Zawsze marzyłam, aby pojechać szlakiem cerkwii grekokatolickich na Ziemi Sądeckiej.

Szlak, który chcę opisać zaczyna się we wsi Berest. W wiosce tej zobaczyłam cudną cerkiew z XVIII w .



W dniu dzisiejszym jest to kościół rzymsko - katolicki pw. MB. Nieustającej Pomocy. Jadąc dalej jest niewielka wieś Piorunka, a w niej cerkiew Kosmy i Damiana.



Powstanie tej cerkwii datowane jest na XVIII w. Gdy wejdziemy do środka, ukarze się nam ikonostas- ściana z ikon. Cerkiew ta, także została zamieniona na kościół rzymsko - katolicki. Kierując się w stronę Krynicy dojedziemy do wsi Mochnaczka Niżna. Gdzie jest cudny kościółek z XVI w. z unikatowymi malowidłami.





Mijając po drodze piękne widoki . Wjechałam do malutkiego miasteczka Tylicz. W nim można zobaczyć  unikatowy kościółek z XVII w.



Zauroczona tym kościółkiem weszłam do środka i zobaczyłam wspaniałe malowidła. Niedaleko kościoła jest cerkiew z tego samego okresu .





Z Tylicza udałam się do  Krynicy. Miasta, gdzie śpiewał Jan Kiepura. Gdy tam przybyłam trwał festiwal jego imienia. Spacerowałam po deptaku, mijając drewniane pensjonaty. W Krynicy jest urokliwa atmosfera. Z tego miasta pojechałam do Jastrzębika .

W tej wsi chciałam zobaczyć cerkiew ze ścianą z  ikon zwaną ikonostasem. Na szlaku jest także wieś Szczawnik . Wjeżdżając do niej moim oczom ukazała się cerkiew z XIX w., ale jak się dowiedziałam istniała już tam wcześniej.



Wchodząc do niej  nasze oczy ujrzą ikonę Chrystusa Pantokratora.Nie sposób opisać wszystkich tych malutkich cerkiewek i kościółków. Cała Sądecczyzna jest  nimi usiana.