|
Akcja szczepienia przeciwko grypie ruszyła na dobre. Nie każdego stać jednak na wydatek 35 złotych. Specjalnie dla nich z inicjatywą wyszła gmina w Kalwarii Zebrzydowskiej, która kupiła 480 szczepionek. Tylu właśnie mieszkańców skorzysta z darmowych szczepień.
"Gazeta Krakowska" sprawdziła, gdzie jeszcze urzędnicy są skłonni przeznaczać środki na zdrowie mieszkańców. Z przykrością informujemy, że Kalwaria jest jedyną taką gminą w Małopolsce zachodniej. 480 szczepionek zostało rozdzielonych na trzy przychodnie w Kalwarii. - W naszej placówce 100 szczepionek zostało przekazanych dla dzieci, a 180 dla osób starszych. Jest to jednak kropla w morzu potrzeb - informuje Maria Pająk, pielęgniarka.
Do przychodni w Leńczach i Przytkowicach w powiecie wadowickim trafiło po 100 szczepionek.
- W przychodni w Przytkowicach zostało jeszcze około 20 dawek - mówi Teresa Piekarczyk, pielęgniarka z Leńczy. - Szczepionek jest stanowczo za mało. Teraz ludzie będą musieli je kupować za własne pieniądze - dodaje. Grzegorz Gołdynia, lekarz pediatra z przychodni w Oświęcimiu i były wiceminister zdrowia, namawia do szczepienia się przeciwko grypie. - Jestem wielkim zwolennikiem szczepień ochronnych, bowiem nawet jeśli się zachoruje, to po szczepionce objawy są o wiele słabsze - zaznacza.
Tłumaczy również, że poszczególne miasta powinny finansować szczepionki dla najuboższych, których na to nie stać, albo chociaż częściowo je refundować. Na taki krok nie zdecydowały się jednak m.in. gminy w Libiążu, Trzebini, Alwerni, Chrzanowie, Oświęcimiu, gmina wiejska Oświęcim, Kęty, Zator, Wadowice, Andrychów i Lanckorona. Wszędzie usłyszeliśmy to samo. Nie ma pieniędzy.
- Mam trójkę dzieci. Mój mąż nie pracuje, a ja zarabiam grosze. Nie stać mnie na szczepienie dla moich pociech - mówi Agnieszka Orlik z Oświęcimia. - Boję się, że jak nie daj Boże moje maluchy złapią tego bakcyla, to nie będę miała za co kupić lekarstwa. Gdyby miasto zafundowało nam szczepionki, z pewnością skorzystalibyśmy z tego wsparcia. W aptekach ceny szczepionek przeciwko grypie w zależności od producenta wahają się od 25 do 35 zł. Lekarze przekonują, że warto wydać te pieniądze.
- Mam o wiele więcej pacjentów niż zwykle. Wszystko to spowodowane jest dużymi skokami temperatur i niewłaściwym dobieraniem ubrań - tłumaczy Grzegorz Gołdynia, lekarz pediatra.
Dodaje, że nie wolno zaniedbywać objawów i szybko zgłosić się do lekarza. Antybiotyki są zazwyczaj dużo droższe, a i skutki przejścia grypy często są odczuwalne przez wiele miesięcy. Urzędnicy rozkładają ręce.- Rozumiem, że jest sezon jesienny, ale póki nie porozmawiam z naszymi placówkami medycznymi, nic nie jestem w stanie zrobić - mówi Jan Rychlik, burmistrz Alwerni.

Lekarze zachęcają do szczepień ochronnych przeciwko grypie. To wydatek od 25 do 35 zł.
Źródło:

tekst: Leszek Pniak
fot. Tomasz Hołod
|