×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 78

Wyobrażacie sobie dostać ostrą reprymendę od policji za to, że zachowaliście się zgodnie z przepisami ruchu? Ja sobie nie wyobrażam. Niestety dostałem informację, że policja zatrzymując pojazd do kontroli kazała osobie zatrzymać się na pasie ruchu. Niestety osoba mając dobrze zinternalizowane przepisy zignorowała taką sugestię biorąc ją za nic nie znaczący sygnał i zaparkowała na poboczu, by nie blokować drogi innym uczestnikom ruchu. Niestety szybko okazało się, że postąpiła bardzo karygodnie o czym poinformował ją ostro policjant, który następnie masowo zatrzymywał innych kierujących w celu kontroli trzeźwości. Policjanci blokując ruch masowo zatrzymywali pojazdy - ludzi jadących do pracy na wyznaczoną godzinę - w celu rutynowej kontroli, ale bez żadnych podstaw faktycznych. Chyba, że podstawą do tego miało być nie zastosowanie się do jego poleceń, które były bezprawne.

Policjant nie miał prawa blokować drogi w sposób nieprzepisowy, musiałaby zaistnieć do tego ustawowa okoliczność, a zablokowanie w taki sposób drogi musiałoby odbywać się przy pomocy pojazdu uprzywilejowanego. Policjant może przekierować ruch jesli pojazd blokuje innym przejazd. Policjant może zablokować wjazd na jakąś ulicę po wielu biurokratycznych przejściach łacznie z zawiadomieniem burmistrza, ale nie może blokować ruchu, a zwłszcza w celu masowej kontroli trzeźwości i ustawiać inne pojazdy nieuprzywilejowane tak, by ten ruch utrudniały.

Może już niedługo policjanci wprowadzą odpowiedzialność zbiorową kierowców za to, że znalazł sie wśród nich jeden nietrzeźwy.

P.S.

Swoją drogą przypomina to łapanki faszystowskich formacji SS i brakuje tylko masowego wywozu do obozu koncentracyjnego, ale podobno nic straconego, bo są tacy co wieszczą nadejście kolejnego totalitaryzmu, gdzie zbrodnicze instytucje pod płaszczykiem prawa prześladują i niszczą ludzi. Pierwsze oznaki orwellowskiej rzeczywistości możemy już obserwować.

Komentarze   
0 #1 Ancyśka 2009-11-30 23:30
A ja uważam, że rutynowe kontrole są jak najbardziej wskazane w naszym pijackim społeczeństwie. Codziennie policja łapie chmarę potencjalnych morderców. Inaczej ich nie można nazwać. Skoro w społeczeństwie nie wykształciło się przekonanie, że jazda na podwójnym gazie to coś niewłaściwego to bardzo mi przykro, ale takie kontrole są niezbędne. Nie chodzi tutaj Kuba o jednego pijanego kierowcę, bo to istna plaga. Ofiarą pijaczyny za kółkiem możesz być Ty albo ktoś Tobie bliski, więc jeśli można chociaż tak walczyć to uważam, że warto.

Inna sprawa, że jeśli faktycznie w taki sposób przebiegała ta kontrola to hmm coś jest nie tak jak być powinno.
Cytować
0 #2 Grand 2009-11-30 23:48
Powiedziałbym to samo, gdybym nie wiedział kim jest większość policjantów i nie wiedział jak działa władza.
Aksjomatem jest, że: "Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie".

Uwielbiam też powiedzonka w stylu: "Musi być im ciężko. Tym, którzy autorytet wzięli za prawdę, a nie prawdę za autorytet".
Pijani kierowcy to zwykle ci co mają władzę, a im nic nikt nie robi.
Tworzenie strachu, że pijani kierowcy zabijają to demagogia. Fakt. Różnie może być, bo droga to nie piaskownica i plac zabaw z ławkami bez kantów.
Najwięcej ofiar śmiertelnych zbierają przejścia dla pieszych. Niestety o tym jest cisza, bo jeśli porównać przejście dla pieszych jako instytucję do pijanego kierowcy to zabija nas pijana władza, która te przejście dla pieszych postawiła. Ciężko policji pisać o sobie...
To co piszesz to nieświadoma powtarzana jak mantra demagogia. Masz zamknięte oczy. Ilość ofiar śmiertelnych na drodze jest ogromna. Właściwie rzeźnia jest na drodze, ale większość wypadków śmiertelnych nie dokonują pijani kierowcy.
Być może, gdyby wszyscy byli pijani, nie byłoby ofiar śmiertelnych. Wiesz dlaczego? Bo każdy wiedziałby, że z przeciwka nadjeżdża pijany kierowca i pozostałby mu tylko jeden manewr, hamowanie i zjechanie do rowu.
To właśnie wpoiła Ci władza i propaganda medialna, że jest w stanie zlikwidować niegroźną patologię, którą sama wymyśliła i poprzez jej sztuczne ograniczenie zrobiła ją bardzo niebezpieczną.
Cytować
0 #3 Grand 2009-12-01 00:11
Zresztą, gdyby nie było między innymi takiej instytucji jak policja świat wyglądałby zupełnie inaczej. Byłby bardziej racjonalny.
Analogicznie polecam kolejny filmik z Georgem Carlinem pt. The Planet Is FIne.
http://www.youtube.com/watch?v=Gtszpk9zLL4
Cytować
0 #4 Ancyśka 2009-12-01 00:20
Widać, że nie dotknęło Cie takie nieszczęście osobiście, bo gdyby tak było nie pisałbyś tu takich pierdół. I daruj sobie te banały o demagogii i propagandzie medialnej, bo co jak co ale zauważ że studiuje od ponad 3 lat socjologię ze specjalnością nowe media ;-) więc o działaniu środków masowego przekazu wiem co najmniej tyle co Ty ;-) Choć wiem, że wg Ciebie studia ogłupiają, czy jakoś tak :P
Co do pijanych kierowców to żadna demagogia tylko polska rzeczywistość. O ile z brawurą na drogach połączoną z brakiem umiejętności bardzo trudno walczyć, tak złapać pijanego kierowcę łatwo. Nie napisałam nigdzie, że większość wypadków śmiertelnych powodują pijani...wiem doskonale ilu pieszych ginie zwłaszcza o tej porze roku (większość z własnej głupoty), ale mają na to wpływ...mogą poczekać lub wbiec pod auto wymuszając pierwszeństwo, które w ich mniemaniu im się należy, a wiem co piszę, bo codziennie robię 100km autem i widziałam już wiele. Natomiast ja jadąc autem nie mam wpływu na kierowcę jadącego z naprzeciwka, który może nie jest trzeźwy i zjedzie na mój pas.
Jeśli Twoim zdaniem siadanie za kierownicą po spożyciu alkoholu to "niegroźna patologia" to nie chcę wiedzieć jak wyglądają groźne.
Cytować
0 #5 Grand 2009-12-01 00:31
nie rozumiesz treści... przeczytaj jeszcze raz.... napisałem, że sztuczne warunki ograniczenia tej patologii (nie jest ważne czy groźnej, czy nie) stworzyła sytuacje jeszcze groźniejszą. Przykład. Wszyscy maja zinternalizowan e przepisy i pędzą z dużą prędkością, a jeden z nich też pędzi, ale uważa się za mistrza kierownicy w dodatku jest pod wpływem alkoholu... większa prędkość, większa tragedia ... chodzi między innymi o przepis, że mam prawo spodziewać się, że uczestnik ruchu zachowa się zgodnie z przepisami, oczywiście jest przepis przeczący temu pierwszemu o ograniczonym zaufaniu... bardzo zabawna sytuacja prawna.
W każdym razie jeśli piszę skrótem, to jednak wymagam rozumienia treści. Bardzo proszę o czytanie ze zrozumieniem.
Cytować
0 #6 Ancyśka 2009-12-01 00:39
A ja bardzo proszę o pisanie z wyraźnie zaznaczonym sensem. :P
Znam zasadę ograniczonego zaufania...ale zdaje się nie jest ona przepisem jak kodeks ruchu drogowego.
Cytować
0 #7 Grand 2009-12-01 00:40
Za bardzo podchodzisz do tego emocjonalnie. Dlatego powiem jeszcze inaczej. Z punktu widzenia socjologii zabija jakaś grupa nieokreślonych pijanych kierowców. Z punktu widzenia antynaturalizmu zabija system polityczny, który tworzy taką patologię i takie okoliczności sprzyjające takim wielkim tragediom. Czy ja muszę rozwijać tę myśl w każdym poście, kiedy np. twierdzę, że w innych okolicznościach systemu politycznego jest to niegroźna patologia?
Cytować
0 #8 Ancyśka 2009-12-01 00:41
"Zasada cytowana w tytule wynika z art. 4 Kodeksu drogowego brzmi: / ”Uczestnik ruchu …
……… ma prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego,
chyba, że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania”/."
O to Ci chodziło?
Cytować
0 #9 Ancyśka 2009-12-01 00:45
Kuba Ty nic nie musisz ;-)
Cytować
0 #10 Grand 2009-12-01 02:38
Tak o ten przepis chodzi. W tym przepisie poza treścią liczenia na zachowanie zgodne z przepisami, jest zawarta zasada ograniczonego zaufania. Zasada ograniczonego zaufania jest również zawarta w przepisach mówiących o zachowaniu szczególnej ostrożności.
Przykładem chaosu jaki wprowadza Kodeks Drogowy są częste wypadki z udziałem pojazdów uprzywilejowanych.

Gdybym nic nie musiał, nie pisałbym i właśnie opalałbym się na bezludnej wyspie.
Skoro tu jestem, a nie na bezludnej wyspie oznacza to tylko jedno. Ktoś zakłócił mój sprawiedliwy spokój i przez to jest bardzo smutno. "Musi im być ciężko (policjantom), że nikt ich nie lubi".
Cytować
Dodaj komentarz
Komentarze nie odnoszące się bezpośrednio do treści artykułu, obraźliwe, nieprawdziwe oraz niezgodne z prawem, reklamowe publikowane bez zgody wydawcy mogą zostać usunięte przez administrację. Komentarz osoby niezalogowanej, który zawiera link/i jest zatwierdzany ręcznie przez administrację.