×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 78

Postępowanie Chlebowskiego w świetle artykułu 231 k.k., czy któregoś tam jeszcze o korupcji, chyba 228 k.k. w państwie prawa można rozpatrywać jako przestępstwo i w tym świetle nie ma żadnych wątpliwości.

Z punktu widzenia pewnej idei, która przyświeca Donaldowi Tuskowi i jego kolegom... może nawet przyświecała (tylko medialnie), również nie było to w porządku wobec wyborców, bo w obliczu, kiedy alternatywą dopłat jest podatek, gdzie Chlebowski tłumaczy między nimi różnice w ten sposób:

„Dopłata obciąża klienta hazardzistę, a podatek nie obciąża, a przynajmniej niejawnie”- coś w tym stylu.

Czyli podatek obciąża w sposób ukryty i to jest lepsze, bo wtedy głupi klient będzie się cieszył, choć zapłaci tak samo, a gdy będzie dopłata, wtedy głupi klient odczuje ją świadomie i będzie narzekał.

W świetle jakim zwykle maluje się w mediach Platforma Obywatelska, czyli liberalnym trudno mówić o jej faktycznym liberalnym podejściu.

Gdyby Platforma Obywatelska była liberalna sama z siebie tak jak obiecywała, bez żadnych spotkań na cmentarzu lobbowałaby i wdrażała ustawę o grach losowych bez żadnych podatków i haraczy od tej branży.

Jeśli Platforma Obywatelska, chciała jednak opodatkować gry losowe to można mówić o Platformie Obywatelskiej neoliberalnej, czyli inaczej mówiąc wprost o komuchach.

I tak właśnie było. Platforma Obywatelska to malowana partia na liberalną, ale w rzeczywistości to głupcy, kłamcy i komuchy, jak we wcześniejszych moich wpisach to udowodniłem zgodnie z definicjami obowiązującymi powszechnie.

Czy zatem lepiej by rządził ten kto deklaruje prawdziwe swoje poglądy i postępuje według nich, czy lepiej jeśli rządzi ten kto ukrywa swoje poglądy i zaraz po wyborach głosuje jak Chlebowski niezgodnie ze swoim przekonaniem? A co najgorsze, niezgodnie z tym co deklarował przed wyborami, jak cała partia Platformy Obywatelskiej.

Chlebowski popełnił jedną zbrodnię. Zadeklarował coś przed wyborami, zdeklarował jakiś pogląd jak cała Platforma Obywatelska, a potem sugerował biznesmenom, (tak zwykłym ludziom), którzy prowadzą własny biznes mniej lub bardziej zgodnie z prawem, że może im coś załatwić innego niż jest ustalane w dodatku ustalane niezgodnie z deklaracją przedwyborczą, bo nieliberalną. Czy zatem Platforma Obywatelska nie oszukała branży hazardowej i biznesmenów z nią związaną, którzy głosowali za liberalizacją w ich segmencie biznesowym?

Czy branża hazardowa nie mogła zagłosować na jakichś prawdziwych liberałów? Po co branża hazardowa głosowała na oszustów? Po to, żeby potem się z Platformą Obywatelską użerać i podpaść pod artykuły Kodeksu Karnego?

P.S.

AHA! Oświeciło mnie. Przecież to hazardziści. Zamiast zagłosować na odpowiednią partię prawdziwie liberalną i mieć spokój od dopłat i podatków, woleli zagrać w rosyjską ruletkę i niestety odstrzelili sobie łeb.

No cóż. Jak ktoś sobie odstrzelił łeb, to prawda jest taka, że nie żyje. "Wpakować 6 stóp pod ziemię hazardzistów, którzy głosowali na Platformę Obywatelską!" Głupcy na pocieszenie znowu dostali nagrodę Darwina.

P.S. 25.01.2010

Tak po przemyśleniach co napisałem ostatnio, doszedłem do wniosku, że zapomniałem o małym szczególe, jednak trudno go właściwie w jakiś sposób tutaj użyć i mój tekst nadal tworzy spójność, ale powinienem o tym wspomnieć, żeby nie wynikało z tekstu, że biznesmeni popełniają tylko jeden błąd - błąd wyborczy, za który napisałem powinni ponieść karę. Postanawiam tutaj dopisać kilka szczegółów, bo dochodzą mnie słuchy, że Gazeta Wyborcza znalazła powód do obrony postępowania biznesmenów. Opisałem zjawisko ogólnie na fundamencie ustroju, a nie sytuację, gdzie istnieje wiele grup nacisków łącznie z Ministerstwem Finansów i innych grup, które utrzymują się z podatków, a współpracują z branżą hazardową. Należy dodać, że: Automaty to doskonała pralnia brudnych pieniędzy.

Jednocześnie iluzja podatku pozwala zamknąć usta urzędnikom pilnującym, czy wszyscy na nich płacą bez wyjątków w myśl zasady "równości", i przymknąć na proceder oko. Sama branża hazardowa może być związana z władzą i uznawać zasadę subsydiarności. Prościej mówiąc, może im nie zależeć na zlikwidowaniu całkowicie podatku, bo w jakiś sposób muszą wykazywać skąd mają pieniądze, które mogą wspierać skorumpowanych urzędników.

Na tym polega komuna, gdzie płaci tylko frajer i uczciwy, a określone służby do utrzymywania porządku jak policja w porozumieniu z POlitykami współpracują z mafią i dzielą się zyskiem.

Gorzej, gdy między nimi pojawi się człowiek idei jak Mariusz Kamiński. Wtedy ujawnia wszechobecną korupcję, która nie inaczej, bierze się z systemu socjalistycznego, który żeruje na prywatnych przedsięwzięciach. Póki nie zostanie zlikwidowany socjalizm póty będzie korupcja, a przypadki Mariusza Kamińskiego będą sporadyczne i jak widać skazane na ciężką walkę o godność i prawdę.

Dodaj komentarz
Komentarze nie odnoszące się bezpośrednio do treści artykułu, obraźliwe, nieprawdziwe oraz niezgodne z prawem, reklamowe publikowane bez zgody wydawcy mogą zostać usunięte przez administrację. Komentarz osoby niezalogowanej, który zawiera link/i jest zatwierdzany ręcznie przez administrację.