|
Marek Dyszy, nowy sternik ZKKM, który od kwietnia zastąpił dotychczasowego Tadeusza Grubera na stanowisku Przewodniczącego Zarządu. 52 letni inżynier górnik (w branży górniczej do 1996 roku), były dyrektor Duhabexu, do objęcia nowego stanowiska prezes Małopolskiego Stowarzyszenia Przewoźników Osobowych w Krakowie. Sporadycznie – jak sam przyznał – korzystający z transportu ZKKM budzi nadzieje wśród pasażerów na lepsze czasy dla powiatowej komunikacji autobusowej. O nowych rozkładach, cenniku a także zmianach w funkcjonowaniu związku rozmawiał z zainteresowanymi mieszkańcami na naszym czacie. Ilość pytań była nadspodziewanie duża, a sami internauci stanęli również na wysokości zadania zachowując wysoki poziom dyskusji. Zapraszamy do zapoznania się ze streszczeniem 2 godzinnej rozmowy Pana Marka Dyszy z użytkownikami Chrzanowski24.pl
Po co ogólnie istnieje ZKKM, skoro autobusy nie należą do ZKKM-u, rozkłady jazdy i badanie rynku zleca się firmie z Jaworzna? Po co wydawać publicznie pieniądze na coś co nie jest wg mnie potrzebne? - pytał Raptor. - ZKKM jest organizatorem komunikacji w imieniu trzech gmin Chrzanowa, Trzebini i Libiąża oraz gmin, z którymi zawarto porozumienia Babice i Chełmek. Ktoś to musi robić lub zaniechać organizowania komunikacji lokalnej finansowanej przez gminę. Czy to będzie ZKKM, czy jednostki wydzielone z każdej z gmin to jest kwestia wyboru osób, które o tym decydują. Uważam, że słusznie zadecydowano w 1991 roku, kiedy tworzono ZKKM.
Czy ZKKM ma jakikolwiek wpływ na jakość taboru, którym przewoźnicy świadczą usługi transportowe padło jako jedno z pierwszych pytań. - Oczywiście, że tak. ZKKM stawia wymogi dotyczące taboru, w trakcie przygotowania i przeprowadzania postępowania przetargowego zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych. W tej chwili niemal wszystkie umowy przewozowe są w trakcie okresu wypowiedzenia i ogłoszone jest nowe postępowanie przetargowe, które spowoduje wyeliminowanie najstarszych autobusów. Postawiono wymóg, że autobusy nie mogą być starsze niż z 2000 roku. I na 25 autobusów co najmniej 10 musi być nie starszych niż z 2004 roku. Jednocześnie wprowadzono zasadę wyłonienia oferenta według kryterium wagowego na podstawie którego promowany będzie między innymi ten przewoźnik, który dysponuje najnowszym taborem. Istotna będzie nie tylko cena.
Jakie barwy miałyby mieć nowy tabor autobusów? - Może to być uzależnione od rozstrzygnięcia ogłoszonego konkursu na nowe logo i logotyp ZKKM, ale również od uzgodnień z przewoźnikiem, który wygra przetarg. Te uzgodnienia mają przebiegać w sposób, który nie spowoduje zawyżenia stawek, które zaoferuje przewoźnik.
Wiele pytań dotyczyło nowego cenniku. - W nowym cenniku obowiązywać będą bilety jednostronnego kasowania, za wyjątkiem biletów tzw "ostatniej szansy" zakupionych u kierowcy, które będą dwustronnego kasowania. Cennik będzie oparty głównie na biletach jednorazowych, a czasowe mają być uzupełnieniem oferty – mówił Marek Dyszy. - Bez zmian pozostanie cena biletu najtańszego, czyli 2,2 zł, która obowiązywać będzie nie tylko na terenie jednej gminy, lecz na dowolnej ilości gmin. Jednakże z ograniczeniem czasowym do 10 min czasu zegarowego. Ponad to, wprowadzone będą bilety czasowe przesiadkowe 90 minut, 24 godziny oraz bilet rodzinny weekendowy.
Gdzie można dojechać w 10 minut? – pytali natychmiast internauci na czacie. - Jest to oferta skierowana dla tych, którzy jadą krótko i nie powinni płacić tyle samo, co ci pasażerowie, którzy jadą na przykład z dworca PKP w Trzebini do Elektrowni Siersza, lub z dworca ZKKM do Płazy. Należy to zróżnicować. - A co z korkami? Uważa Pan, że dojedzie Pan w godzinach szczytu z Żarek do Libiąża Jowisz? - wertowali pytaniami obecni na czacie. - Nie uważam tak – zaznaczył.
- Podkreślam, że cena biletu najtańszego pozostaje bez zmian i można na nim przejechać na przykład z PKSu w Chrzanowie do PKP w Trzebini, czego dotychczas nie było.
Ważną informacją jest też fakt, że czas obowiązywania biletów czasowych będzie liczony według czasu zegarowego, rzeczywistego. W nowej propozycji cennika przewidywana jest też likwidacja pory nocnej.
Szykuje się także zmiana dla emerytów. - Wprowadzona zostanie modyfikacja pozwalająca na korzystanie z 50% ulgi dla kobiet po ukończeniu 60 roku życia i dla mężczyzn po ukończeniu 65 roku życia bez względu na to, czy posiadają legitymacje emeryta, czy też nie. Weryfikacja uprawnienia następować będzie na podstawie dowodu osobistego – ogłosił Marek Dyszy.
Jak będą wyglądać bilety miesięczne? Czy ich cena ulegnie zmianie? Co z ulgami dla uczniów szkół średnich? - Ulgi dotychczasowe zostają zachowane, dodatkowo wprowadzamy ulgę 50% dla uczniów szkół policealnych, będzie tam jednak ograniczenie wiekowe. Pozwalamy na bezpłatny przewóz przenośnych instrumentów muzycznych dla uczniów oraz studentów, którym przysługuje ulga. Najprawdopodobniej nastąpi podwyżka cen biletów jednorazowych, średnio o wskaźnik wzrostu cen liczony narastająco od 2007 roku, jednak promować będziemy pasażerów stale korzystających z komunikacji i ceny biletów okresowych wzrosną nieznacznie. Obniżeniu ulegnie bilet sieciowy.
Były również poruszane kwestie osób starszych lub niepełnosprawnych. - Czy Pan wie jak niewygodnie osobom starszym czy niepełnosprawnym wsiada się do zielonego autobusu linii 317 po wysokich stopniach i wąskim przejściu? - pytali obecni na czacie. - Domyślam się, że jest to poważna bariera, dlatego w nowym postępowaniu przetargowym postawiono wymóg, że co najmniej 50% autobusów musi spełniać wymogi normy autobusu niskopodłogowego. Niestety linia 317 nie jest objęta obecnym postępowaniem przetargowym. W przetargu z 2010 roku wymóg niskiej podłogi dotyczył tylko linii 331 dedykowanej m.in. dla podróżujących do szpitala. - Zdaje sobie sprawę z tego, że nie wszystkie przystanki są bez barier dla niepełnosprawnych, ale ta sprawa, ze względów finansowych musi pozostać do dalszego załatwienia – dodał.
O zmianach w ważnych liniach mówił odpowiadając na pytania - 9 (stara 309) jako jedna z linii szkieletowych będzie wzmocniona w taki sposób, że kursy zaprojektowane są w logicznych równych odstępach i w godzinach szczytu będą z częstotliwością co 15-20 min. Ponad to, z pięciu brygad (autobusów) obsługujących tą linię, dwa autobusy będą o pojemności minimum 130 osób. Dotychczas kursowały autobusy o pojemności 90 osób. - Co będzie jeśli zostanie zlikwidowany autobus linii 339 – pytali dalej internauci. Zlikwidowane połączenie komunikacyjne zastąpione zostanie zmodyfikowanymi liniami: 15 (dotychczas X), 25, 8 i A (dotychczasowa 340). Warto w tym miejscu zaznaczyć, że Internauci sami podczas dyskusji udzielali odpowiedzi pozostałym na temat poszczególnych linii. Wszelkie zmiany są również dostępne na stronie zkkm.org.pl. Sam Marek Dyszy podkreślił - Odnośnie likwidowanych kursów podkreślam, że będą one zastąpione innymi połączeniami komunikacyjnymi, a szeroko pojęta akcja informacyjna nastąpi w połowie sierpnia, wówczas, gdy będzie rozstrzygnięte postępowanie przetargowe.
Czy rozkładowe czasy przejazdów zostaną zróżnicowane ze względu na porę dnia? -Oczywiste jest, że w godzinach szczytu autobus nie pokona trasy w zakładanym czasie. - Oczywiście, że tak. Wielu miejscach rozkładów jazdy te zróżnicowania nastąpią. Inny będzie czas przejazdu w godzinach szczytu a inny poza godzinami szczytu oraz w niedziele i święta. Jest to kolejna modyfikacja, która nastąpi od 1 września.
Marek Dyszy nie zdradził jeszcze szczegółowego taryfikatora za przejazdy. - Nie chcę na razie ujawniać nowego taryfikatora cen ponieważ jest to w fazie projektu i dopiero 14 lipca zgromadzenie ZKKM przyjmie lub oddali projekt zarządu. Wiadomo natomiast, że projektowany cennik przewiduje opłatę manipulacyjną w przypadku zakupu biletu bezpośrednio u kierowcy - Jest niezbędna dla zachęcenia pasażerów do zakupu biletu przed podróżą by nie zajmować czasu kierowcy i nie powodować opóźnień w kursowaniu autobusu. Jest to opłata manipulacyjna za tzw bilet ostatniej szansy – powiedział Marek Dyszy.
Wedle informacji przedstawionych przez Pana Marka zostanie wprowadzony nowoczesny system płatności za bilety. Na postawione pytanie w sprawie planowanej możliwości zakupu biletu przez telefon komórkowy oraz płatność kartami zbliżeniowymi odpowiedział - Wprowadzony będzie system moBILET. Ze względów finansowych nie przewiduje się w najbliższym czasie wprowadzenia płatność kartami zbliżeniowymi. Nie mniej jednak po przeprowadzeniu rewolucyjnych zmian zajmiemy się tym tematem próbując skorzystać z dotacji unijnych.
Nowoczesne ma być też informowanie pasażerów o rozkładach. - Przewidujemy utworzenie tzw. dynamicznego rozkładu jazdy dostępnego w Internecie, a zatem i w telefonie komórkowym, który posiada możliwość dostępu do Internetu. Nie przewidujemy na razie informowania o rozkładach jazdy prywatnych przewoźników, to na nich spoczywa obowiązek umieszczania rozkładów jazdy na każdym przystanku i tym problemem zajmę się w niedalekiej przyszłości. Zachęceni nowoczesnością Internauci pytali dalej - Czy zamierzają Państwo dołączyć linie ZKKM do jednego z serwisów planowania trasy (np. jakdojade.pl albo Google Transit)? - Na razie pracujemy nad utworzeniem internetowego, dynamicznego rozkładu jazdy z możliwością wyszukiwania połączeń. A w dalszej kolejności być może uda się wykorzystać wspomniane usługi.
Przewodniczący Zarządu ZKKM jasno uciął temat linii K do Krakowa. - Linia K przestanie być finansowana przez ZKKM z ostatnim dniem lipca 2011. Na dalsze finansowanie nie pozwala nowa ustawa o publicznym transporcie zbiorowym, która dokładnie definiuje pojęcie linii wojewódzkiej i wskazuje, że jej finansowanie jest w gestii marszałka województwa do którego ZKKM zwrócił się z prośbą o zainteresowanie ewentualnym kontynuowaniem przewozów na przedmiotowej linii. Pol pytał dalej - Skoro przewozy na linii K są nierentowne, to dlaczego nie pomyślano o wprowadzeniu na tę linię taboru typu A lub na mniej obciążone kursy typu M? - Główną przyczyną, która w obecnym stanie prawnym nie pozwala na kontynuowanie przewozów na linii K, jest zagrożenie postawienia zarzutu o poważnym naruszeniu dyscypliny budżetowej. - Jak to się ma do linii J, A, E i S, które w Jaworznie kursują jakoś bez problemów – kontynuowali Internauci. - Organizatorem tamtej komunikacji jest inny organ i on będzie ponosił ewentualne konsekwencje, ale nie wykluczone, że miasto Jaworzno zawarło stosowne porozumienia międzygminne. Niestety pomimo starań ZKKMu gminy Krzeszowice i Zabierzów a tym bardziej Kraków, nie były zainteresowane przystąpieniem do porozumienia międzygminnego – wytłumaczył Marek Dyszy.
- Proszę zwrócić uwagę, że do likwidacji linii K nie używam argumentu braku rentowności, aczkolwiek o takim między innymi argumencie mówią wyniki audytu – zakończył odpowiadając na pytanie o fakt, że prywatnym busom opłaca utrzymywać się oraz zwiększać ilość połączeń.
Dalsza część to pytania bardziej szczegółowe. - Czy mają Państwo zamiar zmienić wysokość kary, w przypadku kiedy niema się przy sobie biletu okresowego/dokumentu uprawniającego do ulgi? (chodzi mi o sytuację kiedy zapominamy zabrać tego z domu i w terminie kilku dni udokumentujemy, że bilet okresowy w chwili wystawienia mandatu był ważny) – obecna kara jest bardzo wysoka, a płacą ją osoby, które przecież nie jeżdżą na gapę, bo bilet okresowy mają wykupiony. - Tej kwestii nie będziemy zmieniać w nowej propozycji cennika. Odpowiednikiem takiej sytuacji może być przykład, gdy kierowca porusza się samochodem bez prawa jazdy lub dowodu rejestracyjnego - również ponosi karę – odpowiadał Marek Dyszy.
Po porównaniu wysokości i sposobu naliczania kar z innymi ośrodkami komunikacyjnymi uznaliśmy, że nie będziemy dokonywać zmian w tym zakresie – jednoznacznie stwierdził na pytanie zatopionq o wysokości opłat karnych i manipulacyjnych za brak dokumentów.
Czy jest możliwość utworzenia przystanku na ul. Szpitalnej, w okolicach oś. Niepodległości? Osoby starsze udające się do Szpitala mają najbliższy przystanek, albo przy szpitalu, albo na Zielonej – pytał Blood997. - Niestety na podstawie posiadanej wiedzy wiem, że utworzenie przystanku w proponowanym miejscu ze względu na warunku ruchu drogowego i wymogi przepisów jest niemożliwe. Brak właściwej lokalizacji dla utworzenia takiego przystanku.
Propozycję utworzenia kilku centrów przesiadkowych zamiast dworca na ulicy Zielonej w Chrzanowie zaproponował w kolejnym pytaniu Blood997. - Centra przesiadkowe są w zamiarze, ale w przyszłości brak jest jednoznacznego wskazania takiego centrum przesiadkowego w Chrzanowie. Dlatego dotychczasowy dworzec ZKKM będzie funkcjonował nadal – uzyskał w odpowiedzi.
Pytania dotyczyły również jakości obsługi pasażerów. - Jechał Pan ostatnio jednym z „niebieskich autobusów”, które najczęściej kursują jako 330? Uważa Pan, że są to odpowiednie autobusy w upały dla starszych osób? - Skorzystam z podpowiedzi i dokonam przejazdu takim autobusem, a następnie sprawdzę czy spełnia on wymogi umowy przewozowej, ponadto zlecę służbom kontrolnym ZKKM intensyfikację czynności sprawdzających.
Poruszony przez Internautów został także problem nawracania autobusów pod szpitalem. Wedle przedstawionej informacji na czacie te wycofują z pełnym autobusem ludzi. - Chyba nie jest to bezpieczne a przede wszystkim normalne – pytał internauta. - Przewoźnik ma wskazane miejsce do nawracania na pętli nieopodal szpitala. Jeśli opisana sytuacja ma miejsce to kierowca robi to na własną odpowiedzialność i jest to naganne. W takim przypadku proszę o zgłaszanie zaobserwowanych nieprawidłowości bezpośrednio do siedziby ZKKM. - Pętla bezpośrednio przy szpitalu wykorzystywana była przez autobusy dawniej. Obecnie zarządza nią szpital. Autobusy mają korzystać z utwardzonego placu (pętli zlokalizowanej około 200 metrów dalej w stronę Chechła).
Czy miał Pan przyjemność podróżować np. linią 309 przy temperaturze powyżej 25 stopni C autobusem w którym uchylne są tylko okna w dachu? Tylko bardzo proszę o szczerą odpowiedź. Obawiam się że nie bo czułby się Pan gorzej niż bydło i nie dopuściłby Pan do kursowania tych autobusów przy takiej temperaturze – zapytał Gosc_4410. - Zakładam, że przewoźnik, który wygra nowy przetarg będzie dysponował pojazdami wyposażonymi w odpowiednią wentylację zgodnie z wymogami specyfikacji. Zakładam również, że taki dyskomfort występuje w najstarszych autobusach, które nie zmieszczą się w ramach nowych wymogów – odpowiedział Marek Dyszy. Na dalsze głosy krytyki, że sprawa dotyczy tych „najnowszych” autobusów jak na przykład Den Oudsten z 2000 roku, które Transgór prawdopodobnie wystawi do przetargu odparł - Postaram się wymagać od przewoźników zgodnie z zawartymi umowami, do których załącznikiem będzie taryfikator kar za uchybienia.
Jedno z pytań dotyczyło przystanku przy PKS na ulicy Trzebińskiej w Chrzanowie i nacisków ze strony ZKKM na zmianę jego wyglądu. - Owszem, wiata przystankowa jest w zarządzaniu ZKKM i będzie objęta w planie remontów przystanków, niestety na pozostałą część placu po dworcu PKS ZKKM nie ma wpływu.
Pytania dotyczyły również bezpośrednio kierowców. - W jaki sposób zamierza Pan uregulować sprawę wsiadania przednimi drzwiami? Obecnie często kierowca otwiera tylko przednie drzwi, a biletów i tak nigdy nie sprawdza. - Będzie to wymóg dokładnie i precyzyjnie określony w nowej umowie, którą przewoźnik wyłoniony w drodze przetargu ma realizować od 1 września 2011 pod rygorem sankcji karnych, o których już wspomniałem. Przewoźnik będzie mógł dopuścić do pracy tylko kierowców odpowiednio przeszkolonych w tym zakresie i którzy zdadzą odpowiedni egzamin w siedzibie ZKKM.
Za obsadę kierowców odpowiedzialny jest przewoźnik. W dotychczasowych umowach, ale również i w projektowanej nowej umowie brak jest wymogu uzgadniania obsady kierowców ZKKM. Pojawią się natomiast inne wymogi dotyczące kierowców, ich umiejętności ubioru do egzekwowania przydatny będzie katalog kar za uchybienia. W sprawach zgłoszeń dotyczących kierowców na poszczególnych liniach Marek Dyszy poprosił o zgłoszenie do ZKKM stosownych informacji.
Co grozi kierowcy jeśli na przystanek przyjedzie np. 5 minut wcześniej? - Taka sytuacja jest niedopuszczalna i jeśli dobrze pamiętam to w nowej umowie przewidziana jest kara dla przewoźnika. 1000 zł za każdą minutę. Przewoźnik wyciągnie odpowiednie sankcję wobec kierowcy – jednoznacznie podkreślił Marek Dyszy. - Odjazd autobusu przed rozkładowym czasem jest niedopuszczalny i każde takie zgłoszenie wykorzystuje do nałożenia surowych sankcji karnych.
Ankieta, jaką niedawno przeprowadzał Związek będzie zgodnie z sugestiami internautów upubliczniona. Same wyniki ankiety według zapewnień zostały wykorzystane do opracowania nowego taryfikatora cen oraz do weryfikacji katalogu ulg. - Zwracam uwagę, że dotychczas nie było tego typu inicjatyw ze strony ZKKM. Dziękuję tym wszystkim, którzy poczynili trud i udzielili odpowiedzi w ankietach lub w indywidualnych zbiorowych zgłoszeniach.
Czy Marek Dyszy rozmawiał osobiście z jakimiś pasażerami? - Wielokrotnie. Nawet z księdzem proboszczem z Młoszowej, który wykazał troskę o dowóz wiernych ze wzgórza na msze święte w niedziele i święta - odwiedził mnie osobiście - oznajmił.
Ponadto można przyjść do związku osobiście. Przewodniczący Zarządu przyjmuje zawsze od 12 do 14 w każdy piątek oraz wówczas, gdy pozwala na to czas. Zapraszam - dodał.
Marek Dyszy udzielał również wyjaśnień w sprawie audytu - W ramach audytu przeprowadzono badania natężeń potoków pasażerskich na każdym kursie w każdy dzień tygodnia. Co prawda odbyło się to tylko jednorazowo, ale mimo to dało oczekiwany obraz. Badania częstsze spowodowały by znaczny wzrost kosztów audytu, na co nie było stać ZKKMu.
Marek Dyszy zgadza się na fotografowanie autobusów w sytuacjach niekomfortowych dla pasażerów. - Każda forma przekazania sugestii mających na celu poprawę jakości usług przewozowych jest dopuszczalna. Jestem otwarty na wszelkie zgłoszenia – oznajmił.
Czy te wszystkie udogodnienia wg Pana nie maja na celu zlikwidowania komunikacji jak to się stało z PKS. Może z góry jest to zaplanowane a Pana rękami zostanie wykonane? - pytał Gosc_3250. - Nie, nie uważam tak i nie wyczuwam ani krzty takiego zamiaru u włodarzy miast - członków ZKKM. Dodam, że obecni burmistrzowie doskonale zdają sobie sprawę z tego, że organizowanie komunikacji lokalnej jest zadaniem własnym gminy i zapewniam, że burmistrzowie dokładają wszelkich starań aby ta komunikacja funkcjonowała na dobrym poziomie – uciął Marek Dyszy.
Padały też ciepłe słowa - Bardzo cieszę się, że w końcu w naszej komunikacji nastąpią jakieś zamiany, nawet jeżeli wiążą się z podwyżkami, ale oczywistą rzeczą jest, że od ostatniej podwyżki upłynęło już dużo czasu, a ceny np. paliwa znacznie poszły w górę. Oby tylko komunikacja nie stała się gorsza. - powiedział na zakończenie swojej serii pytań Blood997. - Dziękuję za słuszne spostrzeżenie, ostatnia podwyżka cen w ZKKM miała miejsce w 2007 roku, a od tego czasu wskaźnik wzrostu cen postąpił o około 11%.
Nasz gość zaznaczył w jednej z odpowiedzi: - Zapraszam do udzielenia mi szczegółowych wskazówek pisemnie, elektronicznie lub osobiście w siedzibie ZKKM. W krótkim czasie w jakim jestem przewodniczącym zarządu zajmowałem się dotychczas przygotowaniami do dużych zmian w komunikacji. Skorzystam z każdej właściwej sugestii.
- Gorąco dziękuję za przekazane informacje, nawet te, które były wyrazem niezadowolenia. Dziękuję za udział w dyskusji. Wykorzystam wszystko to, co przekazano mi dzisiaj i będzie przekazywane w innej formie do siedziby ZKKM – powiedział na zakończenie rozmowy Marek Dyszy.

Oryginalny plik zapisu z czata dostępny jest również do pobrania w formacie PDF.
|