×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 380

W pewien niedzielny grudniowy  wieczór, gdy do hrabiego d’Buffon zaczęły przylatywać pierwsze gołębie od informatorów z okolicznych warowni mówiące o tym, że właśnie stał się Panem na Majestacie, w Wesołym Domku i na ziemi, tej ziemi, skończyła się pewna epoka. Dotychczasowy ustrój, jak informowały listy od posłańców, poszedł w zapomnienie, a wraz z nim wesołe, nasze swojskie, własne i rodzinne rządy Stryjka. d’Buffon zatarł ręce,  Stryjaszek zapłakał i zawołał: „motyla noga niegodziwcze!”. I tak oto staliśmy się świadkami niewyobrażalnego i rewolucyjnego zdarzenia. Drugorzędnym się wydaje fakt, że i rewolucja na razie niemrawa i jej dowódca jakiś taki przaśny. Najistotniejsze, że nic już nie będzie jak dawniej.

Każdy kto w poniedziałek, po wspomnianej niedzieli, odwiedził dotychczasowy Wesoły Domek dziwił się niemiłosiernie. Otóż zwyczajowa sielankowa, beztroska i radosna atmosfera domowego ciepła w Domku, symbolizowana przez ostatni grymas urzędników w postaci zakupu i hodowli biurowej… kraba (a także krabiczki „żeby chłopu smutno nie było”), prysnął jak nadzieje Tosieka Modliszki z pobliskiego Rzodkiewkowa, gdy jego „Podróbka nr 1” nawet mandatu nie dostała. Atmosfera była na tyle grobowa, na tyle smutna i płaczliwa, że niektórzy już chcieli zmieniać przymiotnik opisujący Domek, już chcieli „Wesoły” zastępować najgorszymi, najsmutniejszymi epitetami… Żal aż było przechodzić przez korytarze w smutku i zadumie, które biły niemal z każdego pokoiku.

Bolało wszystko. Bolało, że przecież już było „pochytane”, że już się chłopaki dogadały, że już miało być „jak zawsze”. Już się Medialny Mąż szykował na stanowisko zastępcy Wujaszka, już się Czaplowy na szefa Rady Nieustającej Przy Stryjaszku Stojącej przygotowywał i uczył pilnie, przez całe ranki, roty przysięgi. Się już dotychczasowa wicewujaszkowa pakowała, już Szachista dogadywał ostatnie szczegóły frontalnego uderzenia w nieprawomyślnych i alianse z profitami konsultował. Bolało, że przecież się już udało uniknąć katastrofy, gdy Kandydat Harmonia złożył podanie o dostęp do papierów, na których kwoty dech w piersiach zapierały, że w związku z odpadnięciem w przedbiegach się po nie  zgłosił i sprawę olał. A pół Wesołego Domku modły w tej sprawie wznowiło, by ewentualne kwoty z faktur reelekcji Stryjaszka nie zaszkodziły. No i faktycznie, one nie zaszkodziły – więc tak nagle? Tak już? To bolało. Że mimo wspólnych zdjęć, mimo dywanu na ruinie Wielkich Byłych Zakładów, mimo zaplanowanego ustąpienia Szachiście miejsca po dwóch latach, gdy wiek emerytalny Stryjka byłby wreszcie przekroczony, że mimo to wszystko los taki niewdzięczny, ludzie niedobrzy, a d’Buffon tak przebiegły. Ze wygrał, huncwot jeden i  się porządkami odgraża. A Wesoły Domek swojski i rodzinny, więc porządków nie lubi za wielkich.

Stąd ten podły nastrój. Stryjek się pakuje, a zaraz ma przyjechać serwis sprzątający. Nie wysprząta on co prawda wszystkiego, ale na pewno nie ominie zdublowanych nazwisk, zasiedzianych krzeseł czy też amatorów hodowli krabów w godzinach urzędowania. Poleci kilku „zasłużonych dla sprawy reelekcji”, polecą rodziny w sekretariatach szkół, przedszkolach i pokrewnych (dosłownie!) instytucjach. Czyszczenie obejmie pewnie okoliczne imprezy, jak choćby Związek Wagonikowy, bo szczelny parasol Stryjaszka zostanie złożony i przeniesiony najpewniej do jednego z szańców w Radzie Nieustającej. Minie epoka „Wielkiego Wirdżińskiego Dworu” przez Stryjaszka pięknie skompletowanego.

Nie żeby d’Buffon był rewolucjonistą i wodzem jasno nad nami gorejącym. Nie, nie, tego niespodziewajmy się Miłe i Mili. Po pierwszym etapie porządkowania zapewne sam zacznie to tu, to tam oko przymykać, wszak jeszcze jako Wpływowy w Wesołym Domku pokazał, że on cały z nas. Jednakowoż poprzeczki postawionej wysoko nie ma, z łatwością, bez trudu wysiłku zbędnego i nawet ze swoją bufonowatością może w rok zrobić więcej, niż Stryjaszek z ekipą przez kilkanaście. Zobaczymy jak zda pierwszy egzamin z gospodarności. Może chociaż sprawdzi faktury wyciągnięte przez Kandydata Harmonię?

A co ze Stryjkiem? Posadkę do emerytury ma, ciepło mu i dobrze będzie. Pewnie z Szachistą się dalej w alianse zapląta, razem wspólnie działać zaczną w jednym organie, bo d’Buffon na zabawę fakturami się zapewne nie zdecyduje. Jednak już nigdy nie powie Stryjaszek swojemu Wesołemu Zgromadzeniu, jak powiedział nie tak wcale dawno: „Ja wiem, że Was tu jest za dużo. Ale gdzie wy beze mnie pójdziecie”. Bo pójść gdzieś będą musieli. Pewnie niedaleko. Aby przeczekać. Bo Szachista ma plan.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Komentarze   
0 #1 OLA:: 2010-12-09 05:46
Ładne opowiadanie ,myślę że nie będzie tu wylewania pomyj na kataryniarza?;- )
Cytować
0 #2 januwojt 2010-12-09 09:20
Może chociaż sprawdzi faktury wyciągnięte przez Kandydata Harmonię? Żeby chciał , jak porządki to porządki . W każdym domu przed świętami robi się generalne porządki .
Bo Szachista ma plan aż się boję tego planu , miejmy jednak nadzieję że generalne sprzątanie ,,wesołego domku'' te plany trochę skomplikuje.
Cytować
0 #3 andrudoid 2010-12-09 13:32
Szachista ma plan bo i ma gród mgoksirowem zwany z potężnym budżetem do rozdzielenia gdzie cieplutko przeczeka cała swita mgoksirowa na lepsze czasy a ile przy tym bedzie narad strategicznych i turniejów szachowych Tylko co z głównym kronikarzem gminnym i aktorem, księciem Zbigniewem z Płazy się stanie skoro osierocony przez Stryjaszka?!?
Cytować
0 #4 serio serio? 2010-12-09 15:59
Jeśli to takie same bajki jak poprzednie, które się nie sprawdziły to ja dziękuję za te dodatkowe ozdobniki przymiotnikowe w tekście, które niestety trzeba czytać. Chyba, że szyfrem piszesz, no ale to nie te czasy.
Cytować
0 #5 Pustelnik 2010-12-09 21:52
Kataryniarzu, jesteś z czasu pre historii, jest czas pro futuro. 'Władca Innowacji' sam w internecie zagra plan.

-

legenda o "Kuźni Piotra I Innovatora" (czytaj: Piotra pierwszego innowatora)

ponad dekadę temu był król - co go wizjonerem nazwali dworzanie
zamiast "dzień dobry" - mówili: "mam pomysł" - witając się porannie
i król wydał służbie wyzwanie: zbudujemy w królestwie net_latarnie

w mig i ochoczo dla rzemiosła dzieła się zabrano
specjalną sesję dla rady mędrców zorganizowano
i internetowe różne innowacje zaprezentowano

i był tam Piotr I Innovator z telefonem komórkowym, i nową ideą
wysłał SMSa z internetu do tego fonomobila - potem ciszy chwila i
dryn, dzyn, ukazał się napis wiadomości i zabłysło światło przyszłości

w mig i ochoczo do rzemiosła dzieła się zabrano
specjalne sesje dla ludu parę lat zorganizowano
internetowe różne innowacje zaprezentowano

i dalej, sieci w królestwie budowano, internet i komórki sprzedawano...
Piotr I Innovator dla idei Ziemi Chrzanowskiej portal przełomu rewitalizuje
'Władca Innowacji' latarnię na prąd elektryczny w tym królestwie szykuje

znów w mig ochoczo do rzemiosła dzieła się zabrano
konferencję o latarni i wizji przyszłości zorganizowano
bo 'Władca Innowacji' nowoczesności.n et się nie lęka
i ukaże się w jego królestwie promieni światła wstęga

a w kuźni Piotra I Innovatora żar i młoty idei ciągle w mocy dla postępu
bloglatarnię założy 'Władca Innowacji' by nie przegapić dekady dostępu
dla społeczności - jak źródło w netoazie i światło innowacyjnego trendu
Cytować
0 #6 bez komentarza 2010-12-09 22:24
wymiękam jakie grzyby trza brać aby tak pisać???? Ludzie wam się w realu już wybitnie nudzi jak można tak cały czas knuć! to na ludzi z przełomu to na samorządowców To jakiś absurd totalny i błazenada!!!
Cytować
0 #7 Geniusz 2010-12-09 22:42
@bez komentarza - może lepiej nie rób komentarzy, bo jak bogaty nie zrozumie biednego, a biedny bogatego, tak geniusz nie zrozumie głupka, a głupek geniusza.
Zacznij może od siebie i przestań wyzywać pisarzy od naćpanych grzybami błaznów i pomyleńców.
Cytować
0 #8 gajowy 2010-12-10 02:02
a co z maestro Francesko który to był głównym impresario Czepini Co z tym wielkim artystą się dzieje? Bo ani go nie widać w radzie miasta a ni też w impresariacie Czy ktoś wie co z panem F.W. się dzieje???
Cytować
0 #9 camera 2010-12-10 08:07
bez komentarza to lepiej całujmy po rączkach tak jak lokalny tygodnik albo przemilaczajmy takie tematy w imię poprawności żeby na odcisk władzy nie nadepnąć, najmy im wolną rękę nich nas gnębią a jak jesteś przeciw to Kosz
Cytować
0 #10 x2 2010-12-10 11:44
wesoły domek stał się smutnym domkiem, ludziom humory się zmieniły, a najlepszą miną zrobią Eduardo gdy się dowiedział że wujo Adaś nie zostanie jego nowym pracodawcom, i tam misternie uknuty plan przez papierową "damę" spalił na panewce :D

_______________________________________________________
"DOSYĆ MYDLENIA LUDZIOM OCZU PRZEZ LOKALNĄ SZMIRĘ!"
Cytować
0 #11 $dular$ 2010-12-10 21:14
Nie bój nic rzodkiewkowo też czeka zmiany 8)
Cytować
0 #12 Geniusz 2010-12-11 10:27
Nie ma nadziei, że coś się sprawdzi u Kataryniarza. Poza tym, że nazwanie kogoś zdrajcą nawet w cudzysłowie na tym zbyt małym podwórku może wpłynąć na kogoś słabe serce i śmierć jakiejś osoby. Kataryniarz napisał: "Po wyeliminowaniu „tego zdrajcy” Szczurka w pierwszej turze, dwaj koledzy z podwórka mieliby spory problem w walce ze sobą" Trochę ostro jak na tak małe podwórko.
Wielki Bajarz miał więcej racji niż Kataryniarz.
Cytować
0 #13 Andrzej Raś 2010-12-11 13:49
Sieci neuronowe:
czy Ty czasami kiedyś nie próbowałeś napisać ludowej wersji Dekalogu w formie dziesięciu przysłów?
Byłeś w tym o niebo lepszy, niż w konstruowaniu takich BEZPŁODNYCH macierzy.
Cytować
0 #14 @Puch 2010-12-11 14:44
Jakie sieci neuronowe, jakich macierzy Puch? Masz już chyba zwidy, jakieś halucynacje.
Cytować
0 #15 Geniusz 2010-12-11 14:44
Jeśli ktoś będzie kogoś zwalniał to nie z takich powodów, które przytacza Kataryniarz. Urzędnicy nie lubią zmian to prawda, bo muszą od nowa budować relacje z nowym burmistrzem, ale urzędników z reguły "apolitycznych" (na szczeblu samorządowym głosuje się zwykle na człowieka, a nie na partię, choć można się uprzeć, że na jakąś partię z reguły się nie głosuje) się nie zwalnia, chyba, że następuje prawdziwa katastrofa i kryzys budżetowy... a to prawdopodobne. Urzędnik to nie polityk. Urzędnik jest pracownikiem! Zwykle to urzędnik wprowadza burmistrza w tajniki pracy. Urzędnik to jakiś specjalista w pewnej dziedzinie. Politycy się zmieniają urzędnicy odchodzą na emeryturę.
O zmianie ustroju również nie ma mowy. Co to oznacza zmiana ustroju? To jakieś farmazony o zmianie ustroju. Ustrój jest określony konstytucyjnie. To mylenie pojęć.
Cytować
0 #16 Annihilator 2010-12-11 15:33
Odnośnie komentarza Pucha - odpowiedział on na spamerskie komentarze, które pozwoliłem sobie usunąć.
Cytować
0 #17 @Annihilator 2010-12-14 02:26
eee coś kręcisz Anni Puch by nie komentował spamu chyba że majaczył :D no ale skoro pozwoliłeś sobie to niech i tak będzie
Cytować
0 #18 Pustelnik 2010-12-14 20:52
Kataryniarzu, model formuły wizji pro futuro "Trzebinia (klaster innowacji) = Nowoczesność (żarówka)" jest na taśmie do Władcy Innowacji, ale graj dalej gawędzi
Cytować
Dodaj komentarz
Komentarze nie odnoszące się bezpośrednio do treści artykułu, obraźliwe, nieprawdziwe oraz niezgodne z prawem, reklamowe publikowane bez zgody wydawcy mogą zostać usunięte przez administrację. Komentarz osoby niezalogowanej, który zawiera link/i jest zatwierdzany ręcznie przez administrację.