| Trzebinia: Skazani dbają o żydowski cmentarz |
|
|
|
| piątek, 05 lutego 2010 13:22 | |||
|
W ramach realizacji programu readaptacji społecznej pod nazwą „CIENIE PRZESZŁOSĆI" w roku 2009 grupa skazanych z Zakładu Karnego w Trzebini przepracowała nieodpłatnie na miejscowym cmentarzu żydowskim 2565 godzin, w trakcie których wykonali różnego rodzaju prace porządkowe i zabezpieczające o wartości około 65 tysięcy złotych.
Realizowany projekt wzbudził zainteresowanie ze strony zagranicznych mediów. Ekipa dziennikarska Agencji Reuters Europe przygotowuje materiał filmowy o działaniach prowadzonych na cmentarzu żydowskim w Trzebini.
Program „CIENIE PRZESZŁOŚCI" ma na celu kształtowanie u osadzonych poszanowania dla tradycji, kultury narodowej i regionalnej oraz rozwijanie i rozbudzanie umiejętności poznawczych. W wymiarze praktycznym obejmuje włączenie skazanych w działania służące zachowaniu materialnych elementów tego dziedzictwa oraz objęcie ich zajęciami oświatowo - wychowawczymi.
Według źródeł historycznych zwarte osadnictwo żydowskie na terenie Trzebini miało miejsce dopiero u schyłku Rzeczypospolitej Szlacheckiej, inaczej niż w pobliskim Olkuszu i Chrzanowie. Pośrednim świadectwem ich obecności jest ustanowienie terminu targu z roku 1731 na niedzielę. Pod koniec XVIII wieku ich liczba na terenie Trzebini sięgała 100 osób (23 rodziny). Natomiast katolicy stanowili społeczność ok. 400 osobową. Żydzi zamieszkiwali głównie w obrębie trzebińskiego Rynku. Na rozwój osadnictwa w samej Trzebini miało wpływ prawdopodobnie rozwijające się w okolicy górnictwo galmanu, a później węglowe, liczna rzesza rzemieślników, sprawnie funkcjonujące przetwórstwo płodów rolnych oraz lokalizacja przy wspomnianych wcześniej miastach szlaku handlowego z Krakowa do Będzina. Nie bez znaczenia miał również fakt znacznego zniszczenia pobliskich ośrodków miejskich wskutek działań wojennych (wojny szwedzkie). Żydzi trzebińscy trudnili się handlem i drobnym rzemiosłem oraz propinacją. Już w roku 1787 podjęli nieudaną próbę usamodzielnienia się od olkuskiego kahału, któremu podlegali. W niedługim czasie zbudowali synagogę i urządzili cmentarz. Własną gminę wyznaniową utworzyli w roku 1815. W dwa lata później sama kolonia Trzebinia otrzymała uchwałą Senatu Rządzącego Rzeczypospolitej Krakowskiej prawa miejskie.
Tomasz Wacławek - oficer prasowy Zakładu Karnego w Trzebini źródło: UM Trzebinia, www.trzebinia.pl Trackback(0)
Komentarze (2)
![]()
...
Napisane przez Lucyna, luty 05, 2010
Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam zamieszczony artykuł, często zastanawiałam się, za czyją to sprawą, chrzanowski i trzebiński kirkut jest tak dobrze utrzymany i zadbany.Podróżując po kraju, w wielu miejscowościach żydowskie kirkuty, są tak bardzo zaniedbane i zapomniane.Należy o nie dbać, przez szacunek i pamięć do żydowskich obywateli.Ukryte często na uboczu, porośnięte trawą, a przecież bardzo często zachwycają finezją wykonania hebrajskich inskrypcji na macewach.Bardzo jestem szczęśliwa, że mieszkam w takim powiecie, gdzie zachowuje się pamięć o tych, którzy przez wiele wieków tutaj żyli.
Napisane przez Jan, luty 05, 2010
Widzę, że nie tylko cmentarze. Ze strony zakładu karnego o nieodpłatnej pracy skazanych na rzecz środowiska zewnętrznego
http://www.sw.gov.pl/index.php...ostka/316 "Służba Więzienna realizuje, na zasadach określonych w kodeksie karnym wykonawczym, zadania w zakresie wykonywania kar pozbawienia wolności i tymczasowego aresztowania. Jednym z jej podstawowych zadań jest ochrona społeczeństwa przed sprawcami przestępstw osadzonymi w zakładach karnych oraz prowadzenie działalności resocjalizacyjnej - wzbudzanie w osadzonych woli współdziałania w kształtowaniu ich społecznie pożądanych postaw. W oddziaływaniu tym uwzględnia się przede wszystkim pracę, zwłaszcza sprzyjającą zdobywaniu odpowiednich kwalifikacji, nauczanie, zajęcia kulturalno - oświatowe i sportowe, podtrzymywaniu kontaktów z rodziną i światem zewnętrznym oraz środki terapeutyczne. Praca i zatrudnienie osadzonych jest jednym z najważniejszych środków oddziaływania penitencjarnego przynoszącym wymierne korzyści osobom odbywającym kary pozbawienia wolności oraz środowisku, na rzecz którego jest świadczona. Szczególnie ważne jest zatrudnienie wykonywane poza obrębem zakładu karnego. Stanowi ono kluczowy czynnik przeciwdziałający wykluczeniu społecznemu osób opuszczających zakłady karne poprzez przełamywanie uprzedzeń. Buduje również wizję prospołeczną więziennictwa, ukazującą jego wkład dla społeczności lokalnej, w której obrębie funkcjonuje. Zakład Karny w Trzebini, dzięki długoletniej współpracy z instytucjami samorządu terytorialnego oraz fundacjami, stowarzyszeniami i organizacjami charytatywnymi, jest znany na lokalnym rynku. Zakład Karny w Trzebini współpracował w roku 2009 z 32 instytucjami charytatywnymi oraz samorządu terytorialnego. Skazani wypracowali na rzecz tych jednostek 57.730 roboczogodzin o szacunkowej wartości 692.760 złotych. Średnie zatrudnienie wyniosło 52,58 osoby. Znaczna część wyżej wymienionych działań odbywa się w ramach realizacji wielomodułowych programów readaptacji społecznej przy współpracy z partnerami zewnętrznymi dla zakładu karnego. W ten sposób społeczeństwo realnie uczestniczy w wykonywaniu kar i środków karnych. Dzięki współpracy z tak licznymi instytucjami, osadzeni z zakładu karnego w Trzebini oraz funkcjonariusze Służby Więziennej aktywnie włączają się w życie społeczności lokalnej. Mają również możliwość uczestnictwa poza obrębem zakładu w różnego typu inicjatywach o charakterze kulturalno - oświatowym. W ramach tych programów resocjalizacyjnych skazani przepracowali nieodpłatnie liczbę 39 tysięcy godzin z ogólnej liczby 58 tysięcy na rzecz środowiska zewnętrznego." Napisz Komentarz
|
|||
| Zmieniony: piątek, 05 lutego 2010 13:25 |