×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 78

Rzeczpospolita w artykule "Amerykańska rewolta przeciw podatkom" informuje o tym, że FBI cenzuruje w Ameryce Internet. FBI zablokowało treść listu, którą napisał przed śmiercią Joseph Stack w którym twierdził, że Urząd Skarbowy niesłusznie domaga się od niego podatków. Pisze w tym liście, że system nauczania to propaganda i pranie mózgów obywateli, którym wmawia się, że nie ma lepszego systemu niż demokracja, a gdy nie ma prawa jest tylko "zła" anarchia.

My w Polsce wiemy jak wygląda państwo prawa, zwłaszcza obecnie, które jest tylko dla biednych, ale omija bogatych umoczonych w układy postkomunistyczne i socjalistyczne. Wiemy też co mówili wrogowie Polski w czasie jej rozbiorów w 1772 roku. Mówili, że w Polsce jest anarchia i trzeba poprzez rozbiór zaprowadzić w tym kraju porządek i rozbiór Polski się dokonał przy pomocy wtedy graniczących z nami trzech sąsiedzkich krajów Austrię, Rosję i Niemcy. Wiemy też co mówili w tych czasach przeciwnicy demokracji, która teraz uchodzi za poważny system. Mówili, że demokracja jest anarchią! Tak demokracja to wtedy według jej przeciwników, czyli tych co trzymali władzę była anarchią. To czym wtedy była anarchia?

W każdym razie nadal straszy się ludzi anarchią, ale tym razem anarchia to anarchia, a nie demokracja, choć bywa, że ona sama może odwoływać się do demokracji, systemu, którym Słowianie posługiwali się zanim Niemcy wyszli z wieków ciemnych i barbarzyńskich.

W pewnym sensie starzy przeciwnicy demokracji mieli trochę racji, bo demokracja to był kolejny etap rozwoju społeczeństwa, który polegał na demonopolizacji władzy.

Demonopolizacja władzy musi trwać.

Resztę dopiszę później, jeśli uznam to za stosowne.

...

Nie wiem czy ktoś to wymyślił dlatego, że to przewidział, czy może to prawda. Przypomniałem sobie pewną informację w której zawarte były niesamowite wydarzenia dotyczące roku 2012. Pierwsza niesamowita sprawa to fakt, że wiadomość umieściła osoba rzekomo przysłana z przyszłości. Druga rzecz to fakt, że w Ameryce będzie cenzurowana informacja o walkach ludzi z systemem, i którzy będą zastraszani oraz zamykani do więzień za mówienie o wolności. Będą do 2012 roku też następować potworne kataklizmy i coś w 2013 roku zakończy tę straszną wojnę państw przeciwko wolnym społeczeństwom, choć nie wiem dokładnie, czy w 2013 roku nie miało być jakieś apogeum po którym wysłano kilku ludzi w przeszłość by ich ostrzec przed tym co szykują rządy. Jak to wygląda niewiarygodnie tak w obliczu usunięcia listu z Internetu przez FBI, taka informacja wydaje się być co najmniej niepokojąca... pomijając nawet nieprawdopodobne informacje o przybyciu wysłanników z przyszłości. Ci rzekomi wysłannicy z przyszłości kimkolwiek by nie byli mówili prawdę o jednej rzeczy, że świat nie jest taki jak nam się wydaje, bo nasze mózgi ulegają wpływom systemowej propagandy. W wysłanników z przyszłości sam nie wierzę, ale ci ludzie mówili, że tym co ma zakończyć lub zapoczątkować ten proces ma być przebiegunowanie i wielkie katastrofy oraz zmiany klimatyczne.

Trudno uwierzyć w wysłanników z przyszłości, ale patrząc na to co się dzieje, trzęsienia ziemi, gwałtowne zmiany klimatyczne, głupie pomysły władzy to teraz można sobie samemu odpowiedzieć do czego to zmierza.

Długo zastanawiałem się nad umieszczeniem informacji o wysłannikach z przyszłości, ale z drugiej strony, warto to wiedzieć. Wszystko się zgadza oprócz jednej rzeczy, że nie można w obliczu obecnie znanej nam nauki wysłać człowieka do przeszłości, choć już udało się teleportować jakieś cząsteczki w odległe miejsce i zatrzymać światło. Oczywiście możemy czegoś nie wiedzieć w obliczu cenzury i propagandy jaką prowadzi system władzy.

(Ciąg dalszy 2010.03.05 8:10)

Rzadko się mylę, a bywa, że popełniam błędy, jednak mamy do czynienia z faktami.

Jakiś człowiek samotnie próbował siłą przedostać się przez pilnie strzeżoną bramę Pentagonu. Wyciągnął broń i strzelał do pilnujących bramy policjantów. Zginął, a policjanci są ranni. Nie wygląda to na fachową robotę, a bardziej na akt desperacji, który wskazuje na pewną nadzwyczajną sytuację w Ameryce, gdzie coraz więcej ludzi buntuje się przeciwko pogłębiającemu się interwencjonizmowi państwa co oznacza tylko jedno - niepokojącą zbieżność z informacją, którą zamieściłem poprzednio.

(Ciąg dalszy 2010.03.06 21:51)

"Znikający" Amerykanie. To jeden z powodów by wprowadzić NWO. Jeśli takie wnioski z ostatnich ataków desperackich przeciwko nadmiernym podatkom wyciąga administracja USA to jest źle. Mianowicie uważa, że Amerykanie to terroryści i szkolą się u terrorystów. Zrobiło się poważnie. To nie żart, nie mamy 1 kwietnia. Administracja podejrzewa własnych obywateli o terroryzm, choć jeszcze nie ma dowodów już planuje jak temu zapobiec, a jedynym możliwym rozwiązaniem w takiej retoryce antyterrorystycznej jest wprowadzenie większego terroru państwa. Jakby nie potrafili wyciągnąć wniosków, że jeśli to prawda, że Amerykanie to terroryści to nie wzięli się znikąd, nawet jeśli "znikają".

Dodaj komentarz
Komentarze nie odnoszące się bezpośrednio do treści artykułu, obraźliwe, nieprawdziwe oraz niezgodne z prawem, reklamowe publikowane bez zgody wydawcy mogą zostać usunięte przez administrację. Komentarz osoby niezalogowanej, który zawiera link/i jest zatwierdzany ręcznie przez administrację.