<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<!-- generator="FeedCreator 1.7.3" -->
<rss version="2.0">
	<channel>
		<title>MEIN KAMPF po berlińsku.</title>
		<description>Comments for MEIN KAMPF po berlińsku. at http://chrzanowski24.pl , comment 1 to 3 out of 3 comments</description>
		<link>http://chrzanowski24.pl</link>
		<lastBuildDate>Wed, 08 Feb 2012 02:51:41 +0100</lastBuildDate>
        <generator>FeedCreator 1.7.3</generator>
		<item>
			<title>...</title>
			<link>http://chrzanowski24.pl/blogi/mein-kampf-po-berlinsku#comment-215</link>
			<description>tu trzeba wychowywać tych, którzy biegają po pomoc do instytucji państwowych... z obserwacji wiem, że ten kto użył policji i wymiaru sprawiedliwości przeciwko innym nie zasługuje na zaufanie, nawet jeśli mediacja nie dawała żadnych rezultatów... wezwanie do tego aparatu państwowego jest karygodne, nieetyczne, amoralne.  - Grand</description>
			<pubDate>Wed, 03 Feb 2010 22:21:47 +0100</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>...</title>
			<link>http://chrzanowski24.pl/blogi/mein-kampf-po-berlinsku#comment-214</link>
			<description>Fakty próbowały zrzucić winę na kłócących się rodziców. Ojciec, który się wypowiadał w faktach tłumaczył, że jego dziecko oddane zostało psychologom. No chyba sobie tu ktoś kpi. Zakładam, że jestem ojcem. Uważam, że kobieta źle wychowuje moje dziecko i jest załóżmy jak dla mnie niezrównoważona psychicznie. Już na samym początku załatwiam to po swojemu, jeśli dziecko zostało w jakiś sposób ode mnie odizolowane, a nie mam sobie nic do zarzucenia, że piłem, czy coś w tym rodzaju. Nie izoluję dziecka od matki w końcu dbam o jej zdrowie psychiczne, ale odizolowanie mnie od dziecka traktuję jako zamach na moją wolność. Wejście bezprawne  do jej domu uznaję za moje prawo to ona niech walczy w sądzie, że wszedłem do jej domu, ale nie nasyłam na nią policji i na dziecko. Dziecko w takim wieku już wie z kim chce być, więc to ono decyduje. Fakty podały, że miało 9 lat. Trochę to dziwne, że mężczyzna musiał użyć policji, żeby spotkać się z dzieckiem. Bardzo dziwne. Fakt, że niektóre kobiety są nieobliczalne i nie idzie się z nimi dogadać, ale jeśli coś jest moje to mam do tego prawo i nie wysyłam po to policji. Załatwiam to jak mężczyzna, a nie jak ostatnia ofiara. Kiedyś dzieciak i tak będzie mnie szukał. Mogę go spotkać jak idzie do szkoły i go zapytać czy wszystko jest dobrze i czy mu czegoś nie brakuje. Nie muszę angażować do tego jednostki antyterrorystycznej. Nie narażam dziecka na stres. W tym wypadku ojciec naraził dziecko na stres. Tylko dlaczego sąd postanowił działać w taki sposób? Tu jest pytanie zasadnicze. Dlaczego sąd uznał, że jest nie tylko arbitrem właściwym, gdzie dziecko nie miało głosu, a co najgorsze, że sąd nakazał egzekucję wyroku w taki sposób? Coś tu nie gra. Jeszcze jest pytanie zasadnicze. Czy dziecko chodziło normalnie do jakiejś szkoły publicznej lub niepublicznej, ale czy pobierało nauki pisania, czytania. Tego nie wiem, bo nie wiem jaka jest wina matki. Ale widziałem na filmie co krzyczał. Krzyczał MAMO. Będąc tam, zastanowiłbym się tysiąc razy, zanim w taki sposób zabrałbym dziecko. Mieszkańcy bronili dziecka. To jakaś bezduszna egzekucja wyroku. Tu nie mam wątpliwości.  - Grand</description>
			<pubDate>Wed, 03 Feb 2010 22:12:18 +0100</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>...</title>
			<link>http://chrzanowski24.pl/blogi/mein-kampf-po-berlinsku#comment-212</link>
			<description>Pokazywali to nagranie w Faktach i muszę przyznać, że faktycznie wyglądało to skandalicznie. Niewinne niczemu dziecko jak zwykle cierpi z powodu głupoty rodziców, przez ich gierki i brak dojrzałości. Przypuszczam, że krzywda jaką mu wyrządzili odbije piętno na jego dalszym życiu, bo jakby nie było to dla niego trauma. 
 - Ancy[ka</description>
			<pubDate>Wed, 03 Feb 2010 21:37:16 +0100</pubDate>
		</item>
	</channel>
</rss>

