| Zza Wody: komunikacja c.d. |
|
|
|
| sobota, 04 września 2010 13:11 | |||
|
Na wstępie kolejnej części opowieści „zza wody” chciałbym wyjaśnić moją opinię w kwestii rozwiązań komunikacyjnych w moim angielskim mieście. Być może po lekturze pierwszej części niektórzy z Czytelników nabrali przekonania, że mieszkam w komunikacyjnym raju, a tak wszakże nie jest. Autobusy tutaj spóźniają się, bywa, że któryś nie pojedzie w ogóle. W pojeździe nie panuje sterylna czystość, bo ludzie tu jednak śmiecą. Bardzo. Nie zdarza się jednak, że w pierwszy kurs dnia wyjeżdża autobus ze śmieciami na podłodze i brudnymi siedzeniami. Ponadto, co nieraz było powodem mojej irytacji, bywa że podjeżdżający na przystanek autobus z wyświetlonym napisem „Do centrum” właśnie się od tego centrum oddala. Nie w tym jednak rzecz. Jestem zdania, że tu gdzie mieszkam, pasażer ma zapewnione niezbędne minimum usługi, pewien europejski standard. Jestem też zdania, że pasażerowi ZKKM w Chrzanowie żadnego standardu się nie dostarcza. Nie tylko europejskiego. Gorzej jest już chyba tylko w tych ubogich krajach, gdzie ludzie jeżdżą nie tylko w autobusach, ale również na nich. Ale wróćmy do sedna sprawy, czyli obiecanych poprzednio przystanków. Są one różnorodne. Większe, główne przystanki wyglądają tak:
ale są również i takie:
a nawet takie:
zwykle na tego typu przystankach nikt nie wsiada ani nie wysiada. Ale są. Na wszelki wypadek. Na wszystkich przystankach znajdują się rozkłady jazdy i informacja o tym, że należy zasygnalizować kierowcy zbliżającego się autobusu zamiar wsiadania (tak, w przeciwnym razie autobus się nie zatrzyma. To samo dotyczy wysiadania. Generalnie autobusy zatrzymują się tylko na żądanie). Na bardzo peryferyjnych przystankach (składających się z samego słupka) może zdarzyć się, że nie ma rozkładu jazdy. W takim przypadku jest tabliczka z odpowiednim kodem literowym i numerem telefonu, pod który należy wysłać SMS-a, a w odpowiedzi otrzymuje się informację o 3 najbliższych odjeżdżających stamtąd autobusach. Na ważniejszych przystankach umieszczone są elektroniczne tablice informujące o godzinach odjazdu kolejnych autobusów i o ewentualnych opóźnieniach:
Za utrzymanie i budowę przystanków odpowiada zarząd miasta. W przetargu wyłaniana jest firma, która dostaje długoterminowy (10-letni) kontrakt na obsługę/naprawę. Rozwiązanie chyba uczciwe, jako że z przystanków korzysta wielu przewoźników, mogą pojawiać się nowi i znikać dotychczasowi. Jeśli przystanek jest uszkodzony, można zadzwonić pod wskazany na tablicy numer i podać numer przystanku. Na koniec ciekawostka, nie związana z autobusami. Coś, co rzuciło mi się w oczy zaraz po przyjeździe tutaj i co fascynuje do dzisiaj :) Na wszystkich skrzyżowaniach obniżone są krawężniki. Rzecz prosta i genialna. Koszt rozwiązania jest zerowy, a nie trzeba chyba nikogo przekonywać jaką różnicę czyni dla osób na wózkach inwalidzkich, matek z dzieckiem w wózku, rowerzystów. Druga z rzeczy genialnych w swej prostocie: są to betonowe płyty z wypustkami ułożone przed przejściami dla pieszych. Po pierwsze zabezpieczają przed poślizgnięciem się i wpadnięciem na jezdnię, po drugie są znakomicie wyczuwalne pod stopami nawet przez bardzo grubą podeszwę buta, a co za tym idzie informują niewidomych i niedowidzących, że znajdują się na przejściu.
UPDATE: miejscowy tabor autobusowy stanowią głównie Dennisy (na zdjęciu), Mercedesy i Volvo. Poniżej typowy lokalny autobus, na zdjęciu widoczne tylne drzwi ewakuacyjne.
Mamy też nostalgiczne "piętrusy":
A czy coś stoi na przeszkodzie, aby przewoźnik świadczył usługi czymś mniejszym, tam gdzie nie opłaca sie użyć czegoś wiekszego??? Ależ skąd:
Behemot ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ) Komentarze (6)
![]() Napisane przez 11111111, wrzesień 05, 2010 16:46:20
piętrusy świetne
a co do sprawy w sądzie o 40groszy to kto się będzie z tym układem szarpać po sądach Napisane przez was, wrzesień 06, 2010 09:42:30
do autora zza_wody:
a kto prowadzi nadzór nad komunikacją w UK? czy też jest takie durne rozwiązanie jak w powiecie chrzanowskim? jaki zasięg terytorialny ma ta komunikacja jeździ tylko po tym jednym mieście? czy do sąsiadów także jeżdżą u was zwykłe busy w których nie kupuje się biletu tylko płaci gotówką? ile kosztuje taksówka w takim mieście jak twoje? Napisz Komentarz
|
|||
| Poprawiony: sobota, 04 września 2010 17:45 |
dziś każdy ma problem żeby podejść pod wysoki krawężnik...
u nas niestety główny przystanek pod którym stoi masa ludzi w centrum miasta ma zwykły mały daszek bo gdyby miał szybe z tyłu to by chuligani zniszczyli - takie jest wytłumaczenie tak jak gdyby nigdzie na świecie chuliganów i wandali nie było