Skuszeni dobrą pogodą postanowiliśmy się wybrać z Łukaszem na mały wypad rowerowy. Padło na Beskid Mały. W sobotę, 5 marca samochodem dostaliśmy się na Przełęcz Kocierską, skąd przesiedliśmy się na rowery. 

Szybko okazało się, że szlak pieszy czerwony prowadzący na Leskowiec - nasz cel wycieczki, jest miejscami bardzo mocno oblodzony i o jeździe pod górę można wtedy zapomnieć :)

Szlak przechodzi tuż przy górnej stacji wyciągu Czarny Groń. Rowerzyści na stoku :)

Trafiliśmy przypadkiem na zawody zjazdowe :)

Pierwsza guma w sezonie - na śniegu :)

Widok z Groni Jana Pawła II w stronę "domu". Śniegu prawie nie widać.

Zjazd czarnym szlakiem pieszym w stronę Rzyk zimą dostarcza zdecydowanie większej dawki adrenaliny niż latem ;) Dalej asfaltem aż pod Przełęcz Kocierską.

Podczas wypadu testowaliśmy urządzenie dostarczone nam do testów przez firmę Garmin - Edge 800. Pełny test pojawi się niebawem na BikeFama.pl

Mapka pokonanej trasy. Więcej danych z GPS (kilometry, średnia prędkość i inne dane jazdy, wysokości, temperatura, dane pulsometru, można pobrać w formacie PDF). 

Razem około 30 kilometrów jazdy :) Po co czekać na wiosnę? Sezon rowerowy trwa cały rok -bo nie ma złej pogody na rower - są tylko źle ubrani rowerzyści ;)

Komentarze   
0 #1 OLA: 2011-03-15 08:40
A są tacy co boją się w marcu siadać na rower, żeby nie dostać zapalenia płuc-w marcu pogoda sprzyja takim zapaleniom? A ja jeżdżę cały rok dzień w dzień.(na stacjonarnym):- )
Cytować
0 #2 House 2011-03-15 10:16
@OLA: Jazda na indoor bike'u jest jak lizanie lizaka przez celofanik ;-)
Cytować
Dodaj komentarz
Komentarze nie odnoszące się bezpośrednio do treści artykułu, obraźliwe, nieprawdziwe oraz niezgodne z prawem, reklamowe publikowane bez zgody wydawcy mogą zostać usunięte przez administrację. Komentarz osoby niezalogowanej, który zawiera link/i jest zatwierdzany ręcznie przez administrację.