×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 363

Jakiś czas temu każdy z nas za pośrednictwem radia i telewizji mógł zobaczyć lub usłyszeć, że nasze społeczeństwo się starzeje i że brakuje osób w wieku produkcyjnym które pracując i płacąc składki zapewnią wypłaty rent i emerytur. Jakie było przesłanie tego rządowego ogłoszenia? Większość odebrała to jako zachętę do zakładania rodziny i posiadania dużej ilości dzieci. Nie trzeba dużo szukać żeby namierzyć dane statystyczne mówiące iż systematycznie maleje liczba dzieci w Polsce, a kolejne szkoły są zamykane bo jest niż demograficzny. Statystyczna rodzina posiada jedno dziecko albo wcale czyli przyrost naturalny jest ujemny. Nie brzmi to optymistycznie, ale w Polsce w wielu dziedzinach utarło się jedno - leczy się chorobę, a nie jej przyczyny.
Najnowszy tekst z Gazety Prawnej informuje iż rodzic samotnie wychowujący dzieci może liczyć na preferencyjne zasady rozliczania się w PITach, czyli rodzic określając podatek w podwójnej wysokości podatku obliczonego od połowy swoich dochodów - jeżeli samotnie wychowuje dziecko. Doprowadziło to do sytuacji gdzie aby oszczędzić nie tylko w tym przypadku ludzie zaczęli brać rozwody. Ironia prawda? Nim mi ktoś zażuci, ja nie neguję bo ludzie samotnie wychowujący dzieci mają naprawdę ciężko ale co z rodzicami którzy mają dzieci? Czy o nich państwo zapomniało? Wielu ludzi poprostu chcąc zapewnić byt swojemu potomstwu doszło do momentu gdzie mówią jedno dziecko i koniec, na więcej nas nie stać finansowo. Do tego dochodzą ceny domów i mieszkań gdzie za przeciętną naszą zarobków nie otrzymamy kredytu lub pozostanie nam wynajmowanie lokum do końca życia. Jak wygląda polski socjal? Z punktu widzenia rodziny bardzo nieciekawie, właściwie większość z pytanych przezemnie osób twierdzi, że na nic nie może liczyć lub gdyby się upomniało może spodziewać się wizyty pracownika socjalnego który wspomni o groźbie zabrania dzieci ze względu na niespełnianie warunków mieszkaniowych. To jest pomoc naszego państwa czy ściganie ludzi którzy mimo że nie żyją w patologii zaś mają problemy z pracą są dodatkowo szykanowani? Osobiście wcale nie dziwi mnie fakt emigracji młodych ludzi z naszego kraju. W wielu przypadkach nie mieli poprostu wyboru, albo wegetacja, bieda w kraju albo średni zarobek za granicą. Pytam na co w Polsce może liczyć przeciętna rodzina? Ja dodam że ludzie nie są nazbyt wymagający, mieszkanie w bloku lub dom prywatny, oraz przedewszystkim praca dająca możliwość utrzymania rodziny czyli opłacenia  rachunków, wyżywienia, ubrania, lekarstw, etcetera, etcetera. To aż tak dużo? O "wyjazdowych" wakacjach, własnym samochodzie i kilku innych błahostkach tacy ludzie mogą tylko pomarzyć, a żyjemy przecież w średniej wielkości kraju Unii Europejskiej roku 2011.

Komentarze   
0 #1 akita 2011-01-17 10:33
Dadzą Ci becikowego 1000zł oczywiście jak dopełnisz masę formalności i się za tym nachodzisz i wiesz na co to starczy? Na pampersy na jakiś czas zaś wózek, łóżeczko to tylko jak dziadki kupią...
Cytować
0 #2 tsa 2011-01-17 10:48
Praca, praca i raz jeszcze praca. Bez pracy i odpowiedniego wynagrodzenia nikt nic nie zdziała i taka jest prawda, do tego budownictwo mieszkaniowe bo ludzie przecież gdzieś muszą mieszkać. Teraz kiedy rodzice z wyżu demograficznego lat 80tych nie ma miejsc w przedszkolach dla ich dzieci i co na to nasze władze? Nic śmieją się w twarz udając że problemu nie ma.
Cytować
0 #3 observer 2011-01-17 12:02
Polecam wam artykuł Ponad 60 proc. polskich rodzin mieszka w za małych mieszkaniach. Wskaźniki przeludnienia plasują Polskę na 28. pozycji wśród 30 krajów europejskich. biznes.interia.pl/nieruchomosci/news/w-polsce-60-razy-gorzej-niz-na-cyprze,1583154 prawda jest taka że albo z teściami albo na wynajętym, kogo stać na własne mieszkanie?!
Cytować
0 #4 111111111 2011-01-17 13:50
Nie wiem czego spodziewaliście się po liberałach, oni już chcą zabierać becikowe z budżetu ale swoich pensji czy odpraw nie obniżą wręcz przeciwnie podwyższają.
Właściwie to w Polsce takiej przeciętnej rodzinie to brakuje pracy i płacy na średnim poziomie, ile? W zależlności od cen towarów i usług na dzień dzisiejszy obliczyłem że aby utrzymać rodzinę (mąż, żona, syn i córka) potrzeba zarobku przynajmniej rzędu 3000zł na rękę jeżeli pracuje tylko mąż a jeśli razem to licząc koszty dojazdu, opiekę dla dzieci (przedszkole) koszty szkoły to dodatkowo żona przynajmniej 1800zł, wtedy można mówić o życiu a nie o wegetacji.
Jak to wygląda w powiecie chrzanowskim? Mąż zarabia 1700zł zaś żona albo nie pracuje albo zarabia 900zł, żyją? Bo według mnie wegetują i dlatego klepią biedę lub wyjeżdżają za granicę - i choć wiem że tam im się nie przelewa to mają lepiej niż w rodzimyk grajdołku.
Cytować
0 #5 blokhause 2011-01-17 13:59
W maju ponad dwa miliony naszych rodaków wyjedzie za pracą do niemiec i austrii; już teraz żadko które małżeństwo decyduje sie mieć dzieci w tym opiekuńczym kraju - jeszcze parę lat i bedzie po problemie mieszkaniowym zaś bedą straszyć pustostany a dlaczego?
Ano dlatego że jesteśmy biednym europejskim krajem, który zamieszkują biedni obywatele. I w takim stanie pozostaniemy jeszcze przez dziesiątki lat. Żadne
bajdy o zielonych wyspach tego nie zmienią. Mieszkamy w takich mieszkaniach, na jakie nas stać. Wielu nawet nie stać na własne 20 m kw. Zaś w Polsce życia nie starcza żeby dorobić się własnego kąta.
Cytować
Dodaj komentarz
Komentarze nie odnoszące się bezpośrednio do treści artykułu, obraźliwe, nieprawdziwe oraz niezgodne z prawem, reklamowe publikowane bez zgody wydawcy mogą zostać usunięte przez administrację. Komentarz osoby niezalogowanej, który zawiera link/i jest zatwierdzany ręcznie przez administrację.