×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 294

Na krańcach miasta, tuż przy granicy stoi budynek, a wokół lasek. Przy Kroczymiechu, tuż przy Starej Hucie nasza GAMA SMAKÓW wznosi się dumnie. Wielki budynek, dwupoziomowy, z parkingiem ładnym wśród trawy zielonej. Wejdźmy, spróbujmy, a nóż zostaniemy.

Jak obżartuch chodzi po restauracjach, ja ten sam grubas sprawdzę dla Was pizzerie – szczególnie te które na wynos dostarczają Wam jedzenie. Zasady podobne zastosuje, lecz jednym zestawem gwiazdek obdaruje. Pamiętajcie iż ważne jest ile gwiazdek otrzymać mogli - bo może to ja akurat pechowy jestem.

Jeżeli ktoś z Was będzie chciał abym sprawdził jakąś pizzerię proszę o informację – skorzystam, acz mój bebech ser nie rozwali :D

GAMA SMAKÓW:

Bardzo smaczna pizza, niestety nie ma możliwości wyboru czy ciasto grube, czy cienkie. Jednak składniki są nad wyraz świeże. Naprawdę super, jednak czegoś maleńkiego brakowało... nie wiem dokładnie czego (może klimatu pizzeri), ale może Wy również podzielicie moje zdanie. Tak czy siak, 4 gwiazdki to wysoka ocena, a zostawiam jedną zgaszoną gwiazdkę - bo szansę mają aby wybić się na piedestał.

Pozdrawiam wszystkich i życzę smacznego!

Komentarze   
0 #1 andrzej.nal 2013-06-19 20:43
19.06.2013 miałem wątpliwą przyjemność być wraz z żoną gościem restauracji "Gama Smaków" w Chrzanowie. Zaczęło się niewinnie, zamówiłem wodę dla żony i piwo dla siebie.Z niezbyt szerokiej gamy piw wybrałem tyskie. Po 20 minutach oczekiwania kelnerka przyniosła upragnioną wodę i piwo, niestety nie tyskie ale żywca. Zdarza się, grzecznie zwróciłem uwagę że nie o takie mi chodziło. Kelnerka przeprosiła i przyniosła takie o jakie wcześniej zamówiłem. Z uwagi na to że oczekiwaliśmy już długo przy stole byliśmy zdecydowani co do menu. Zamówiliśmy halibuta na masełku czosnkowym do tego zestaw surówek oraz pieczywo. Proste zamówienie, nie wymagające pamięci absolutnej. Myliłem się jednak. po półgodzinnym oczekiwaniu przniesiono nam letniego halibuta na którym masło czosnkowe z trudnością się rozpuściło. Jednak od razu zauważyłem że nie podano pieczywa, zwróciłem uwagę kelnerce . Kelnerka, jasna blondynka, może to nie przypadek, przeprosiła poraz kolejny i potruchtała za pieczywkiem. Mam dylemat, pomyślałem, zjeść upragnioną rybę jeszcze ciepłą czy też czekać aż zrobi się z niej halibut w galarecie. wybrałem to pierwsze. zjadłem spokojnie rybkę, nie powiem pomimo że nie była gorąca smakowała. długo po tym jak już zacząłem ją trawić kelnerka pojawiła się na scenie z pieczywem. Szeroko otworzyła oczy, widząc że po rybie pozostał tylko szkielet. zaczęła mnie przepraszać, ale dla mnie tego było już za wiele. Trzecie przeprosiny, poczułem się głupio a zarazem ogarnęła mnie złość. No bo dlaczego właśnie mnie to spotkało? Przyszedłem do restauracji by odpocząć, porozmawiać w miłym towarzystwie mojej lepszej połowy a w końcu zjeść to na co mam ochotę. Okazuje się jednak że to niemożliwe. zapytałem kelnerkę czy widzi różnicę pomiędzy halibuteam z pieczywem a tymże samym bez, nie otzymałem odpowiedzi. W normalnym lokalu przy okazji takiego zdarzenia pojawiłby się ktoś kto odpowiada za samopoczucie gości, odpowiada za salę i personel. Starałby się rozwiązać sytuację w taki sposób by gość pomimo wszystko trafił tam jeszcze raz. Ale nie. Tak się nie stało. Już przy barze, widząc że kelnerka przeszła do rachunków, zapominając o sprawie postanowiłem sprawiedliwość wziąść w swoje ręce. Z rachunku opiewającego na 68 PLN położyłem 50 i podziękowałem za usługę. Nie spodziewałem się że mnie polubią, ale miałem nadzieję iż te 18 PLN będzie ekwiwalentną karą za to moje i żony przeżycie. Po raz kolejny pomyliłem się. Szybki telefon do szefa i jeszcze szybsza decyzja o zamknięciu bramy, tym samym zamiana z restauracji w swoiste więzienie. Brama się zamknęła i niestety zaczęliśmy czekać na ochronę. Nie czekaliśmy długo. Przyjechali szybciej niż my oczekiwaliśmy na pieczywo. Po krótkiej rozmowie panowie wiedzieli o co mi chodzi ale nic nie mogli zrobić gdyż szef powiedział im że jeśli nie zapłacę to trzeba będzie dzwonić na policję. nie będę się już rozpisywał i tak sporo już nagryzmoliłem, po tym jak zareagował szef widać różnicę między nami. Jemu chodziło o głupie 18 złoty, mnie o prestiż tak wytwornej restauracjii. Zapłaciłem, nie chodziło mi o pieniądze ale o jakąś sprawiedliwość i rekompensatę za nieprofesjonaln e potraktowanie klienta, A przecież powinno być odwrotnie. Skandal, chamstwo, to niektóre tylko określenia jakimi powinno się określać to miejsce i tych ludzi. Na zakończenie, do ryb podaje się dwa widelce. to nie jest stek. Do dzisiaj myślałem że to najlepsze restauracja w Chrzanowie, pomyliłem się, dwóch klientów na stałe już mniej. Przydrożna knajpa daje wiecej radości i satysfakcji niż ten "wytworny" przybytek. Mam nadzieję że przeczyta to sporo osób i będą omijały ją z daleka.
Cytować
0 #2 Darek 2013-06-24 17:27
Najmocniej przepraszam... Sytuacja wymusiła na mnie przerwanie działalności... Jednak widzę, że moje obawy się spełniły :(
Drogi Andrzeju już Ci odpisze moje przeżycia z "Gamą":
1) Dla dzieci: super, moja córka mogła się pobawić, poskakać, wyszumieć
2) Czas oczekiwania na obsługę ... pozostawiam bez komentarza (nawet po tym jak zostałem zauważony w momencie wejścia do restauracji.
3) Jedzenie - gustuję w mięsku (głównie setki - wiem to nie USA... ale...), cena samego dania (po wizycie w warszawie, mnie odrzuca) widocznie na nasz rejon pasuje (dupa! w Trzebini jest o 25% taniej).
2 razy wracałem stek do kuchni (prosiłem o średnio wysmażony)...
4) Tatar - wyśmienity!
5) Łosoś... przesmażony, i bez smaku.
...
Drogi Andrzeju,
Dzięki Tobie widzę, że muszę wrócić do swojej zabawy. Chciałbym, aby ludzie z moich okolic wiedzieli gdzie mogą coś dobrego zjeść.

Wracając do Twojej płatności. Może ciut za szybko to wykonałeś. Mogłeś kelnerce (tak to się robi) powiedzieć, że Twoje zamówienie nie było zrealizowane należycie i nie jesteś zadowolony, oraz żądasz za to rekompensaty (nawet za to, że pieczywo zostało dostarczone za późno).

Proszę skontaktuj się ze mną, chciałbym RAZEM wpaść do tej restauracji i sprawdzić czy cokolwiek się poprawiło.

Egzek
Czekam, na maila.
Cytować
0 #3 SzYnA_GNT 2015-06-16 12:18
Witam, chciałem się podzielić swoją opinią, myślę, że obiektywną. Miałem urządzone wesele w maju tego roku. Zacznę od plusów. Piękna sala, pokój dla nowożeńców też, jedzenie przepyszne, na prawdę pycha, ciasta zamówione przez menadżera pierwsza klasa. Dużo, smacznie, nie do przejedzenia. Kontakt z menadżerem i z właścicielami dobry. Bardzo w porządku, profesjonalni ludzie.
A teraz minusy obsługa, organizacja posiłków i jeszcze raz obsługa. Przede wszystkim za mało osób (właściciele zapewniali nas że na 150 osób jakie było na weselu obsługi wystarczy-nie wystarczyło, jedna kelnerka na 30 osób). Posiłki były wydawane około godziny, przez co ludzie którzy zjedli i chcieli potańczyć musieli czekać bo DJ nie grał gdyż wydawane były posiłki dla reszty osób co jest jasne. Z racji że było mało muzyki do tańca, DJ musiał zrezygnować z kilku zabaw jakie miał w planie, a wszystko przez zbyt długie i niepoukaładane wydawanie posiłków. Przykłady: Na obiad połowa ludzi miała już jedzenie na stole a my( Para Młoda) puste talerze.(Powinn o się chyba zacząć od pary młodej) w efekcie dostaliśmy chłodny rosół na początek. Tam gdzie była położona rolada, kelnerki dały frytki/ziemniak i. A tam gdzie były devolaie i kotlety były kluski śląskie. Idąc dalej, kelnerki zamiast jakoś rozplanować roznoszenie oczywiście zaczynając od pary młodej(na drugie ciepłe danie ja miałem już obiad a moja żona czekała jeszcze 5-7 minut) latały jak żyd po pustym sklepie jedna dała tu druga tam w efekcie trzy różne kelnerki pytały się jednej osoby czy chce deser... O dużo rzeczy musiałem się upominać lub goście, ktoś powinien co jakiś czas wyjść przejść się po stolikach i dopytać czy komuś czegoś brakuje, a było tak bardzo sporadycznie. Jeszcze były małe problemy z klimą, ciastem dla dzieci i parę innych. Podsumowując gdybym miał tam jeszcze raz robić wesele to mógłbym się ponownie zdecydować, ale dopilnowałbym spraw, które popsuły nam ten pamiętny dzień i musiałbym z szefostwem poważnie porozmawiać. Moja żona by już jednak chciała zmienić lokal. Pozdrawiam.
Cytować
Dodaj komentarz
Komentarze nie odnoszące się bezpośrednio do treści artykułu, obraźliwe, nieprawdziwe oraz niezgodne z prawem, reklamowe publikowane bez zgody wydawcy mogą zostać usunięte przez administrację. Komentarz osoby niezalogowanej, który zawiera link/i jest zatwierdzany ręcznie przez administrację.