×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 976

Spektakularna. To słowo najlepiej oddaje decyzję podjętą przez burmistrzów gmin wchodzących w skład ZKKM i przyklepaną przez władze tegoż Związku, a dotyczącą linii 300 i 319. Decyzje, która nie została jasno wytłumaczona pasażerom, a dzięki świetnemu rozegraniu sprawy przez Jaworzno stała się dla mieszkańców symbolem nieudolności i niekompetencji Związku, który, umówmy się, nigdy najbardziej lubianą instytucją nie był.

Nikogo z pasażerów zapewne nie będzie już interesowało, że podyktowanie ponad stuprocentowej podwyżki cen za dotychczas realizowane usługi jest zagraniem co najmniej niepoważnym ze strony władz Jaworzna. Nie wspominając o równie niepoważnej formie „negocjacji” za pomocą oświadczeń na stronie internetowej. Nikogo zapewne nie zainteresuje też fakt, że wyliczający koszty linii zarządca komunikacji w Jaworznie notorycznie zapomina dodać, że  tylko do jego kasy trafiają pieniądze za zakupione bilety jednorazowe w autobusach PKM jeżdżących na liniach 300 i 319, co oznacza, że przynajmniej cześć dopłaty Jaworzna zwraca się w formie sprzedanych biletów. A już na pewno żadnego z pasażerów przyzwyczajonych do linii 300 i 319 nie poruszy fakt, że  mniej więcej trzykrotność ich liczby codziennie dojeżdża do Krakowa (stolicy naszego województwa) busami i może nie mieć ochoty dorzucać aż 700 tys. złotych z budżetu gmin (czyli w  najprostszej i najbardziej odczuwalnej postaci – z własnych podatków) w zasadzie tylko dla komfortu podróżujących w stronę województwa śląskiego.

Z drugiej jednak strony ZKKM po raz kolejny udowodnił, że nie potrafi odpowiednio argumentować i przekazywać swoich decyzji. Przypomnę, że dopiero kilka dni po podjęciu uchwały, za sprawą publikacji naszego portalu i po ukazaniu się na stronie organizatora jaworznickiej komunikacji komunikatu, mieszkańcy i pasażerowie mogli się dowiedzieć, że 300 i 319 przestana kursować od 1 stycznia 2013 roku. Zresztą, konkrety dotyczące dotychczasowej współpracy podają niemal wyłącznie władze Jaworzna, w sposób oczywiście dla siebie najbardziej wygodny (czego przykładem wspomniane już pomijanie informacji dot. wpływu z biletów jednorazowych na tej trasie). ZKKM nie informuje ilu pasażerów dotychczas przewoziły linie 300 i 319 i czy zaproponowana ilość busów organizowanych przez prywatnego przewoźnika zaspokoi potrzeby podróżujących do Jaworzna i Katowic. Dlaczego? Dlatego, że już dziś słychać głosy, iż ilość busów jest mniej więcej odpowiadająca tej, która kursuje dotychczas przy jeszcze jeżdżących 300 i 319? Władze Związku ograniczają się do komunikatu, że organizacja komunikacji do innego województwa nie może być zadaniem własnym gmin, ale nie informują o tym, że wedle ustawy o transporcie publicznym może tym zająć się samorząd powiatowy. Nie wiadomo także jak na Śląsk miałyby dostać się osoby na wózkach inwalidzkich lub z wózkami dziecięcymi. Jak rozumiem „odgórnie” skazuje się ich na podróż samochodem.

Jednak największe zdziwienie budzi fakt, że całe osiedle Kąty ma być pozbawione dojazdu komunikacją miejską przy jednoczesnej informacji, że ilość kursów linii 29 do Balina zostanie zwiększona. O ile jestem w stanie zrozumieć argumenty przemawiające za nierealizowaniem przez związek gmin połączeń międzywojewódzkich, o tyle nie rozumiem, dlaczego całe osiedle pozbawia się autobusów, mimo że te dojeżdżają na innych liniach w najdalsze zakątki naszego powiatu. Odcięcie od komunikacji miejskiej (z pakietem ulg, którego powiększenie kilka lat temu wywalczyłem) całego osiedla jest niepokojącą decyzją. Zakładam jednak, że zostanie ona ponownie przemyślana i zmieniona, choć – tu nie mam żadnych wątpliwości – nie za sprawą teatralnych gestów radnych, dotychczas bardziej zajętych wyborami rad osiedlowych.

Zastanawiam się co w tych dniach robią władze i kilkunastu pracowników ZKKM (bo część zwolnionych po Gruberze świetnie się bawi na lokalnych internetowych forach). Jaworzno zasypuje nas komunikatami i konferencjami prasowymi, tymczasem ZKKM ogranicza się do internetowych informacji o busach, które i tak już teraz w bardzo podobnej liczbie jeżdżą do Katowic. I obawiam się, że to milczenie wynika z przeprowadzania analizy wyników liczenia pasażerów. Czyżby te wyniki były jeszcze bardziej spektakularne?

Adrian Gaj - dziennikarz portalu Chrzanowski24.pl, działacz społeczny, twórca organizacji pozarządowych, miłośnik literatury. Wywalczył zniżki dla licealistów w ZK"KM", stworzył Majową Zbiórkę Książek. Uważa, że nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko takie, za które jeszcze nikt porządnie się nie zabrał.

 

Komentarze   
0 #1 Do Pana Adriana Gaja 2012-10-28 11:23
A dlaczego Pan Redaktor w żadnej swojej wypowiedzi nie porusza konfliktu interesów w których bierze udział Przewodniczący Dyszy jako członek Zarządu ZKKM w Chrzanowie a zarazem członek Zarządu Stowarzyszenia Przewoźników Osobowych z Krakowa, które to Stowarzyszenie zrzesza przewoźników prywatnych kursujących także po terenie powiatu chrzanowskiego i dalej co w konsekwencji powoduje sytuację o których Pan pisał tzn. o tzw. podbieraniu pasażerów ZKKM.
Czy to nie jest ewidentny konflikt interesów? Czy w trakcie pochylania się przez Dyszego nad danym tematem reprezentuje on bardziej interesy ZKKM czy OSPO?
Chyba, że ten temat jest dla Pana Redaktora nie wygodny we względu na Pana przyjaźń z Panem Burmistrzem Maciaszkiem czyli osobą która niejako nadzoruje pracę Pana Dyszego i nic nie robi w przedmiotowym temacie.
Proszę o odpowiedź na łamach tego portalu
Cytować
0 #2 Adrian Gaj 2012-10-28 11:56
Nie jestem do końca przekonany, czy fakt zasiadania prezesa Dyszego w zarządzie MSPO wpływa na podbieranie pasażerów ZKKM przez busy. Wszak za poprzedniego prezesa, który nie miał nigdy nic wspólnego z tematami komunikacyjnymi , do analogicznych sytuacji także dochodziło. Ale trzeba przyznać, że konflikt interesów może tu mieć miejsce. Przypomnę tylko, że już w momencie wyboru p. Dyszego na stanowisko prezesa ZKKM fakt ten był powszechnie znany, mimo to, wszyscy członkowie Zgromadzenia (po dwóch radnych z każdej gminy) poparli tę kandydaturę.
Jeśli dobrze pamiętam Statut ZKKM osobą "nadzorującą" pracę Prezesa Dyszego jest przewodniczący Zgromadzenia ZKKM p. Lucjan Kraus, radny z Trzebini.
Cytować
0 #3 Do Pana Adriana Gaja 2012-10-28 12:13
Dziękuje za odpowiedź. Jednak ma uwagę - nie chodziło mi o podbieranie pasażerów przez busy za aprobatą p. Dyszego ale czy podejmując jakiekolwiek decyzję dotyczące komunikacji nie jest pomiędzy młotem a kowadłem. Przykład zbliżającej się likwidacji linii 300 i 319 pokazuje, że jest to decyzja która pozwoli wejść na rynek dodatkowym przewoźnikom prywatnym bo jeśli teraz mamy daną ilość kursów busów i są one wypełnione to będzie potrzeba ich zwiększenia. A przecież jednak ZKKM mógł sam otworzyć linię do Jaworzna lub też zmniejszyć pracę przewozową do konkretnej ilości kursów pożądanych najbardziej przez pasażerów. Tak czy tak to jedno jest pewne. Gruber walczył z busiarzami, który w perfidny sposób podbierali mu pasażerów ( o tym fakcie było wiele publikacji prasowych ) natomiast Dyszy siedzi cicho bo to członkowie jego Stowarzyszenia. Za Grubera nie było likwidacji linii a praca przewozowa była o niebo większa. Pasażer kupując bilet miesięczny stawał się stałym pasażerem ZKKM i miał do wyboru wiele linii autobusowych. Po objęciu stanowiska przez Dyszego tendencja się zmieniła. Polikwidowano linie, utrudniono dojazd pasażerom więc Ci podziękowali za taki transport i przestali korzystać z usług ZKKM co wpłyneło na sprzedaż biletów. To teraz np. na odcinku Chrzanów PKS - Osiedle Gaj lepiej nie kupować biletu tylko trzymać pieniądze w ręce ponieważ częstotliwość kursów ZKKM jest tak mała że może się okazać, że lepiej jechać busem który zaraz nadjedzie jako pierwszy.
Na każdej decyzji Dyszego w jakiś sposób zyskują prywatni przewoźnicy i to jest konflikt interesów bo na pierwszym miejscu powinien być PASAŻER
Cytować
0 #4 c__j 2012-10-28 19:50
"podyktowanie ponad stuprocentowej podwyżki cen za dotychczas realizowane usługi jest zagraniem co najmniej niepoważnym ze strony władz Jaworzna." - rozumiem, że dbanie o własne interesy miasta (czyli o to, żeby Chrzanów płacił całość za kursy na swoim terenie, a nie miał sponsora w postaci Jaworzna) jest nie fair?

Nie wspominając o równie niepoważnej formie „negocjacji” za pomocą oświadczeń na stronie internetowej. - ciekawe jak się to ma w kontekście to faktu, że MZDiM Jaworzno opublikował na swojej stronie oświadczenie dopiero teraz, a negocjacje trwały od lipca, prawda?

Po raz kolejny pan redaktor się mija z prawdą, bądź naciąga fakty.
Cytować
0 #5 Majkel 2012-10-29 16:04
Cóż, nie wiem w jaki sposób dyskutować na odpowiednim poziomie z autorem na temat komunikacji, skoro nawet nie miał pojęcia o tym, że autobusy ZKKMu jeżdżą do Chełmka (patrz jeden z ostatnich wpisów na facebooku autora). I Pan bierze się w ogóle za tematy, o których nie ma pojęcia!?
Cytować
Dodaj komentarz
Komentarze nie odnoszące się bezpośrednio do treści artykułu, obraźliwe, nieprawdziwe oraz niezgodne z prawem, reklamowe publikowane bez zgody wydawcy mogą zostać usunięte przez administrację. Komentarz osoby niezalogowanej, który zawiera link/i jest zatwierdzany ręcznie przez administrację.