×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 115

Sesja się zbliża nieubłaganie, wiec swoim zwyczajem robię wszystko byleby się nie uczyć dlatego chętnie coś napiszę. Na specjalne życzenie Jakuba, który bombarduje nas artykułami o polityce, ja dla odmiany podzielę się z Wami moimi przemyśleniami na temat edukacji seksualnej  w Polsce. 

Zainspirował mnie do  podjęcia tego tematu program "Korepetycje z seksu", który jest emitowany w TVN Style. Gospodynią tego programu jest Anna Richardson- charyzmatyczna kobieta pozbawiona fałszywej pruderii.  Odważnie, ale zarazem w ciepły i zabawny sposób uczy Brytyjczyków jak rozmawiać o seksie, obala kłębiące się w głowach nastolatków mity i udowadnia, że seks jest zabawą, którą należy umieć się cieszyć. Wielka Brytania  postrzegana jest jako kraj niestety niewyedukowany w kwestiach seksualnych- czego dowodem jest spory odsetek nieletnich matek.  Program ten edukując młodzież, ale i  dorosłych tak na prawdę wykonuje pracę innych instytucji-szkoły oraz rodziny.

Czy Polacy wiele różnią się od mieszkańców wysp? moim zdaniem nie. Jak edukacja seksualne wygląda w naszym kraju?

Przyznam się szczerze, że w całej mojej "karierze" edukacyjnej (podstawówka 6lat+3lata gimnazjum+3 lata liceum) nie napotkałam w szkole zajęć, dzięki którym młodzi ludzie mogliby świadomie rozpocząć życie seksualne. Nie licząc lekcji z wychowania do życia w rodzinie prowadzonych przez katechetkę, na których z tego co pamiętam rozmawialiśmy o pierdołach. Nie było mowy o poruszeniu kwestii antykoncepcji, chorób wenerycznych, czy ciąży.

Jakie są tego konsekwencje?

Takie najbardziej dla mnie przytłaczające to na pewno nieplanowane ciąże moich koleżanek.  Zapytane o to jakim cudem zaliczyły "wpadkę" (w dzisiejszych czasach, w których środki antykoncepcyjne jak i te mogące zapobiec ciąży-/tabletki wczesnoporonne/ są szeroko dostępne) odpowiadały: "myślałam, że się uda" , "myślałam, że zaraz po miesiączce to nie zachodzi się w ciążę". Oczywiście należy do tego dodać, że do tanga trzeba dwojga, więc i ich partnerzy (w wieku ok 28 lat) nie pomyśleli o konsekwencjach.

Polska jest krajem strasznie pruderyjnym. Tu nie rozmawia się otwarcie o seksie. "Tego" się nie robi, a jeśli już to tylko grzecznie pod kołderką w ciemnym pokoju? 

Rodzice nie rozmawiają z dziećmi, bo to temat tabu. Własna wstydliwość wygrywa z misją, jaką niewątpliwie mają do wypełnienia-przygotować swoje pociechy do życia. Seks jest częścią życia, nie ma się co oszukiwać- jedną z ważniejszych. Jak więc edukuje się młodzież? Czerpią wiedzę z Internetu, z gazet, od znajomych. Najczęściej uczą się seksualności na podstawie filmów pornograficznych, które zdecydowanie nijak mają się do rzeczywistości. W efekcie młode  dziewczyny uważają, że ich zadanie to bycie stękającym wampem w łóżku. Chłopcy natomiast traktują dziewczyny jak dmuchane lale, bo te filmy nie przekazują im odpowiednich wzorów. Nie uczą szacunku, czułości i nie ma tam mowy o miłości. Nie od dziś wiadomo, że media kreują fałszywy obraz rzeczywistości, tylko czy młodzież jest tego świadoma?

Zastanawia mnie, co musi się stać żeby ministerstwo edukacji wprowadziło do szkół lekcje wychowania seksualnego? Takie z prawdziwego zdarzenia, które nauczyłyby młodzież jak stosować antykoncepcje, jak zapobiegać chorobom wenerycznym, obaliłyby mity krążące od lat (mój ulubiony: w czasie pierwszego stosunku nie można zajść w ciąże). Czy to taki wstyd wyjaśnić jak poprawnie stosować prezerwatywy? na jakiej zasadzie działają hormonalne tabletki antykoncepcyjne? czy obalić mit dotyczący stosunków przerywanych czy kalendarzyka małżeńskiego.

Jeśli dzisiejsza młodzież nie nauczy się otwarcie i bez skrępowania pytać o sprawy nurtujące ich i rozmawiać o swojej seksualności to jak w przyszłości mają swoim dzieciom służyć radą i pomocą w tych kwestiach? Błędne koło.

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze   
0 #1 Jakub 2010-01-22 21:22
Masz jak w banku, że Joanna Senyszyn z SLD ogłosi ten blog czerwoną doskonałością, a hymnem tej krucjaty stanie się "Łoże w kolorze czerwonym".
Ja miałem edukację seksualną w szkole średniej i uznałem ją za stratę czasu, a nawet męczącą, bo w pewnym momencie popatrzyłem na mojego kumpla, który zrobił się poważny i zaczął coś notować jak nigdy tego nie robił... i zawsze wszystko zlewał, jego skrupulatność benedyktyńska na tej lekcji tak mnie rozbawiła, że nie mogłem powstrzymać się od śmiechu. Jak się zapytałem co on notuje, bo jak gra ze sobą to z nim zagram choćby w szachy. To mi mówi, żebym był cicho, bo to bardzo ważne. Wybuchnąłem wtedy śmiechem i nawet pomyślałem, że on żartuje. W sumie nie wiedząc, czy on sobie robi żarty, a nie chcąc mu przeszkadzać, jeszcze bardziej kluczyłem pomiędzy jego powagą, a jego dowcipem. Im bardziej nad tym myślałem i za każdym razem jak na niego spojrzałem widząc tak zaangażowanego w lekcję, wybuchałem śmiechem.
Do teraz bym mu nie uwierzył, gdyby mi powiedział, że wcale nie robił tego pokazowo i demonstracyjnie , choć rzeczywiście z autentyczną powagą.
Cytować
0 #2 Jakub 2010-01-22 21:53
Niestety właśnie na tamtej lekcji kumpel się wyłamał i popsuł 45 minut dobrej gry w szachy.
Ale jak ksiądz próbował Naszą Klasę edukować dowcipem o zabarwieniu erotycznym to kumpel jakoś potrafił się dostosować do fachowej linii działania i byliśmy jedynymi, którzy wręcz z drwiną zademonstrowali księdzu, że jego dowcip nas nie śmieszy. Chociaż w sumie był zabawny. Popatrzyliśmy się na siebie demonstracyjnie robiąc minę zdziwienia. Wtedy ksiądz zwątpił, a nasze koleżanki wreszcie przestały się śmiać z jego dowcipów, solidaryzując się z nami. Z tego dopiero rechotaliśmy po seansie edukacji seksualnej księdza.
Cytować
0 #3 Ancyśka 2010-01-23 01:49
Hmm jeśli słysząc seks-myślisz o posłance Senyszyn to zdecydowanie nie jest z Tobą dobrze :P
Co do Twojego kumpla...dla Ciebie jego zachowanie było śmieszne, ale ja zobaczyłam w nim coś innego. Popatrz na to tak. Twoje czasy licealne to taka trochę prehistoria :D po Ziemi chodziły dinozaury i nie było tak łatwego dostępu do informacji jak dziś. W domu nie czekał komputer z dostępem do Internetu. Z tego co pamiętam mój brat ( mniej więcej Twój rówieśnik) swoją wiedzę przypuszczalnie czerpał z różnych gazet mniej lub bardziej "fachowych":D-o by mnie nie zabił za wyjawienie tego sekretu :D
Ale wracając do kolegi...przypu szczalnie w jego domu rodzinnym seks był tematem tabu, być może wstydził się kupić gazetę a już na pewno zapytać o to, co go nurtuje. Kiedy zdarzyła mu się okazja na zdobycie informacji to chciał to w 100% wykorzystać, notował żeby niczego nie pominąć. Nie wiem o czym wam tam mówili, ale może dla niego były to tematy ciekawe.
Chodzi o to żeby takie lekcje wychowania seksualnego nie były nudną pogadanką o niczym, ale do tego potrzebne są kompetentne i potrafiące złapać kontakt z młodzieżą osoby-zdecydowa nie nie nauczyciele.
Cytować
0 #4 Ancyśka 2010-01-23 01:50
Co do dowcipów z podtekstem erotycznym, które opowiada ksiądz chyba wole się nie wypowiadać, bo jak mnie Rydzyk odnajdzie to ekskomunika mnie może czekać ;-)
Cytować
0 #5 Jakub 2010-01-23 13:38
To był jego jakiś dowcip, bo nie chciał grać w szachy. Był wtedy remis i chciał przy tym pozostać. Znalazł wymówkę. Lekcja ta doskonale nadawała się nawet do grania w piłkę, bo nauczycielka była jak to mówią "konie kraść". A jego powaga wynikała z kilku czynników: 1) były nowe dziewczyny z innej klasy wobec, których należało wyjść na dojrzałego (mi taka hipokryzja nie odpowiadała, a nudziłem się do 666 potęgi) 2) strach przed przegraną w szachy :-)
Jestem pewien, że też wolałabyś zagrać ze mną w szachy, jakbym powiedział Ci, że tam można posuwać królówkę, zwłaszcza jak się podłoży.
Nie mów, że wolałabyś wtedy iść na wykład, mając alternatywę zajęcia w grupach szachowych?
Cytować
0 #6 Katarzyna 2010-01-23 13:40
słuchajcie to nie jest tak, że młodzież angielska jest nieuświadomiona ... (oczywiście mówię o świadomości seksualnej [removed]void(0);-)

Większość nastolatków w wieku 16-17 lat już pracuje, lub dorabia sobie. Nie zarabiają marnych groszy. Moi znajomi nastoletni anglicy zwiedzili już pół świata. 20 -latek może spokojnie wyprowadzić się od rodziców no i oczywiście ma super samochodzik.
Oni poprostu szybciej się usamodzielniają.
Poznałam 23-latka z czwórka dzieci!!!

Druga sprawa, że 'Królowa' jest bardzo opiekuńcza dla swoich mieszkańców. Samotna nastoletnia matka dostaje dofinansowanie od państwa niemal na wszystko - mieszkanie, media, życie....aż do czasu pełnoletności dziecka.
Nawet leki są za darmo dla dzieciaków.
To się ma nijak do 'becikowego' i innych zasiłków rodzinnych w naszym kraju.

Innaczej ma się więc nastoletnia angielka w ciąży...

No i ostatnia sprawa - mentalność ludzka...
W Polsce - lęk jak powiedzieć rodzicom/ rodzinie, że się wpadło.... co powie sąsiadka (ta co w oknie cały dzień i ta co wie wszystko najlepiej), ksiądz na plebanii, koleżanki itd...
I to nie jest problem tylko z ciażą... to jest problem nieakceptacji związku starszej kobiety i młodszego mężczyzny, pary o róznej narodowości, wyznaniu....nie mówiąc o parach homoseksualnych.
Ja nie mówię że fajnie by było gdyby na ulicy było widać jak kobieta całuje namiętnie kobietę albo mężczyzna mężczyznę...(bo intymność nie powinna byc sprawą publiczną) ale w zasadzie czemu nie skoro często na przystankach para hetero prawie uprawia sex....

Czemu coraz mniej subtelności i delikatności w naszych związkach??? - coraz szybciej żyjemy, coraz wiecej chcemy, więcej flustracji i zaborczości - to chyba nie sprawa edukacji ale kierunku stylu życia w jakim podążamy.

Odpowiedzmy sobie sami - dlaczego zakochujemy się w bladziutkim Edwardzie - i marzymy o tym by wyssał z nas krew???
hi hi hi

buźka








;-);-);-);-);-);-);-)
Cytować
0 #7 tomasz jeska 2010-01-23 13:49
Fakt, u nas lekcje wychowania "do życia w rodzinie" w podstawówce były totalnie bez sensu i po kilku lekcjach się chyba skończyły, na świadectwie tego nie było.

O ile kojarzę tematem było wyśmiewanie wibratorów :D Ogólnie nie pamiętam nic przydatnego.

A teraz ciekawostka internetowa.


W TOP 100 stron najpopularniejs zych w Polsce mamy:
- 3 serwisy plotkowe piszące głównie o życiu seksualnym gwiazd (dobra, żartuje, ale tematyka niewiele odbiega) :P
- 8 serwisów z filmami erotycznymi (co by nie mówić porno, nie sprawdzałem wszystkich :D), w tym jeden na 25 miejscu totalnie darmowy (działanie na zasadzie youtube) i klasyfikuje się przed sport.pl grono.net, blox.pl ceneo czy golden line :o

by pokazać ogrom ich oglądalności podajmy statystyki strony z 82 miejsca w tym rankingu (wizaz.pl - statystyki stąd http://wizaz.pl/Reklama), jedyne 35 000 000 odsłon w ciągu miesiąca! zakładając, że średnio pozostałe mają tyle sam (a mają więcej znajdując się wyżej) mamy jakieś 35mln x 8 = 280mln odsłon miesięcznie samych stron porno w PL tylko na podstawie 8 najpopularniejs zych stron :o

I jakoś nikt o tym nie mówi głośno, że wszyscy to maniakalni zboczeńcy oglądający filmy :D
Cytować
0 #8 Jakub 2010-01-23 14:05
Podaj TAGI przez jakie wchodzą na te strony to wmontuję je w swoje blogi BUAHAHAHAHA
Cytować
0 #9 Jakub 2010-01-23 14:09
Na pewno to będą słowa: "porno grubasy", lub "Niesiołowski".
Cytować
0 #10 tomasz jeska 2010-01-23 14:09
hmmm, wiesz że to może być niezłe? :D ale by nie wychodzili od razu po wejściu trzeba by dodać na końcu każdego artykułu film :D
Cytować
0 #11 Jakub 2010-01-23 14:46
Na prymitywizm nie ma rady. Niech się dostosowują, ja się do nich nie dostosuję. Wręcz nawet nie za bardzo odpowiadałoby mi, by skazić ich umysł wątpliwościami. Niech nawet mają świadomość pantofelka i głosują na tych co z nich zedrą ostatni grosz w imię ich bezpieczeństwa i edukacji seksualnej. Niech tym właśnie prymitywom wszystkim założą kaski, smycze i chipy i kagańce. Tym, którzy tego tak pragną, ale od tych co tego nie chcą wara.
Cytować
0 #12 Katarzyna 2010-01-23 20:08
"(w dzisiejszych czasach, w których środki antykoncepcyjne jak i te mogące zapobiec ciąży-/tabletki wczesnoporonne/ są szeroko dostępne)"

Nie uważam, że tabletki wszczesnoporonn e są metodą zapobiegania ciązy, są jedynie metodą przerywania potencjalnej ciąży. Jako osoba wierząca, nie rozumiem jak można tak przedstawiać sprawę. Ciąża - okres od zapłodnienia do porodu, czyli mamy do czynienia z aborcja której popierać nie mogę.
Cytować
0 #13 Jakub 2010-01-23 21:21
Nie przyszłoby mi do głowy jeść jakiś wymysł farmaceutów, który powoduje zanik, czy spowolnienie jakiejś funkcji organizmu. Nie przyszłoby mi do głowy myślenie o dziecku z kobietą, która coś takiego brała.
Farmaceuci już pokazali swoje oblicze inkasując ogromne sumy za szczepionki na HAHAHA1N1.

Poza tym promowanie takich medykamentów przez socjalistyczne ugrupowania, kojarzy mi się z faszyzmem i jakże swego czasu pożądaną i chwaloną eugeniką. Zagłębiając się bardziej historycznie, nie zapominam, że socjalistyczne ugrupowania miały wiele wspólnego z Hitlerem i Stalinem.
Jak wiesz nie jestem konserwatystą, lecz anarchistą, a wszystkie moje tezy opieram na logice i w żadnym wypadku moim punktem wyjścia nie była moralność. Moje poglądy być może mają zabarwienie konserwatywne, ale tylko i wyłącznie z racji przemyśleń filozoficznych, a nie pochodzą z przyjętych bezkrytycznie dogmatów.

Moja teza o faszystowskim podejściu socjalistów, którzy to są szczególnymi uniofilami co często wykazują i są zwykle nastawieni antysolidarnie w skali kraju, staje się wręcz faktem, gdy weźmiemy pod uwagę inny fakt, że Parlament Europejski opiera się na liczbach ludności danych krajów. Mamy cały obraz rzekomego prawa kobiety do antykoncepcji, która w dodatku w postaci leków jest podejrzany, bo zrozumiałbym prezerwatywę, kiedy jeszcze chroni przed jakimiś chorobami.
Jednak z punktu widzenia anarchisty mało mnie obchodzi co ktoś je, czy wącha klej, czy je pierwszy raz testowane pigułki na zmniejszenie głupoty, każdy ma mieć świadomość konsekwencji tego co robi. Jednak sprawa tej antykoncepcji śmierdzi na odległość eugeniką u której podstaw jest liczba posłów w PE.
Cytować
0 #14 Ancyśka 2010-01-23 21:31
Napisane przez Jakub, styczeń 23, 2010
Nie przyszłoby mi do głowy jeść jakiś wymysł farmaceutów, który powoduje zanik, czy spowolnienie jakiejś funkcji organizmu. Nie przyszłoby mi do głowy myślenie o dziecku z kobietą, która coś takiego brała.
Farmaceuci już pokazali swoje oblicze inkasując ogromne sumy za szczepionki na HAHAHA1N1.

Dokładnie się z Tobą zgadzam w tej kwestii-chyba pierwszy raz:D Jednak według mnie każdy powinien mieć prawo świadomego wyboru metody antykoncepcyjne j, a żeby to był taki wybór musi taka osoba posiadać odpowiednią wiedzę zaczerpniętą z wiarygodnego źródła:-)
Cytować
0 #15 Jakub 2010-01-23 21:54
Tak czułem, że wszedłem na pole na którym będę musiał przyznać Ci za chwilę rację, bo nie dodałem w tej kwestii rozwiązania i nie zabezpieczyłem tej furtki, przez którą weszłaś. Jednak nie tak prędko, bo mimo to liczy się kto przekazuje taką wiedzę. Socjaliści dla mnie nie są wiarygodnym źródłem informacji. Powiem więcej. Socjaliści stworzyliby do tego milion instytucji państwowych do rzekomego uwiarygodniania i testowania antykoncepcji. Nie tędy droga. Natura naprawdę sobie poradzi doskonale. Nie potrzebuję do tego biurokracji. Stworzenie instytucji prywatnych, które są finansowane z pieniędzy tych, którym na tym zależy zupełnie by wystarczyło.
To jak z BMW. Kupiłem BMW i wiem, że to dobra marka. Drugi raz też kupię BMW. Nie potrzebuję do tego miliona instytucji państwowych testujących produkt i tysięcy badań technicznych. Ludzie, którzy chwalą jakąś markę sami ją posiadając i żyjąc nie są samobójcami. Tego socjaliści w żaden sposób nie są w stanie zrozumieć. Stworzyli miliony instytucji, które tylko pożerają pieniądze podatników, a do tego musiały powstać miliony urzędników do kontroli tych instytucji i setki innych to kontroli tych urzędników. Po co? Po to, żebym za BMW z homologacją musiał zapłacić 10 razy tyle? Choć wiedziałbym, że spełnia te same wymagania, a może nawet lepsze, bo konstruktorzy nie byliby ograniczeni jakimiś przepisami, które stały się po latach archaizmem.
Cytować
0 #16 Annihilator 2010-01-24 15:39
http://chrzanowski24.pl/index.php?option=com_kunena&Itemid=61&func=view&catid=20&id=127#127
Cytować
Dodaj komentarz
Komentarze nie odnoszące się bezpośrednio do treści artykułu, obraźliwe, nieprawdziwe oraz niezgodne z prawem, reklamowe publikowane bez zgody wydawcy mogą zostać usunięte przez administrację. Komentarz osoby niezalogowanej, który zawiera link/i jest zatwierdzany ręcznie przez administrację.