

 

I tabliczka prawie powitalna, zaczynam się dobrze czuć.

 

Prawie jak w domu. Bo i ulica Topolowa jest i Krótka. 

Ale to prawie minęło mi, jak przejechaliśmy ten Chrzanów w minutę – tam i z powrotem. U nas są korki – w minutę to może przez przejście dla pieszych przejdę, ale miasta nie pokonam (i nie polecam próbować).

A te przystanki… cud – miód! I jak oznakowane ładnie. 

A u nas? Jakieś wiaty… Ni to grzeje, ni to chłodzi…

Chrzanów wieś wydaje się być bardzo spokojny – wszędzie cicho, żywej duszy nie widać, chocko niedzielne popołudnie było… Z jednego domu jakiś chłopiec wychodził, ale schował się ja zaczęłam do niego biec i wołać (nie wiem, czy tacy niegościnni Chrzanowianie tam są czy ja taka straszna mu się wydałam). Zatem wywiadu Pt. „Jak się mieszka w  Chrzanowie” nie ma. Jednak mieszkańcy tamtejsi mają ogromne pola rolne i można przypuszczać, że w przeważającej mierze zajmują się rolnictwem.

Plac zabaw też świecił pustkami (tu nasze place zabaw są zdecydowanie lepsze).

Zachwyt i uczucie "prawie jak w domu" minęło mi, jak przejechaliśmy ten Chrzanów w minutę – tam i z powrotem. U nas są korki – w minutę to może przez przejście dla pieszych przejdę, ale miasta nie pokonam (i nie polecam próbować).

 

Wracamy. Z daleka po prawej stronie widać było wiadukt świeżo co postawiony – duży, masywny. I znowu prawie jak u nas się poczułam – wiadukt na Kroczymiechu też jest masywny, a ten na Sikorskiego jeszcze pachnie świeżością…

Wkrótce mam nadzieję zwiedzić kolejny Chrzanów. A jest ich jeszcze trochę: Chrzanów wieś woj. lubelskim, w pow. janowskim, w gminie Chrzanów (wraz z Chrzanowem-Kolonią), Chrzanów wieś w woj. świętokrzyskim, w pow. buskim, w gminie Pacanów oraz: Chrzanów Duży, Chrzanów Mały - wsie położone w województwie mazowieckim, w powiecie grodziskim, w gminie Grodzisk Mazowiecki.

Komentarze   
0 #1 tomasz jeska 2010-11-05 02:05
Fajna misja :-)
Cytować
0 #2 bruce 2010-11-05 08:07
Super opis i foty, czekam na kolejne z cyklu o Chrzanowie ;-)
Cytować
Dodaj komentarz
Komentarze nie odnoszące się bezpośrednio do treści artykułu, obraźliwe, nieprawdziwe oraz niezgodne z prawem, reklamowe publikowane bez zgody wydawcy mogą zostać usunięte przez administrację. Komentarz osoby niezalogowanej, który zawiera link/i jest zatwierdzany ręcznie przez administrację.