http://www.moderator.wroc.pl/upload/articles/moderator//skuteczne_negocjacje1.gifCzytając w ostatnich tygodniach prasę***, oczy przecierałem bynajmniej nie ze zmęczenia, a ze zdumienia jak osoby reprezentujące interesy naszej lokalnej komunikacji, a także piastujące funkcje obdarzone obywatelskim mandatem zaufania potrafią się zachowywać.

Zaczęło się przy okazji wprowadzenia kolejowej III strefy w Chrzanowie. Udział w tym mieli lokalni miłośnicy kolei. W błysku fleszy ogrzało się jeszcze kilka postronnych osób, które nic z tym wspólnego nie miały. Wrócę jednak do meritum sprawy. Zapowiedzi wtedy były szumne, skoro strefa dotarła do Chrzanowa, a kupując kolejowy bilet do Krakowa w Trzebini mamy także możliwość korzystania z krakowskiego MPK. Powiedziano wówczas, że już niedługo podobnie będzie w powiecie chrzanowskim, konkretniej kupując bilet na kolej będzie on zintegrowany z tym ZKKMu. Jest to naturalny krok, który ułatwiłby życie osób korzystających z dojazdu autobusem do dworca kolejowego, jadą pociągiem do stolicy województwa i tam na miejscu przesiadają się do tramwaju lub autobusu. Cały problem jednak powstał gdy jeden z członków ZKKM w wypowiedzi dla prasy stwierdził, że wątpi aby przedsiębiorstwo doszło do porozumienia z koleją wytaczając przy okazji argument, że jest to niewiarygodny partner. Nadal można by stwierdzić - co w tym dziwnego? Gdyby nie kolejny artykuł w prasie ogólnopolskiej dumnie głoszący, że już jutro (30.08) prezes związku ZKKM wspólnie z reprezentantem Chrzanowa wybierają się na negocjacje i na rozmowy z koleją.

Pytanie. Czy gdyby tak ktoś o naszej firmie powiedział, że mamy u siebie bałagan i nie potrafimy dojść do porozumienia ze swoimi spółkami, a także że nie jesteśmy wiarygodni to chcielibyśmy robić z kimś takim interes? W tym miejscu nie oceniam kolei bo każdy będzie miał swoje zdanie na ten temat natomiast wyjątkowo nieprofesjonalnie zachowuje się osoba i jej otoczenie dopuszczające do takiego zachowania w trakcie trwających negocjacji. W normalnej cywilizowanej firmie tego typu zachowanie było by surowo ukarane. Rozumiem jednak iż w tym wypadku zostanie ono pominięte i puszczone w niepamięć zarówno przez prasę jak i przez samo ZKKM. Co na to kolej? Cóż może akurat artykuł do nich nie dotarł. A może już niedługo przekonamy się czy będziemy mieli bilet zintegrowany, czy ktoś nie odrobił lekcji.

***artykuły prasowe:
http://www.przelom.pl/komunikacja/2434/Zwiazek-nie-chce-interesu-z-koleja/
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35821,8135428,Jak_z_Zabierzowa_do_Krakowa_to_tylko_pociagiem.html
http://www.dziennik.krakow.pl/pl/region/chrzanow/1055057-negocjacje-trwaja.html
grafika: http://wroc.pl/ Piotr Łopalewski