Przeglądając naszą stronę Psar, trafiłam na artykuł P.M.  "Kopalnie galmanu" napisany w zeszłym roku. Z przyjemnością przeczytałam go po raz któryś, ale tym razem coś zwróciło moją uwagę. Cena cukru! Ostatnio bardzo popularny temat w Polsce.
Cytuję:
"Powolny upadek górnictwa  zaczął się jeszcze przed I wojną światową. Kolejne zakłady były zamykane. W 1924 roku kopalnie w Psarach należały do Sierszańskich Zakładów Górniczych i nie prowadzono w nich żadnych prac. W latach trzydziestych podjęto znów wydobycie. Według wspomnień pana Mariana Gągolskiego eksploatację prowadzono przy pomocy kilofów, łopat i wiader. Szyby były podpierane drewnianymi balami i oświetlane lampami karbidowymi. Urobek ładowano na wóz i odwożono do Sierszy, ponieważ tam znajdowała się bocznica kolejowa. Była to praca niezwykle ciężka i niezbyt dochodowa. Według relacji Gągolskiego na wóz mieściło się 12 metrów sześciennych urobku, a za 1 metr furman dostawał 30 groszy. Dziennie woźnica  wykonywał maksymalnie dwa kursy. Dla porównania kilogram cukru kosztował w tamtym czasie 1 złoty. Z czasem wydobycie stawało się coraz mniej opłacalne". Łatwo obliczyć, że furman zarobił 7,80 zł, a więc mógł kupić prawie 8 kg cukru za dniówkę. Dzisiaj cena cukru przekracza 6 zł za kilogram, za dniówkę wychodzi 48 zł, a za miesiąc (22 dni) 1056 zł.

Wikipedia podaje, że w roku 2011 płaca minimalna w Polsce wynosi 1386 zł, co daje netto 1032 zł. A zatem biedny furman w latach 30. zarabiał prawie tyle, a nawet ciut więcej, niż biedny Polak 80 lat później (przynajmniej w przeliczeniu na cukier).
I znowu dla porównania cytat z Wikipedii:
"Pensja minimalna brutto w lipcu 2010 r. w Europie ( w przeliczeniu: 1€ = 4,146986586057056zł.) :
Belgia - ok. 5756zł.
Bułgaria - ok. 510zł.
Czechy - ok. 1290zł.
Estonia - ok. 1153zł.
Francja - ok. 5573zł.
Irlandia - ok. 6063zł.
Luksemburg - ok. 7154zł.
Polska - 1317zł.
Słowacja - ok. 1277zł.
Turcja - ok. 1626zł.
Węgry - ok. 1066zł.
Wielka Brytania - ok. 4848zł".
Jak widać, w krajach postkomunistycznych najgorzej jest w Bułgarii, poza tym nawet sprawiedliwie - prawie po równo. Na Zachodzie, jak to na Zachodzie, choćby było najgorzej, to i tak bardzo dobrze. Ciężko mi się pogodzić z wynikiem tureckim, ale cóż...
A wracając do polskiego furmana z lat 30., to kogo teraz stać na utrzymanie konia???   (D.Sz.)

Zajrzyj na naszą stronę: www.psary.trm.net.pl