|
Zagrali już z Zagłębiem, pora na Czarnych Nie było jeszcze kluczowych rozmów
Piłkarze Janiny Libiąż nie zapadli jeszcze w zimowy sen. Rozgrywają sparingi, by trener Wojciech Skrzypek mógł ewentualnie znaleźć kandydatów do gry w drużynie. Ostatnio libiążanie zmierzyli się z II-ligowym Zagłębiem Sosnowiec, ulegając mu 0:1. W składzie zespołu z Libiąża wystąpiło tylko czterech zawodników z podstawowego składu: Księżarczyk, Szafran, Sierczyński i Ząbek. - Większości zawodników dałem odpocząć - mówi szkoleniowiec - libiążan Wojciech Skrzypek. - Zagrało tylko czterech zawodników z podstawowego składu oraz ci, którzy zwykle mniej grają. Dałem okazję gry też mniej grają. Dałem okazję gry też pięciu nowym - testowanym piłkarzom. Są to zawodnicy z najbliższej okolicy, z niższych klas. Na tle piłkarzy, pretendują do gry w II-ligowym Zagłębiu, wypadli nieźle, nie odstawaliśmy. Na pewno w końcówce spotkania, przy większej koncentracji mogliśmy nawet rozstrzygnąć to spotkanie na swoją korzyść. Poza strzelonym golem Zagłębie nie stworzyło większego zagrożenia pod naszą bramką. Gospodarze też testowali nowych zawodników.
Libiążanie będą kontynuować sparingi i już dzisiaj - również w Sosnowcu, zagrają z Czarnymi. Tym razem trener Skrzypek zaprosi na to spotkania innych pięcniu zawodników. To będzie już ostatni mecz kontrolny Libiążan przed udaniem się na przerwę. A trenować będą do końca miesiąca. Trener Skrzypek nie spotkał się jeszcze z władzami klubu na rozmowach dotyczących przyszłości. Czeka na sygnał od nich. - Mam ten komfort, że mogę próbować nowych zawodników - mówi szkoleniowiec. - Będę przygotowany na dwa warianty rozwoju sytuacji. Trener zakłada wariant, że zespół może nadal spokojnie grać w trzeciej lidze. Jest druga możliwość, że Janina będzie walczyć o awans. Po to robi więc teraz przegląd, by wiedzieć na kogo będzie mogła liczyć - i potem podjąć konkretne decyzje w tej kwestii. - Powiem szczerze, że jestem też po rozmowach z kilkoma znanymi zawodnikami - mówi Wojciech Skrzypek. - Takimi których nie trzeba testować. Ci, których sprawdzamy teraz, to uzupełnienie składu - młodzieżowcy. Chodzi o to, by wcześnie ich dokooptować do składu, aby byli gotowi na mecze w III lidze. Przed tą rundą mieliśmy tylko cztery tygodnie na to, by w komponować trzech nowych młodzieżowców, a w sumie mieliśmy sześciu. Zimą będzie więcej gier, a więc i większa możliwość pracy.
Jeśli Janina pozyska kilku młodych piłkarzy, kilku starszych będzie musiało odejść, stan kadry nie zmieni się więc nadal będzie liczyła 20-22 zawodników.
Libiążanie mimo dobrego wyniku jesienią, cały czas myślą o wzmocnieniu składu
Źródło:
tekst: Jacek Żukowski fot. Jan Hubrich
|