×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 976

Na zadane w ostatnim tekście Tomka Jeski pt. "O śmieciowej rewolucji słów kilka" pytanie „czy na pewno jest to takie fajne jak nam opowiadają” – odpowiadam: dotychczasowe rozwiązania w żaden sposób się nie sprawdziły, warto więc spróbować. Tym samym chciałbym poświęcić mój kolejny wpis (publikowany nieco później niż zwykle) temu samemu tematowi, o którym pisałem w tygodniu ubiegłym, tym razem już nie w formie groteskowej, ale niestety prawdziwej, historii o podrzucającym śmieci urzędniku (podobno na razie zaprzestał - zapewne ze szkodą dla lasów), lecz w formie tekstu poważniejszego. Ot, taki mój kaprys. Bo serce me roście, kiedy czytam mądre i merytoryczne teksty, a nawet komentarze (także jeśli zupełnie się z nimi nie zgadzam) towarzyszące tematowi wprowadzania ustawy śmieciowej w naszym powiecie. Internet (i sam Chrzanowski24.pl) zdemokratyzował i ułatwił nam debatę na tematy ważkie – debatujmy więc dalej!

Oczywiście przy okazji dość sceptycznego, acz celnego w wymowie tekstu Tomka uaktywnili się różni politykierzy, którzy pod płaszczykiem troski o ekologię załatwiają swoje partykularne interesy, a to związane z działkami na terenie planowanych inwestycji, a to realizujący swoje polityczne plany, czy też najzwyczajniej w świecie prowadzący kampanię do zbliżających się wyborów sołeckich, a w dalszej perspektywie - samorządowych. Przywyknąć jednak trzeba do tego, że internet jest pojemny i jeśli papier zniósł już wypisywanie najróżniejszych bzdur i półprawd np. o złym MOKSiR-ze, który zjada małe dzieci, tym bardziej przestrzeń wirtualna zniesie wpisy co najmniej irracjonalne z dziedziny ekologii.

Wracając jednak do głównego tematu, podzielam niepokój Tomka o szczegóły realizacji ustawy – te dotyczące dłuższych wyjazdów i sposobów na ich odnotowywanie, zgadzam się, że palący śmieciami „bo wyngiel drogi” truć będą nas dalej nawet po 1 lipca 2013 (choć może trochę na mniejszą skalę). Nie wiem też, bo nie wie tego nikt, czy faktycznie formuła Związku Śmieciowego, który ma zajmować się powiatowymi śmieciami, będzie formułą najtańszą z możliwych. Dopóki nie poznamy ostatecznych liczb i wyliczeń trudno nam będzie o tym merytorycznie debatować. Jednak nie to jest najważniejsze i nie dlatego warto te kilka złotych więcej wyłożyć. Powód jest prozaiczny. Śmieci wreszcie będą czyjeś.

To właściciel śmieci, czyli gmina, będzie odpowiadała za to, aby śmieci trafiały na swoje miejsce, czyli do recyklingu (względnie, w przypadku niesegregowalnych – do spalarni). Dziś za to nie odpowiada nikt – śmieci w lasach są niczyje, bo nie można znaleźć osoby, która je wytworzyła. Śmieci podrzucane przy Zalewie Chechło, do rowów przy drogach, czy za przystankami autobusowymi są usuwane przez zarządców danego terenu, w 99% - publicznego, z naszych pieniędzy. I to jest istota całej sprawy. Jako mieszkańcy nie zapłacimy więcej za śmieci. Za śmieci i to nie swoje, tylko oszukujących nas sąsiadów, płacimy już teraz ogromne pieniądze. Więc doliczmy sobie do tych 5-6 złotych z bloków kwotę, którą wszystkie jednostki naszych gmin wykładają na sprzątanie śmieci ludzi, którzy codziennie nas oszukują. Za śmieci tego czy innego oszusta nie tylko płacę ja, płaci Tomek, ale płacą także bezrobotni, korzystający z pomocy społecznej, wyjeżdżający na wakacje, studenci niemieszkający w miejscach zameldowania i wszystkie grupy, które w debacie zostały wymienione. Płacimy wszyscy za to, że ktoś nas oszukuje i oszczędza kilka złotych w miesiącu. I co, to jest sprawiedliwe i ok?

Od 1 lipca 2013 roku ten oszust też będzie musiał zapłacić za swoje śmieci. O to chodzi w uchwalonym rozwiązaniu, które zresztą obowiązuje w doskonałej części cywilizowanego (i znacznie czystszego!) świata. Chodzi o to, że w podatku śmieciowym będziemy płacić za śmieci, a kasa z naszych podatków która dotychczas szła na wywóz śmieci oszustów, będzie mogła pójść tam, gdzie powinna – w przedszkola, drogi i inwestycje. I oby tylko tam poszła. Amen.

Adrian Gaj - dziennikarz portalu Chrzanowski24.pl, działacz społeczny, twórca organizacji pozarządowych, miłośnik literatury. Wywalczył zniżki dla licealistów w ZK"KM", stworzył Majową Zbiórkę Książek. Uważa, że nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko takie, za które jeszcze nikt porządnie się nie zabrał.

Komentarze   
0 #1 stary zgred 2012-09-22 15:14
Myślę, że nie powinno być obowiązkowych przetargów organizowanych przez gminy na wywóz śmieci. Obowiązkowy przetarg może zabić ideę i oddać "władzę nad śmieciami" w ręce firm nastawionych na zysk. A tu nie zysk powinien być najważniejszym kryterium, tylko interes społeczny, który nie zawsze jest tożsamy z zyskiem. Mniej więcej wiadomo, kto wygra przetargi (jak nie pierwsze to następne); duże, często międzynarodowe firmy, które dadzą niskie ceny, a po kilku latach, jak opanują rynek i wytną konkurencję, podzielą rynek i zaczną narzucać swoje ceny, warunki (tylko nasz rodzaj kubłów, nasz rodzaj stanowisk, nasze zasady segregacji itp., co równa się "ukrytym" opłatom dodatkowym). Gmina jest właścicielem śmieci, gmina powinna mieć swobodę ustalenia sposobu postępowania z nimi, a od kontroli nad gminą są radni i wyborcy. Przy przetargach będą sobie mogli "pogwizdać". Jak z autostradami, co to miały być"najtańsze". Tyle, że budowa autostrady ma swój koniec. Śmieci trzeba wywozić bez końca.
Cytować
0 #2 stary zgred 2012-09-22 15:31
że palący śmieciami „bo wyngiel drogi”
P.S. Przepraszam, ale widzę, że autora bloga bardzo bawi to że węgiel jest drogi i coraz droższy. Dał temu pośrednio wyraz również w swoim porzednim tekście o śmieciach, wraz z niechęcią do mieszkańców domów jednorodzinnych wyrażoną w stylu propagandy z czasów późnego towarzysza "Wiesława":
"Nigdy nie przekonywały mnie argumenty o niedoli i krzywdzie posiadaczy własnych domów, którzy musieli płacić za kubeł wywożonych śmieci trzykrotność tego, ile ja płacę mieszkając w bloku. Nikt nikomu w domu prywatnym mieszkać nie każe, a jeśli ktoś takowy dom ma, to trzeba zakładać, że utrzymanie takiego kosztuje więcej." (Znaczy się, zdaniem autora tych słów, w domach jednorodzinnych mieszka wyłącznie elita finansowa i to wyłącznie z włąsnego kaprysu, bo przecież wolne tanie mieszkania czekają na najemców - za groszowy czynsz ma się rozumieć - za każdym rogiem. Może autor poczyta sobie statystyki i le z tych domów ma 50, a ile 100 lat, za to ile z nich nie ma kanalizacji, porządnej łazienki, centralnego ogrzewania, za to zimą ma szron na ścianach. Mógłby się też pan autor przejść po przedmieściach i zobaczyć kto w tych domach mieszka oraz ocenić "organoleptyczn ie" poziom dochodów tych osób - albo spytać w opiece społecznej z nich to jej klienci)
Proszę o wyjaśnienie, co w tym, że węgiel, gaz i inne nośniki energii stają się coraz droższe i ludzie ratują się jak mogą, jest śmiesznego?
Cytować
0 #3 data 2012-09-22 18:31
A ja się pytam kto zapłaci za tych, ktorzy za nic nie płącą ...
Cytować
0 #4 diuna 2012-09-22 23:46
Mieszkańcy bloków na w Chrzanowie pewnie bardzo sie ucieszą, gdy zapłacą za śmieci kilka razy więcej niż do tej pory. Podatek razy liczba osób mieszkających w lokalu. Super. Warto bronić tego pomysłu, kolejne cudowne dziecię PO-dtrzymującyc h władzę
Cytować
0 #5 stary zgred 2012-09-24 09:20
"A ja się pytam kto zapłaci za tych, ktorzy za nic nie płącą ..."
Ustawa, proszę szanownego Pana/Pani, na ten temat kompletnie milczy. Wiele podobnych problemów ustawa po prostu przemilcza. Dla mnie ta ustawa to taki "jeden krok w przód, jeden w tył i kilka w bok".
Cytować
0 #6 terma 2012-09-29 12:45
Zgredzie: autor tekstu jako urzędnik zblizony mocno do kręgów władzy powinien ci to dawno wyjaśnic no chyba że zdal sobie sprawę ze mu już dzinnikarzem byc nie wypada
Cytować
Dodaj komentarz
Komentarze nie odnoszące się bezpośrednio do treści artykułu, obraźliwe, nieprawdziwe oraz niezgodne z prawem, reklamowe publikowane bez zgody wydawcy mogą zostać usunięte przez administrację. Komentarz osoby niezalogowanej, który zawiera link/i jest zatwierdzany ręcznie przez administrację.