×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 152

Zawsze marzyłam, aby pojechać szlakiem cerkwii grekokatolickich na Ziemi Sądeckiej.

Szlak, który chcę opisać zaczyna się we wsi Berest. W wiosce tej zobaczyłam cudną cerkiew z XVIII w .



W dniu dzisiejszym jest to kościół rzymsko - katolicki pw. MB. Nieustającej Pomocy. Jadąc dalej jest niewielka wieś Piorunka, a w niej cerkiew Kosmy i Damiana.



Powstanie tej cerkwii datowane jest na XVIII w. Gdy wejdziemy do środka, ukarze się nam ikonostas- ściana z ikon. Cerkiew ta, także została zamieniona na kościół rzymsko - katolicki. Kierując się w stronę Krynicy dojedziemy do wsi Mochnaczka Niżna. Gdzie jest cudny kościółek z XVI w. z unikatowymi malowidłami.





Mijając po drodze piękne widoki . Wjechałam do malutkiego miasteczka Tylicz. W nim można zobaczyć  unikatowy kościółek z XVII w.



Zauroczona tym kościółkiem weszłam do środka i zobaczyłam wspaniałe malowidła. Niedaleko kościoła jest cerkiew z tego samego okresu .





Z Tylicza udałam się do  Krynicy. Miasta, gdzie śpiewał Jan Kiepura. Gdy tam przybyłam trwał festiwal jego imienia. Spacerowałam po deptaku, mijając drewniane pensjonaty. W Krynicy jest urokliwa atmosfera. Z tego miasta pojechałam do Jastrzębika .

W tej wsi chciałam zobaczyć cerkiew ze ścianą z  ikon zwaną ikonostasem. Na szlaku jest także wieś Szczawnik . Wjeżdżając do niej moim oczom ukazała się cerkiew z XIX w., ale jak się dowiedziałam istniała już tam wcześniej.



Wchodząc do niej  nasze oczy ujrzą ikonę Chrystusa Pantokratora.Nie sposób opisać wszystkich tych malutkich cerkiewek i kościółków. Cała Sądecczyzna jest  nimi usiana.




























Komentarze   
0 #1 Grand 2010-03-09 19:54
Czyli w lutym byłaś w 14 miejscach na ziemi, a styczniu w 22 miejscach na ziemi? Średnio wychodzi, że podróżowałaś w styczniu po całym świecie będąc 1,4 dnia czyli około 34 godzin w Wojsłowie, Świdnicy, by zaraz pojechać do Toskanii, Florencji, regionu Chianti, Lucca, Piza, Siena, San Gimignano, Wyspa Elba, by udać się do Słowenii i Chorwacji, przemierzając Lublianę, jaskinię Postojną w Polsce, znowu powrót do Chorwacji (chyba przy pomocy Teleportacji), potem Pula, Rovinj, Rijeka, Zadar, Paklenica, Jezioro Plitwickie, Sądecki Park Etnograficzny, i wylądować w Zagrzebiu.
I to wszystko w ciągu miesiąca! Gdyby jeszcze było coś w tym interesującego to owszem, ale to jest absurdalne. Nie możesz napisać po prostu co myślisz o otaczającej Cię rzeczywistości w Chrzanowie tylko piszesz to co można znaleźć po wpisaniu hasła w Google w dodatku z błędami?

Gdyby nie moja tolerancja do wszystkiego to powiedziałbym administratorow i, że następne wpisy o nieudokumentowa nej wyprawie bez daty i zdjęcia z Tobą jako dowód mają być kasowane, bo całe te podróże to jakiś śmietnik, którym zawalasz poważne wpisy.
Więc radzę to przemyśleć, bo inaczej będę interweniował u administratora.
Cytować
Dodaj komentarz
Komentarze nie odnoszące się bezpośrednio do treści artykułu, obraźliwe, nieprawdziwe oraz niezgodne z prawem, reklamowe publikowane bez zgody wydawcy mogą zostać usunięte przez administrację. Komentarz osoby niezalogowanej, który zawiera link/i jest zatwierdzany ręcznie przez administrację.