×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 78

Artykuł 241 Kodeksu Karnego mówiący o karze za ujawnienie informacji z postępowania karnego to swoisty tłumik i bat na dziennikarzy, którzy nie realizują jedynie słusznej linii partii Platformy Obywatelskiej. Każdy może podlegać pod ten artykuł, jeśli tylko prokuratura miałaby ochotę za to ścigać. Wystarczy, że jakaś treść w artykule będzie zbieżna z informacjami z postępowania karnego, a sam dziennikarz nawet o tym nie będzie miał pojęcia.

Tak interpretacja tego przepisu wygląda!

Również pojęcie zezwolenia nie zostało zdefiniowane, bo do teraz prawnicy nie wiedzą kto jest władny takie zezwolenie wydać. W interpretacji tych bliższych prawdy Sąd Najwyższy, bo nawet nie prokurator.

Zatem art 241 jest artykułem martwym w dodatku staje się narzędziem do blokowania informacji przez władzę.

Dzięki temu artykułowi ujawniane są informacje, które władzy pasują, a te które kompromitują władzę są trzymane w tajemnicy, a jeśli sprawa wycieknie od razu robi się wrzawa. Cały ten nieuczciwy proceder władzy zasłania się listkiem figowym o wdzięcznej nazwie "dobro śledztwa".

Nie istnieje coś takiego jak dobro śledztwa, jeśli informacje z niego trafiają do tak skompromitowanej instytucji jak wymiar sprawiedliwości, wtedy można mówić tylko o interesie elit, a nie dobru śledztwa.

Sytuacja, kiedy ujawnienie dowodów i informacji w sprawie w której wymiar sprawiedliwości pod rządami despoty może ukręcić łeb jest wyższą koniecznością, a także zgodne z interesem społecznym.

Nie ma przestępstwa.

Wynika z tego, że artykuł 241 to jakiś anachronizm poprzedniej komunistycznej władzy. Dziś władza już nie może sobie interpretować tego przepisu jak chce i musi go sformułować tak, żeby mogła sobie go interpretować jak chce. To chciała niedawno zrobić Platforma Obywatelska z ministrem sprawiedliwości Krzysztofem Kwiatkowskim na czele powołując się na wolność słowa w obliczu postawienia zarzutów dziennikarzowi TVN.

(nastąpiła zmiana w tym miejscu treści z powodu błędu logicznego 2010.02.07 19:43)

Zmiana miała polegać na wprowadzeniu tego zapisu - nie jest przestępstwem ujawnienie informacji ze śledztwa, które służy interesowi publicznemu, nie zagraża w istotny sposób dobru śledztwa ani nie naraża na szwank interesu osób trzecich.

Postawią na wadze interes społeczny i dobro śledztwa? Kto to oceni? Andrzej Czuma? Zbigniew Ćwiąkalski? A może, żeby przestraszyć wiernych Platformy Obywatelskiej, Zbigniew Ziobro? Jeśli informacja kompromituje polityka to w jaki sposób zagraża to dobru śledztwa? Może zagraża politykowi? Czyli jednak dobro śledztwa to nie dobro śledztwa, lecz interes elity. Nazwijmy to PO imieniu. Dobro śledztwa zależy tylko i wyłącznie od wyobraźni śledczego, który ujawniając jakąś informację prokuratorowi (np. Andrzejowi Czumie) musi się liczyć z tym, że właśnie w tym momencie kończy z dobrem śledztwa. Naprawdę, żeby utrzymać jakąś wiarę w śledztwo i mechanizm, który pilnuje dobra śledztwa wystarczy już istniejący artykuł 231 Kodeksu Karnego.

Niestety nie chcieli zlikwidować całkowicie przepisu, lecz sformułować go w taki sposób, by to władza (despotyczna) decydowała co jest słusznym przeciekiem, a co nie jest słusznym przeciekiem. Cały ten przepis 241 to niewypał, którym władza może straszyć opozycję. Dlaczego nie ścigają Andrzeja Czumy za ujawnienie opinii publicznej akcji CBA?

...

Tym przepisem próbowano wsadzić do więzienia Zbigniewa Ziobrę, który ujawnił akta śledztwa mafii paliwowej Jarosławowi Kaczyńskiemu członkowi Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Prokuratura umorzyła sprawę, bo okazało się, (olśniło despotyczną władzę Platformy Obywatelskiej dopiero w listopadzie 2009 roku po dymisji Andrzeja Czumy, a sprawa zaczęła się za Zbigniewa Ćwiąkalskiego (PO)), że jednak minister sprawiedliwości jako główny prokurator kraju może ujawnić akta śledztwa w dodatku członkowi Rady Bezpieczeństwa Narodowego. W dodatku to umorzenie zbiegło się z kłopotami Platformy Obywatelskiej z aferą w ABW.

Rzeczpospolita Piotr Semka: "Jaka jest różnica między Maką a Ziobrą".

Paranoja artykułu 241.

Dowcip dnia.

Gdyby sobie przypomnieć wszystkie afery Platformy Obywatelskiej, które zostały przez jej media zamiecione pod dywan to Lucyfer w piekle nie wiedziałby pod którym kotłem najpierw palić i wygasiłby piekło jadąc na urlop. A może to nie dowcip? Patrz porażka zwolenników teorii ocieplenia klimatu. Tylko w Vancouver grzeją przygotowując się na olimpiadę.

Ale spokojnie. Słońce wznowiło swoją aktywność donoszą entuzjastycznie wcześniej zaniepokojeni jego pasywnością naukowcy.

Nie ma to jak się pośmiać z naukowców pod byle pretekstem. Bylebym tylko nie miał racji jak zwykle, bo NASA odkryła jakieś obiekty krążące wokół Słońca w odległości jego korony. Nie chciałbym wejść w temat kosmiczny i narazić się na zarzut, że znowu jakimś niezwykłym sposobem z Kodeksu Karnego, przeszedłem gładko do Platformy Obywatelskiej oskarżając ich o niekorzystne zmiany klimatu i zmowę z Jaszczurami z planety Nibiru. Ktokolwiek mieszka w Polsce wie, że nawet Jaszczury mają tu przerąbane, gdyż Polska oznacza w kabalistyce Brama Piekła.

Dobra koniec dowcipu.

P.S.

Dlaczego moje dowcipy zawsze się urzeczywistniają?

(Ciąg dalszy 2010.02.08 18:02)

Rzeczpospolita o hipokryzji dziennikarzy i Platformy Obywatelskiej w sprawie ujawnienia informacji ze śledztwa.

Od siebie dodam, że zmiana art 241 jaka proponuje Krzysztof Kwiatkowski właściwie niczego nie zmienia. Nadal to właśnie stronnicza władza będzie decydować kto popełnił przestępstwo, a kto nie. Istniej coś takiego jak mała szkodliwość czynu, interes społeczny i wyższa konieczność. Zmiana przepisu w formie jaką chce stworzyć Platforma Obywatelska to znowu mydlenie oczu, bo jak prokurator będzie chciał umorzyć śledztwo to je umorzy bez żadnych dodatkowych paragrafów. Niczego Platforma Obywatelska tym nie zmienia jedynie pomaga w interpretacji tego przepisu, bez dodatkowego odwoływania się do innych przepisów.

Platforma Obywatelska już właściwie nie kryje się z tym, że ściga tylko opozycję, a poważne naruszenia prawa w swoich szeregach bagatelizuje i zamiata pod dywan. Może liczy na to, że już nigdy opozycja nie dojdzie do władzy? Postępowanie Platformy Obywatelskiej jest do tego stopnia bezczelne, niebezpieczne i totalitarne, że chyba myślą, że już na zawsze będą mieć władzę. Naprawdę za wypowiedzenie wojny przez Donalda Tuska, czego byliśmy świadkami grozi dożywocie. Jeśli posłowie Platformy Obywatelskiej nie odcięli się od rządu, nie złożyli legitymacji partyjnej i nadal wspierają te despotyczne akty partii to obiektywnie rzecz biorąc jest to pomocnictwo, a za pomocnictwo jest kara taka jak za czyn. Wyobrażacie sobie, że wszyscy posłowie Platformy Obywatelskiej mogą dostać dożywocie? Ja sobie nie wyobrażam, ale w świetle prawa tak sprawa wygląda, jeśli nie odejdą z Platformy Obywatelskiej, chociaż powinni to zrobić już w momencie kiedy Donald Tusk wypowiadał wojnę opozycji.

(Ciąg dalszy 2010.02.09 10:18)

Edward Zalewski wszczyna śledztwo w sprawie przecieku akt z przesłuchania Sobiesiaka.

Przypomnę tylko, że jeśli postawi komuś zarzuty to będzie musiał się sam zwolnić z pracy jak to uczynił z innym prokuratorem, który postawił zarzuty dziennikarzowi TVN. Komukolwiek postawi zarzuty w tej sprawie, będzie musiał się zwolnić, żeby być konsekwentnym w działaniach. Dlatego bardzo dziwne, że wszczyna śledztwo po to żeby się potem zwolnić z pracy?

A tak na marginesie. Dlaczego jeszcze nie wszczął śledztwa za ujawnienie przez Andrzeja Czumę trwającej akcji CBA, który sam wyraził na tę akcję zgodę, a potem ją ujawnił i to nie jak Ziobro członkowi Rady Bezpieczeństwa Narodowego, lecz upublicznił, mówiąc potocznie - spalił ją i naraził funkcjonariuszy na niebezpieczeństwo, a na pewno na dekonspirację?

Aha no tak, przecież to są standardy według Donalda Tuska.

Gazeta Wyborcza musi zostać zdelegalizowana - Katon Starszy

Dodaj komentarz
Komentarze nie odnoszące się bezpośrednio do treści artykułu, obraźliwe, nieprawdziwe oraz niezgodne z prawem, reklamowe publikowane bez zgody wydawcy mogą zostać usunięte przez administrację. Komentarz osoby niezalogowanej, który zawiera link/i jest zatwierdzany ręcznie przez administrację.