Dziś rano w mojej skrzynce pojawił się mail, który w polu nadawcy miał PKO BP (nie mam tam konta), od razu wydało się to podejrzane.

Temat: PKO BP - Bardzo Ważne!!

I choć mail śmierdzi na odległość (choćby dzięki polu do kogo mail jest kierowany - w tym przypadku Undisclosed-recipients czyli ktoś wysyła jako kopia ukryta do przykładowo tysięcy osób nie podając oficjalnie żadnego maila). W takim przypadku warto najechać myszką na link podany na samym dole rzekomo kierujący nad bo serwisu banku.

 

Jak widać adres do którego przejdziemy jest fałszywy i nie jest oficjalnym adresem PKO BP więc na tym etapie większość użytkowników powinna zakończyć dochodzenie i usunąć maila (ewentualnie poinformować znajomych żeby się nie dali nabrać).


PS. jeżeli używasz programu pocztowego w którym nie można podejrzeć w tak prosty sposób linku zmień go natychmiast dla swojego bezpieczeństwa na np Mozilla Thunderbird.

Ale zajrzyjmy co jest na tej stronie ;)

 

Strona bardzo przypominająca wyglądem oficjalną stronę logowania PKO BP.

Jesteśmy proszeni o podanie danych swojej karty, kodu CCV2, ważności a nawet PINu, dzięki czemu bez problemu pozbędziemy się w bardzo szybkim czasie wszystkich pieniędzy znajdujących się na naszej karcie kredytowej. 

Nie daj się nabrać, usuwaj takie maile natychmiast, bądź czujny, informuj swoich znajomych o takich przypadkach.

Pamiętaj!

  • Zawsze sprawdzaj adres na pasku adresu w przeglądarce.
  • Pamiętaj, że bank nigdy nie wymaga podawania takich danych! P
  • ołączenie musi być również szyfrowane, czyli adres strony powinien się zaczynać od https:// a wtedy po kliknięciu (w przypadku używania przeglądarki Firefox) w ikonkę lub napis po lewej stronie adresu otrzymujemy informacje do kogo należy ten certyfikat bezpieczeństwa, kto go wydał, zweryfikował itp.

 

Jeżeli Twój znajomy ma konto w banku PKO BP przekaż mu link z tym artykułem by czasem nie dał się nabrać i stracić wszystkie pieniądze na karcie kredytowej.