| Prawo jazdy. Egzaminacyjna rewolucja już w lutym |
|
|
|
| piątek, 02 grudnia 2011 11:54 | |||
|
Od kilku miesięcy Ośrodki Szkolenia Kierowców przeżywają prawdziwe oblężenie. Wszystko to za sprawą zmian, jakie mają wejść w życie od 11 lutego 2012 roku. Wtedy to egzamin teoretyczny ma zmienić swą formę. Krótko mówiąc ma być trudniej. Wiadomo na pewno, że zmienią się przepisy, ale egzamin nie koniecznie. Gdyby Ministerstwo Infrastruktury nie zdążyło przygotować na czas odpowiednich rozporządzeń, ustawodawca, zgodnie z obowiązującymi przepisami o kierujących pojazdami, może przesunąć w czasie wejście w życie wszystkich zmian do 18 miesięcy, czyli do sierpnia 2013. Zmiany, jakie mają nastąpić dotyczą głównie egzaminu teoretycznego. Nowa forma przeraża kursantów. Rozporządzenie określające nowe zasady nie zostało jeszcze ogłoszone, w związku z tym, wszelkie informacje na temat nowej formy egzaminów są nieoficjalne i dość mgliste. Oficjalnie w Ustawie o kierujących pojazdami czytamy: Egzamin państwowy składa się z: Kandydat na kierowcę będzie musiał podejmować szybkie decyzje, nie będzie czasu na wątpliwości i zastanawianie się . Nie będzie też mógł wracać do poprzednich pytań. Plusem ma być jednak fakt, że test będzie jednokrotnego wyboru. Pytania mają być sformułowane jasno i konkretnie do danej sytuacji np. mogę jechać/nie mogę jechać. Egzamin teoretyczny ma być również podzielona na dwie części: ogólny i specjalistyczny (20 pytań w cz. ogólnej i 12 w specjalistycznej). Część specjalistyczna to trzy warianty odpowiedzi (a/b/c) i na to zdający będzie miał 30 sekund. W części ogólnej czasu ma być mniej, bo tylko 10 – 15 sekund. Baza pytań ma być tajna, w związku z czym przyszli kierowcy nie będą mogli, jak dotychczas, nauczyć się na pamięć kilkuset pytań i odpowiedzi. Wątpliwości jest wiele. Ministerstwo Infrastruktury nie zamierza ułatwiać życia kursantom i milczy jak zaklęte. Ci z kolei są przerażeni i na gwałt zapisują się na kursy prawa jazdy. O tym, jak w branży szkoleniowej postrzegana jest rewolucja egzaminacyjna rozmawiamy z Tadeuszem Rapką, właścicielem OSK „Speed” w Libiążu. Nowy egzamin teoretyczny ma być testem jednokrotnego wyboru. Jakie są plusy i minusy takiej formy egzaminacyjnej? Czy obecna sytuacja wpływa na zwiększenie frekwencji na kursach prawa jazdy? Czy kursanci mają się czego obawiać? Tadeusz Rapka, szef OSK "Speed" w Libiążu Komentarze (2)
![]() Napisane przez L., grudzień 02, 2011 09:58:23
Uczyłem się w tym ośrodku u Pana M. świetny instruktor polecam każdemu zdane za 1 razem
... Napisane przez drHouse, grudzień 02, 2011 11:19:59
I bardzo dobry pomysł z tym egzaminem teoretycznym. Szczególnie mi się podoba brak możliwości cofnięcia się do poprzedniego pytania. Na drodze źle podjętych decyzji (wynikających często z nieznajomości przepisów) często nie ma możliwości poprawić. ( nie ustępujesz pierwszeństwa nadjeżdżającemu TIR'owi z 24 tonami ładunku i aaaaaa nie sorki pomyliło mi się.... jeszcze raz
)
Napisz Komentarz
|
|||
| Poprawiony: piątek, 02 grudnia 2011 13:17 |
Reklama |
|---|