×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 540


Fot. Lotniczy nagrobek Ignacego Kasprzyka- stary cmentarz w Płokach

W dniu Wszystkich Świętych część odwiedzających stary cmentarz w Płokach przystanie na moment przy charakterystycznym ,,lotniczym" nagrobku. Niektórzy może zapalą znicze. Pod krzyżem, w który wkomponowane jest śmigło samolotu (RWD 8 ?), pochowany jest Ignacy Kasprzyk. Lekko zaniedbana mogiła kryje w sobie doczesne szczątki uczestnika tajemniczego wyścigu. Wyścigu z czasem II Rzeczypospolitej, którego stał się mimowolną ofiarą...


PZL P-37 A Łoś - kliknij tutaj

Jest 30 czerwca 1938 roku. Supernowoczesny, pierwszy prototyp bombowca PZL 37 I Łoś, który ma być najważniejszym obrońcą polskiego nieba, przechodzi kolejny dzień gorączkowych prób w locie. Awangardowa na owe czasy konstrukcja testowana jest w Instytucie Technicznym Lotnictwa. Zakrojone na ponad 200 godzin próby mają stworzyć z Łosia samolot idealnie dopracowany. Na Łosie czeka Wojsko Polskie i kilka europejskich i azjatyckich krajów, które zakupiły licencję bądź samoloty. W tym czasie inżynierowie usuwają ponad 600 usterek i dokonują 250 zmian w konstrukcji. Już przed pierwszym lotem Łosia ( 13.12.1936) w silniku maszyny sabotażyści ( niemieccy?) umieścili metalowe elementy. Po sprawdzeniu samolotu pierwszy lot konstrukcji inż.Jerzego Dąbrowskiego potwierdził rewelacyjne osiągi maszyny. Armia czekała na samolot, który mógł samodzielnie atakować niemieckie i sowieckie instalacje wojskowe. 20 czerwca 1938 roku maszyna doświadczalna z załogą: dowódca- plutonowy Stanisław Macek (ur.1907 Sławków), inżynier pokładowy- starszy majster wojskowy Ignacy Kasprzyk (ur.Płoki, Myślachowice, Psary?) oraz pomocnik mechanika Mieczysław Sioch wzbija się w powietrze. Stanisław Macek byl jednym z najbardziej znanych lotników II Rzeczypospolitej. Znakomity pilot myśliwski- mistrz akrobacji, jeden z lotników legendarnej ,,trójki Bajana". Oklaskiwany na pokazach akrobacyjnych w Polsce, Niemczech i Stanach Zjednoczonych. W czasie brawurowej akrobacji w pierwszym Łosiu na wysokości Piaseczna odpada skrzydło. Ginie cała doświadczona załoga. Program lotów Łosi zostaje zastopowany na ponad miesiąc, którego II Rzeczypospolita nie ma. Śledztwo wykrywa uszkodzone nitowanie w kesonach skrzydeł zrobionych z blachy falistej firmy Junkers. Dziś już nie docieczemy czy był to kolejny sabotaż. Niemniej rozebrano celem sprawdzenia wszystkie skrzydła dotychczas wyprodukowanych Łosi. Opóźnienie to nie pozwoliło dozbroić, doposażyć (radiostacje) i doszkolić ich załóg. Pomimo to Łosie zapisały w 1939 roku piękną kartę w obronie polskiego nieba. Ofiara załogi ,,pierwszego" Łosia nie poszła więc na marne. Odwiedzając cmentarz w Płokach zapalmy świeczkę na grobie Ignacego Kasprzyka. Może też społeczność lokalna zastanowi się nad pomysłem odnowienia nagrobka dzielnego lotnika. O Kasprzyku nie posiadam wielu informacji- musiał być jednak w swej dziedzinie wyjątkowym fachowcem. Będę wdzięczny za wszelkie informacje o nim. (Tomasz Piszczek)








Fot. Pierwszy prototyp Łosia - to w nim zginął 20.06.1938 Ignacy Kasprzyk



Fot. Gen. J.Zając ze slynną ,,trójką Bajana"- pierwszy z prawej Stanisław Macek



Fot. Piękna fotografia ,,seryjnych" Łosi P-37 A

Dodaj komentarz
Komentarze nie odnoszące się bezpośrednio do treści artykułu, obraźliwe, nieprawdziwe oraz niezgodne z prawem, reklamowe publikowane bez zgody wydawcy mogą zostać usunięte przez administrację. Komentarz osoby niezalogowanej, który zawiera link/i jest zatwierdzany ręcznie przez administrację.