×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 96


Część mieszkańców z osiedla Salwator w Trzebini od dawna walczy o dokończenie zrobienia nawierzchni asfaltowej na krótkim odcinku ulicy Głowackiego. Dokładnie rozchodzi się o ok. 200 m drogi od strony Zalewu Chechło i Piły Kościeleckiej. Z takim wnioskiem mieszkańcy tej ulicy i sąsiednich od lat zwracają się do władz miasta. Po długim czasie walki udało się zrobić odcinek 150 m chodnika z płyt betonowych, to że położono je byle jak i bez sensownego początku i końca to już drobiazg. Zrobili na zasadzie: chcieli to przecież mają i niech wreszcie przestają narzekać. Wnioski o ustawienie chociaż dwóch lamp nie przeszły, za dużo by było tego dobrego.

Droga zrobiona jest ze szlaki, deszcze wypłukują dziury,   na całej szerokości drogi, nie da się tamtędy jeździć ale co najważniejsze nie da się chodzić. Jeśli dla samochodów jest alternatywna droga to dla pieszego niestety nie. Po deszczu na drodze kałuże i to nie byle jakie, w zimie oblodzone dziury.

Łatwo na tej drodze zwichnąć nogę lub nabawić sie innej kontuzji, ale czy kogoś to interesuje? A przecież chodzą drogą mieszkańcy do kościoła, do pracy, dzieci i młodzież do szkoły, droga prowadzi też na stacje PKP. Niektórzy w obawie o naruszenie prywatności ich gruntów ustawiają takie oto kamienie:

Dwa lata temu dla mieszkańców tej okolicy zapaliło się zielone światełko, prace ruszyły z budową nawierzchni. Ależ jakie było późniejsze zdziwienie, okazało się bowiem że zrobiono jakieś 150 m nawierzchni i na tym koniec nadziei na lepsze. Pytanie dla kogo?

Jak tamtędy chodzić w dzień? A jak w nocy? - to chyba dla tych co lubią ekstremalne wyprawy.

 

Kawałek dalej mieszkańcy tej ulicy mieszkają już tak:

A mogło by być dalej podobnie.

Mieszkam przy sąsiedniej ulicy, i korzystam z tej drogi - na szczęście bardzo rzadko.

Piszę o tym, bo chciałabym zwrócić uwagę na temat podobnej sytuacji w powiecie - ilu mieszkańców zmaga się z podobnym problemem?

Komentarze   
0 #1 Krzysio 2010-09-12 23:37
Z tego co pisano już to problem jest z jedną działką która to stoi w drodze a nie jest własnością gminy. Też często przejeżdzam na rowerze tą trasą i smutno iz nie doczekała się asfaltu. A co dopiero kierowcy samochodów mają powiedzieć.
Cytować
0 #2 ADAMUS 2010-09-13 12:45
Miałem "pecha" jechać tą drogą w sobotę, porażka - najbardziej denerwuje fakt tak jak opisałaś droga od skrzyżowania lux - równiutka i wogóle, a potem wąskie gardło i dziura na dziurze. Porażka.
Cytować
Dodaj komentarz
Komentarze nie odnoszące się bezpośrednio do treści artykułu, obraźliwe, nieprawdziwe oraz niezgodne z prawem, reklamowe publikowane bez zgody wydawcy mogą zostać usunięte przez administrację. Komentarz osoby niezalogowanej, który zawiera link/i jest zatwierdzany ręcznie przez administrację.